wtorek, 5 czerwca 2012

27.ROZDZIAŁ

Lekarz który operował Nialla wyszedł z sali operacyjnej i powiedział ze Niall jest w strasznie złym stanie i że musiałby sie zdarzyć cud zeby przezył do jutra ... ja oczywiście zaczełam jeszcze bardziej płakac  :
- Możemy go zobaczyć ? - spytałam ze łzami w oczach
- Tak juz was zaprowadze do niego
Poszliśmy w zdłóż jakiegos korytarzu . Nagle weszliśmy do sali w której był moj kochany Niall . Myślałam cały czas o tym ze to mój oststni dzień z moim narzeczonym . Płakając jeszcze bardziej podbiegłam do jego łóżka . Na szczęście był przytomny . Przytuliłam go delikatnie zeby nie zadawac mu większego bólu . Uśmiechnął się i powiedział :
- Myślałem ze umrę i już nigdy cię nie zobacze ...
- Też tak myślałam ... ale nie mówmy o tym ... jak się czujesz ? - spytałam wiedząc ze przecież czuje sie okropnie był cały potłuczony ...
- Psychicznie wspaniale a fizycznie ... nie za bardzo ...
Głowa opadła mi w dół i łza zleciała z mojego oka prosto na podłoge ... fatalnie sie czułam ...a w dodatku jutro Nialla juz ze mną nie będzie ...
- Nie płacz - powiedział Niall
Uśmiechnęłam się do niego ze łzami w oczach
- Tak lepiej - powiedział nagle zmrużył oczy jakby coś go zabolało
- Co się stało Niall ?
- Nic ... chyba ... zabolało mnie w sercu i to bardzo ... - zwijał sie z bólu ... martwiłam sie ze to jest ten moment w którym strace tego na którego czekałam całe moje pojeba** życie . Z nim wszystko było lepsze , nie martwiłam się o nic nie płakałam , po prostu żyłam pełnią życia . Liam w tej chwili poleciał po pielęgniarkę . Niall  popatrzał na mnie oczami w łzach bólu . A potem położył się zwyczajnie na łóżku jakby cały ból przeszedł .
- Ja umieram czuje to ... - popatrzał na mnie już ostatni raz i powiedział - Obiecaj ze nie zrobisz jakiejś głupoty typu samobójstwo jak ja umrę i powiem to co ty mi kiedyś powiedziałaś :znajdziesz sobie drugiego chłopaka, założysz rodzinę itd a ja będę waszym aniołem stróżem ok?
- A ja to co ty : Ty już jesteś moim aniołem 
- A ty moim ... Kocham cię i zawsze będę przy tobie - powiedział i jego oczy sie zamkneły, ręka którą mnie mocno ściskał zluźniła się jakby była martwa, a maszyna która wskazywała puls serca zaczeła głośno piszczeć a ja zaczełam głośno płakac ... Niall mnie opuścił ... odszedł na tamten świat ... a ja została sama ... miałam oczywiście moich przyjaciół którzy zapewne będą mnie wspierać ale już nigdy nie  znajdę takiej osoby jak Niall mój kochany wariat ... 










.....Po 11 miesiącach ... 






Za radą chłopaków , którzy byli akurat w trasie koncertowej ... udałyśmy sie z dziewczynami do Włoch  a  dokładniej do domu ... mojego i Nialla co oczywiście przywołało wszystkie wspomnienia . Od czasu gdy Niall umarł wszystko się zmieniło ... Dziewczyny zaczeły mnie kontrolować itp ... w sumie nie dziwie się im w końcu przeżyłam juz 3 próby samobójcze przez , które spędziłam za kazdym razem gdzies z pare tygodni a przy jednej cały miesiąc w szpitalu . Z nikim sie nie spotykałam po mimo tego ze chłopcy i dziewczyny chcieli mnie umawiac z prawie wszystkimi . Jenifer wzieła ślub z Louisem dokładnie miesiąc temu . Harry i Tay tez są zaręczeni tak samo jak Alice i Zayn . A Liam i Danielle ... Liam zdradził mi ze od razu po przyjedzie z trasy koncertowej weźnie Danielle w jakies piękne miejsce a tam się jej oświadczy . Moj biedny Scooby niestety 2 miesiące temu wpadł pod auto ... ;( . Zdechł na miejscu ...straciłam kolejną ważną postac w moim zyciu . 


Dziewczyny poszły na zakupy a ja postanowiłam wybrac się na pobliską plaże gdzie zawsze chodziłam z Niallem ... Siedziałam na piasku wpatrując sie w zachód słońca po chwili zauważyłam że coś się tu zmieniło . Na myśl przyszło mi drzewo moje i Nialla ... nie było go  .... wycieli wszystkie krzaki i drzewa ... poszłam ze łzami na miejsce drzewa i zobaczyłam tylko korzen ... Klękłam przed drzewem becząc jak małe dziecko ... Po chwili wstałam i pobiegłam z płaczem do domu gdzie nikogo nie było ...  Siedziełam na sofie płacząc i wpadł mi do głowy pomyśł : " Kocham Nialla i chce być z nim i to już dzisiaj ! " . Pobiegłam do kuchni i wyciągłam największy i najostrzejszy nóż . Podeszłam do salonu i na jakiejś kartce napisałam " Żegnajcie ... pamiętajcie kochałam was :* Ale nie mogłam znieść smutku jaki dawała mi śmierć mojego Nialla :( Jak chcecie zamieszkajcie w naszym domu albo go sprzedajcie ... Jenifer byłaś  najlepszą przyjaciółką na świecie :* ... Pochowajcie mnie obok Nialla ". Położyłam kartkę na stole a ja trzymałam ostry nóż i zastanawiałam gdzie zadac sobie cios ... Wpatrywałam sie w moje odbicie w nożu i łzy które leciały po moich policzkach i spadały na nóż , w którym jakbym zobaczyła Nialla stojącego tuż za mną . Obruciłam się szybkim ruchem ale jego tam nie było ... Ostatnia łza spadła na nóż i szybkim ciosem wbiłam ostrze prosto w moją klatkę piersiową co uszkodziło całkowicie moje biedne serce . krew była wszędzie a ja runełam na ziemię . Dusiłam się tam własną krwią i łzami w gardle . Patrzyłam oststni raz na moj dom . W pewnej chwili widziałam już tylko przez lekką mgłe która rosłą i rosła i zamieniła się w całkowita ciemność i cisze ... dostrzegłam gdześ w tej ciemnosci światło które się powiekszało i zbliżało do mnie ... okazało się ze to Niall który uśmiechnął się i wziąl mnie za rękę i zaczął prowadzić w głąb jasności ... Można powiedzieć ze ukradł mi serce ... ( Stole my heart ) 


________________________________________________________________________________


Wszystkim ,którzy czytali tego bloga bardzo dziękuję i zapraszam na moj nawy blog który powinien pojawić się jeszcze w tym tygodniu ... Informowac o nowym blogu będę tutaj . Jeszcze raz dziękuje za czytanie :*


Więc mój nowy blog się pojawił :D Pewnie myślicie " Już ?! Szybko jednego dnia pisze ze konczy bloga a drugiego ma nowego " Ale uwaga ! Ja już od dawna mo0ałąm blog tylko ze bez rodziałów i pisałam jednego chyba 2 miesiące :D Wiec to mój blog :)



czwartek, 31 maja 2012

26.ROZDZIAŁ

Obudziłam się rano . Obok mnie oczywiście leżał Niall :D strasznie słodko spał . Powoli wyszłam z łóżka i pobiegłam do toalety . Przebrałam sie i wyszłam . Wszyscy byli już na dole . Usiadłam w kuchni obok Nialla . Wszyscy byli smutni . Czemu ? ... sama  nie wiem ... wieć spytałam :
- Co się wam stało ?
- Musimy dzisiaj jechać do domu ... - powiedział Niall
- Oj przecież możemy tu wrócić  jak przyjdzie wiosna :)
- No właśnie nie ... w marcu jedziemy w trase koncertową ... - powiedział Liam
- A kiedy przyjedziecie ?
- No oczywiście na nasz ślub Amy w sierpniu ok ?- powiedział Niall
- O... sierpień  super !
- No tylko musimy ustalić dzień i miejsce
- Mamy jeszcze rok czasu ...
- Nie prawda bo tylko 11 miesięcy ....
- Dobra niech ci będzie ... - powiedziałam przytulając się do niego
- Za 3 godziny musimy byś na lotnisku ... - powiedział Louis
- Kurde ... już ?! - powiedziała Alice
Siedzieliśmy tak jeszcze jakieś 2 godziny a potem zaczeliśmy latac po całym domu zbierając rzeczy i pakując ostatnie ubrania , buty itd ...

Około 6 godzin później ...

Weszliśmy do naszego domu w Londynie . Ja od razu się ucieszyłam brakowało mi Londynu ... Zaczeliśmy się rozpakowywać . Po pewnym czasie ja sie zmęczyłam i przestałam przebierac te wszystkie ciuchy ... Poszłam na dół do kuchni coś przekąsić :) Siedziałam w kuchni jedząc płatki . Wtedy na dół zeszedł Niall . Podszedł do mnie i pocałował w policzek . Przyłączył się do mnie i zaczeliśmy gadać :
- Musze o 17 wyjść ...
- Czemu ?
- Mamy spotkanie z fanami ...rozumiesz
- Tak spoko ...
- Przyjdziemy około 19  bo jeszcze chcemy skoczyc na piwko lub coś ...
- Dobra skarbie idź i baw się dobrze
- Kocham cię
- Ja cię też ... ale wiesz ze jest już 16 ?
- CO ?! TO ja lece się przebrac i po chłopców .
Poleciał na górę jak idiota ... Po jakiś paru minutach zleciała na dół cała 5 i przelecieli przez kuchnie biorąc jakieś picie a Niall 2 paczki chipsów i coś jeszcze :D . Ja powoli jadłam . Potem z dziewczynkami zaczełyśmy oglądać film jakąś komedie .

Po 4 godzinach tylko ja nie spałam . Czekałam na chłopców . Dziewczyny leżały na kanapach a ja stałam w oknie od kuchni i wypatrywałam chłopców . Po kaiś paru minutach zachciało mi się pić . Zaczełam robić sobie kawe . Wtedy usłyszałam straszny pisk opon i wielki trzask . Popatrzyłam przez okno a tak wielkie auto woku chłopcy ale tylko 4 a na ziemi jeden z nich ... niestesty było strasznie ciemno i nie mogłam zobaczyć który to był . Wyleciałam z domu jak strzała budząc dziewczyny . Przepchałam się przez chłopców patrząc na ziemie na której leżał cały w krwi Niall . Klękłam przy nim i położyłam jego głowe na moim kolanie krzycząc ze łzami w oczach :
- Niall powiedz ze zyjesz ! Niall odezwij się !
Ledwo otwierając oczy powiedział :
- Jeśli umrę to obiecaj mi że będziesz o mnie pamiętać ...
- Ty nie umrzesz !
- Ciesze się ze będę mógł umrzec patrząc na ciebie
Zamknął oczy . Był nieprzytomny . Zaczełam krzyczeć jeszcze głośniej a moje łzy zaczeły coraz bardziej lecieć mi z oczów , spadały prosto na policzki Nialla z kąd spadywały prosto na ziemie .
- Nie umieraj ! Nie zostawiaj mnie tu samej ! - krzyczałam coraz głośniej
Wtedy poczułam jak ściska moją dłoń , przyłożył ją do swojego serca . Popatrzyłam na jego twarz na której był uśmiech . p;o chwili rozległ się dzwięk karetki . Lekarze wysiadli i podeszli do nas  mówiąc abyśmy sie odsuneli . Liam pociągnął mnie do tyłu aby mogli zabrac szybko Nialla i mu pomóc ... Płakałam chyba najbardziej z całego życia ... Liam zabrał mnie i Danielle do auta . Pojechaliśmy prosto za karetką .
Zabrali Nialla na sale operacyjną , więc czekaliśmy ... A ja się modliłam i płakałam ;( ...
-

niedziela, 27 maja 2012

25.ROZDZIAŁ

Rano otworzyłam oczy patrząc na Nialla który jeszcze spał ... był taki słodki . Powoli wstałam z łóżka i pobiegłam do toalety . Przebrałam się i wyszłam z łażieki . Wtedy akurat wychodził z sypialni Niall .
- Zrobisz mi coś dobrego ? Prosze 
- Spoko ale co ?
- Obojętne ja wszystko zjem 
Pobiegłam na dół do kuchni . Oczywiście w salonie wszyscy jeszcze spali . Zaczełam robić jajecznice . Szybko zjadłam i siedziałam w kuchni myśląc o tym wszystkim . Pomyślałam że za niedługo wakacje sie kończą ... niestety jeszcze tylko tydzień ... :(   A już po jutrze jedziemy do Londynu ... Wtedy po schodach  zeszedł Niall. Pocałował mnie w policzek po cichu mówiąc :
- Dziękuje kochanie 
Siadł na przeciwko mnie i zaczął jeść . 
- Mam dzisiaj dla ciebie Niespodziankę - powiedział 
- Jaką ?
- Zobaczysz wieczorem ok ? 
- Spoko 
- O 17 pójdziemy na plaże ok ?
- Dobra  ... 
Wtedy obudził się Liam wstał i podszedł do nas . Zaczął szperac po lodówce . W końcu zaczął jeść płatki . Wtedy także obudziły się Danielle i Jenifer .
- Może pójdziemy dzisiaj na zakupy ? - spytała Danielle
- Dobry pomysł - powiedziała Jenifer
- Tylko poczekajmy aż dziewczyny się obudzą - powiedziałam
- Spoko a potem na zakupy ! - powiedziała Danielle
- A my z chłopakami porobimy sobie jaja - powiedział mój Niall :D
- Spoko - powiedziałyśmy jednocześnie
Po chwili wszyscy sie już obudzili . Dziewczyny szybko zjadły i pobiegłyśmy do sklepów :D

Wykupiłyśmy chyba całe miasto . Niosłam aż 6 toreb a do tego moja torebka :) . Dziewczyny to samo :D . Weszłyśmy do domu a tam oczywiście ci wariaci zaczeli dzwonić po ludziach i robić sobie jaja ... idioci ... Zadzwonili do jakiejś babki i Harry :
- Dzień dobry ... prosze sobie zapisac gdzies na kartce pizza z  podwójnym serem i szynka a do tego 3 stripteserki za godzine mają być pod moim domem ...
Rozłączył sie i oczywiście wszyscy chłopcy leżeli na ziemi tarzając sie ze śmiechu . Dziwne było to ze mojego debila nie było :( .
- Gdzie Niall ?
- Poszedł gdzieś i powiedział zeby ci przekazac ze jak wrócisz to masz zadzwonic do niego  - powiedział Liam , który jak zawsze był poważny :)
- Spoko dzięki
Wyciągłam komórkę a na niej była godzina 17:35 " O k**wa " - pomyślałam i żuciłam torby na podłogę i pobiegłam do wyjścia mówiąc :
- Lece  pa
Wybiegłam i szybkim krokiem szłam na plaże do Nialla dzwoniąc do niego aby go przeprosić
- Halo - powiedział
- Niall już idę na plaże przepraszam ze tak późno
- Nie stój !
- Czemu ? - spytałam stojąc na srodku drogi
- Bo ja ... znaczy ...eee ...już po cb idę ok ?
- Spoko to ja idę i się spotkamy
- No dobra ale nie musisz się śpieszyć
- Dobrze ...
Rozłączyłam sie i pomyślałam " Może on nie jest sam i chce zebym tam nie szła ..." ale potem  " Nie wątpie chyba by mi tego nie zrobił "
Po jakiejś chwili zobaczyłam Nialla wychodzącego z plaży który szedł w moim kierunku . Zaczął biec :D . Ja szłam powoli :D . Po chwili przybiegł do mnie i mnie przytulił mówiąc :
- Tęskniłem za tobą
- Ja za tobą też
- Masz załóż to na oczy - powiedział podając mi bandamkę
- Po co ?
- Zaufaj mi
- No ... dobra - powiedziałam zakładając ją na oczy .
Nic nie widziałam . Niall zaczął mnie prowadzić gdzieś tylko ja nie wiem gdzie ... :/ . Po chwili stanął ja też ściągnął mi bandamkę z oczów . Popatrzyłam w koło plaży a na piasku było napisane wielkimi literami  "Wyjdziesz za mnie?" . Zrobiłam wielkie gały , nogi mi się zrobiłe całe z waty , nie wiedziałam co mam robić . Popatrzałam na Nialla a on wygrzebał jakieś pudełeczko , uklęknął przede mną i otworzył pudełko w którym był piękny pierścionek . Ja się rozbeczałam zasłaniając oczy rękami . Niall wstał i mnie przytulił mówiąc :
- Czemu płaczesz ?
- Ze szczęścia - powiedziałam przytulając się do niego . Popatrzył mi prosto w oczy i spytał :
- To co będziesz moją żoną ?
- Taak ! - krzykłam
Włożył mi pierścionek na palec . Popatrzałam na pierścionek a potem na mojego Nialla .
- Kocham cię - powiedziałam
- Ja ciebie tez najbardziej na świecie - powiedział jeszcze bardziej mnie przytulając .

Posiedzieliśmy na plaży jeszcze jakieś 2 godziny .

Wróciliśmy do domu i oczywiście o wszystkim powiedzieliśmy reszcie . Potem pobiegliśmy na górę sie pakować bo jutro wyjeżdżamy :( ... Nigdy nie zapomne tego dnia :D 

poniedziałek, 21 maja 2012

24.ROZDZIAŁ

Po chwili pojawiliśmy sie wszyscy przed wielkim domem . Ja stałam jak wryta z otwartą buzią ...
- Ile zapłaciłeś za tydzien w tym domu ? - spytałam Nialla 
- Nie ważne ... - powiedział z dziwną miną zwykle robił taką minę jak coś kombinował ... 
- Co ty znowu kombinujesz ? - spytałam wchodząc do tego pięknego domu 
Był taki strasznie duży i w moim guście ...po prostu wspaniały . Nawet mogłabym tu zamieszkać ...ale pewnie kosztuje majątek ... dziwie sie ze wogóle ktos zgodził sie nam go wynając na tydzien ... my go zniszczymy w 2 dni :D 
- Nic nie kombinuje 
- Jasne ... a ja jestem święty Mikołaj 
- No dobra ... musimy tylko przejść jakieś 20 metrów i tam jest plaża 
- Serio ? 
- No ...
- To na co my tu jeszcze czekamy ? 
- Musimy sie wypakować skarbie 
- Aha ... fakt ... to ruszajmy sie ! 
Pobiegłam na górę i weszłam do jednej z sypialni . Była śliczna ! Po chwili przybiegł tu Niall 
- Podoba ci sie tu ? - spytał 
- No ... i to jeszcze jak 
- Ile dałeś kasy za wynajęcie ? 
- Nie wynająłem go 
- Co ? 
- Kupiłem go 
Zrobiłam wielkie oczy i powiedziałam :
- Co ? 
- Ten dom jest twój !
- Jasne ...
- No ... mówie prawdę 
- Kocham cię ! - zakrzyczałam na cały dom i przytuliłam go 
- A ja ciebie  - powiedział - Będziemy tu razem mieszkać co ? 
- Pewnie ! Ale co z Londynem ? 
- Jeszcze sie pomysli - powiedział a wtedy przytuliłam go - To pierwszy prezent dla ciebie a drugi dam ci potem ok ? 
- Nie mów ze masz jeszcze jakiś prezent ...
- Mam ... troche mniejszy ale o tym potem ... teraz idziemy na plaże już ! Wskakuj w bikini i lecimy ! 
- Dobra - powiedziałam i zaczełam wypakowywać rzeczy az znalazłam strój , przytuliłam Nialla i potem pocałowałam mówiąc :
- Dziękuje ! 
- Ja tobie też - powiedział 
- Ty mi ? Za co ? 
- Za to że cię mam ! 
- Ooo ... słodki jesteś ... idę sie przebrać ... 
- Idę z tobą ...
- Co ? 
- Żartuję ...
Pobiegłam do toalety i szybko sie przebrałam ... Po chwili byłam już gotowa . Wyszłam z łazienki do której od razu wleciał Niall . Po chwili wyszedł i poszliśmy na dół krzycząc jednocześnie :
- Idziemy na plaże !
Wyszliśmy z domu :
- To może kto pierwszy na plaży ? - spytał
- No ... Start - powiedziałam i zaczęłam biec a Niall za mną Scooby też :D
Oczywiście byłam pierwsza :) A Niall dopiero po jakiś 5 minutach dobiegł cały zdyszany . Runął na ziemie . Wtedy klękłam przed nim cała przerażona i powiedziałam :
- Niall żyjesz ?
- No ... troche ... - ledwo odpowiedział
- Chcesz wody ?
- Taak ! - powiedział siadając i wyciągając ręce
Wyciągnęłam wodę z torebki i mu podałam ... a ten wypił mi całą :/
- Ej ... a ja  ?
- Kurdę sorki
- Spoko - powiedziałam przytulając go - Już ci lepiej ?
- No ... teraz tak - powiedział obejmując mnie
Wstałam z piasku otrzepałam sie i zabrałam  Niallla za ręce ciągnąc go ,żeby wstał . Po chwili mo plan się udał i Niall wstał wtedy podeszliśmy do wody ja oczywiście od razu wbiegłam do wody z krzykiem :
- Aaaaa ! ZIMNA !
A Niall za mną . Zaczeliśmy się chlapać i przewracać w wodzie i wogóle . Po jakiejś godzinie wygłupiania wyszliśmy z wody i siedliśmy na brzegu :D Patrzyliśmy sie na słońce ,które prawie zachodziło . Oczywiście w mojej torebce było prawie wszystko i wyciągłam paczkę chipsów i ręcznik . Okryliśmy się i zaczeliśmy jeść . Później zaczeliśmy się wygłupiać i wogóle . Niall wstał i pobiegł do jakiś krzaków krzycząc :
- Nie idź tu ok ?
- Dobra ... ale mogłeś załatwić się w domu !
- Nie ! Ja robie coś innego ale nie idź tu potem cię zawołam ok ?
- Spoko ... - powiedziałąm zdziwiona i przerażona
W tym czasie zaczełam bawić sie ze Scoobym . Po jakiś 15 minutach Niall zaczął wołać :
- No już !
- Mam się bać ?
- Nie chodź !
- No dobra ...
Powoli patrząc sie w niebo szłam do Nialla ze Scoobym . Po chwili weszłam w jakieś krzaki gdzie był ten idiota . Popatrzał na mnie a potem na jakieś drzewo .
- I ... co ? - spytałam sie
- Popatrz ! - powiedział wskazując drzewo , na którym było wyryte w serduszku N+A . Przejechałam dłonią po drzewie a potem poczułam jak Niall się do mnie przytula :
- Wierz ze co napiszesz na drzewie to się zawsze spełni ?
- Serio ?
- No ...
- Ale my już jesteśmy razem
- Ale napisałem to żebyś\my już zawsze byli razem - powiedział kładąc głowę na moim ramieniu
- Wariat z ciebie !
- Wiem z ciebie też !
- No ...
- Ej mam jedno pytanko ... jak my jesteśmy tacy walnięci to jakie będą nasze dzieci ?
- Tego sie właśnie obawiam ...
- No ... jakoś przeżyją ...
- No ... chodźmy już do domu bo już się zimno robi !
- Dobrze aniołku !
Wyszliśmy z krzaków i nawet nie zauważyliśmy jak się ściemniło . Poszliśmy za rączki do domku . A tam oczywiście wszyscy upici leżeli na podłodze ... fajnie :D
- Jak dzieci ... zostawic ich na chwile w domu to już coś nabroją ... - powiedział Niall ze śmiechem
- Dokładnie - potwierdziłam a potem poszliśmy na górę
Przebraliśmy sie i poszlismy do naszej sypialni . Ja jeszcze pobiegłam na dół po oczywiście Colę i chipsy i jakieś ciastka : ) . Wróciłam a na łóżku leżał Niall a na jego kolanach leżał zasypiający Scooby .
- Uspałeś psa ?!
- Oj tam ... sam zasnął ... Siadaj !
- No już
Przymkłam drzwi i pobiegłam z jedzeniem na łóżko do Nialla . Zaczeliśmy jeść :
- Myślisz , że będziemy całe życie ze sobą ? - spytał
- Nie wiem ... może
- Ja myśle że tak bo jeszcze nikogo tak nie kochałem
- Ja też
Przytuliliśmy się i zasneliśmy ...

czwartek, 17 maja 2012

23.ROZDZIAŁ

Wstałam rano z ostrym bólem głowy szybko zarzuciłam na siebie koc i wziełam ubrania do toalety . Przebrałam się, uczesałam a potem pobiegłam na dół . Wzięłam z lodówki mleko oraz płatki czekoladowe . Szybko zrobiłam płatki a potem po cichu weszłam do pokoju Nialla , który jeszcze słodko spał . Zabrałam Scoobyego i nie budząc nikogo poszliśmy  na spacer na nasz ostatni spacer przed wyjazdem na wakacje :D Pochodziliśmy po parku . Kupiłam sobie loda w chwili gdy usiadłam na ławce i chciałam wyciągnąć telefon z kieszeni okazało się ze go tam nie ma ... po chwili zorientowałam się ze zostawiłam go w domu chłopców . Mówi się trudno ... najwyżej będą nas szukać jak ja wczoraj ich ...ZEMSTA :) Po 2 godzinach poszliśmy do domu . A tam nikogo nie było . Dziwne było to ze zostawili otwarte drzwi ... idioci ... Jeszcze by ktoś ich okradł a potem by beczeli ... :D . Pobiegłam na górę do pokoju Nialla ... niestety nikogo tam nie było . Wyciągłam komórkę z pod poduszki i zobaczyłam 20 nieodebranych ... kurde ... wkurzą się ... ale i tak ich kocham . Poszłam na dół i zaczęłam jeść jakieś ciasto ... nawet nie wiem jakie ... chyba sernik ... Scooby tez jadł ... miał taki apetyt jak ja i Niall razem wzięci :D Wdał się w rodziców ... hehehe . Później zasnełam na kanapie ze Scooby :D

Obudził mnie trzask drzwi i głos Nialla :
- Gdzie ona może być ... a jak ktoś ją zabił ?!
- Niall daj se spokój ... znajdzie się ....- Powiedziała Jane
- A jak się wyprowadziła ... może mnie już nie kocha ... i w dodatku została mi po niej tylko komórka ...
- Niall ... nawet jeśli by sie wyprowadziła i by cie nie kochała to wróciła by po komórkę ... - powiedział Harry
Ja leżałam dalej na kanapie a raczej już na ziemi pod ławą ... sturlałam sie zeby mnie nie zobaczyli :D Ale jaja :)
- A...a ... ale ja ją kocham - powiedział Niall
Wtedy wstałam z podłogi ze śmiechem i pobiegłam do tych wariatów . Oczywiście przytuliłam Nialla który prawie beczał ... taki słodki był :)
- Ja ciebie też kochanie - powiedziałam
Niall przytulił sie do mnie mocno i powiedział :
- Ty mój debilu ... .gdzie byłaś ?!
Opowiedziałam im o wszystkim ... troche byli źli ale ich przeprosiłam chyba z 200 razy . Wieczorem ... to co zawsze ... gadanie .pakowanie,oglądanie,śmianie sie , przytulanie a potem jak wszyscy juz spali my z Niallem to co zawsze czyli  ja ,on i śpiący już na jego łóżku Scooby  . Zjedliśmy wszystko co było w lodówce . Potem wtuliliśmy sie do siebie i zasneliśmy




Wstałam rano . Nialla juz w łóżku nie było ... Scooby też gdzieś wywiał . Ubrałam sie itd . Pobiegłam na dół . Siedziały tam same dziewczyny pijąc kawe, kakao itd . Siadłam przy nich . Zaczełyśmy gadać o naszych wakacjach we Włoszech :D  . Moim zdaniem będzie wspaniale :D Chłopcy wywiali podobno po cos do jedzenia . Muszą sie troche pośpieszyć bo szczerze to za 3 godziny musimy być już na lotnisku :) . Po 2 godzinach tych wariatów dalej nie było ... Martwiłyśmy się o tych debili ... Zaczełyśmy dzwonic ...ale nikt nie odbierał ... W końcu Niall napisał do mnie :
" Bedziemy na lotnisku kochanie :* "
" Ok ... My zaraz przyjedziemy " - odpisałam i powiedziałam o tym dziewczyną
Po chwili wszystkie siedziałyśmy w samochodzie

Byłyśmy już na lotnisku i szukałyśmy chłopców . Po jakiś 15 minutach znaleźliśmy całą 5 . Poszliśmy wszyscy do samolotu . Szkoda ze Scooby nie mógł być z mamą ... ;/ .

Przez całą podróż spałam :D

Otworzyłam oczy a nade mną był Niall który oznajmił :
- Wstawaj słońce jestesmy już prawie we Włoszech
- Już ?!
- No zaraz lądujemy
- To źle ... - Wziełam go za rękę i położyłam moją głowe na jego ramieniu
- Będzie dobrze - powiedział obejmując mnie
Zaczeliśmy lądować a ja wariowałam i ściskałam rękę Nialla strasznie mocno ...

Wyszliśmy z samolotu i pobbiegliśmy do taxi :D

C.D.N...


wtorek, 8 maja 2012

22.ROZDZIAŁ

Obudziłam sie około 10:00 . Nialla już tam nie było , wiec pomyślałam ze poszedł sobie coś zjeść ... Pobiegłam na dół prosto do kuchni ale tam nikogo nie było . Zaczełam się dzec na cały dom ale nikt nie odpowiadał . Zaczełam gonić jak głupia po domu ale nikogo nigdzie nie było . Poszłam do kuchni coś zjeść ale nie było nic w lodówce . Pobiegłam wiec do mojego pokoju i szybko sie  przebrałam i pognałam do sklepu . Szłam sobie drogą obok domu chłopców i pomyślałam ze moze tam wszyscy będą ... ale oczywiście nikogo nie było . Zdziwiona zaczełam panikowac ze coś im sie stało ... zaczełam dzwonic do wszystkich ale nikt nie odbierał nawet Niall . Postanowiłam nie panikować i sie uspokoić . Poszłam powoli do sklepu  . Pokupiłam rzeczy do jedzenia i wróciłam sie do domu . Dalej oczywiście nikogo nie było . Zaczełam robić jedzenie i nagle zaczął dzwonić telefon . Pobiegłam jak wariatka do niego ale to była mama:
- Hej córusiu ..
- Hej Mamo
- Wszystkiego Najlepszego !
- Co ? A jaka to okazja ?
- Twoje urodziny ... Zapomniałaś kiedy się urodziłaś ?
- Nie robisz sobie jaj no nie mamo ?
- Nie ! Jak ty do mnie mówisz ?
- Sory ... zapomniałam ... Dzięki za życzonka
- A co porabiasz?
- A jem sobie śniadanko a ty ?
- Właśnie jadę do pracy ...
- Aha ...
- Kończe skarbie jestem pod firmą
- Spoko Pa
- Pa
Odłożyłam słuchawkę i od razu napisałam do Nialla :
" Gdzie sie podzialiście ? Żyjecie ? Odpowiedz prosze ! :* "
Zaczełam jeść i dostałam smsa :
" Żyjemy ... Kocham cię :*"
Pomyślałam " Aha fajnie ... dalej nie wiem gdzie są ... " Odpisałam szybko :
" Ja cię też ... Ale gdzie jesteście i co wy robicie  ... ludzie ! Martwie sie ... "
" Nie martw się ... " - Odpisał a ja napisałam :
" Gdzie wy  kurde jesteście ?! "
Ale nie odpisał . Postanowiłam ten dzień spędzić sama ... nawet psa zabrali ... :/ Nie miałam nikogo ... Dzwoniłam i pisałam do wszystkich ... ale nikt nie odpowiadał ... Niall  już nie odpisywał . Postanowiłam się nie przejmować i spędzić miło ten dzień . Położyłam się na kanapie i paczką orzeszków i zaczełam jeść i w końcu mnie to zmęczyło i zasnęłam ...

Obudził mnie dźwięk komórki  to był Liam :
- Hej Amy przyjdz szybko do naszego domu ... Niall chyba umiera ...
- Co mu sie stało ?
- Mówi ze sie zle czuje ... czekaj ... teraz zemdlał chodz tu szybko !
- Zaraz bede - powiedziałam z przerażeniem w głosie ...
Pobiegłam najszybciej jak potrafiłam do domu chłopców ... weszłam bez pukania . Było ciemno zaczełam wołać na cały dom :
- Gdzie jesteście ludzie ?!
- W salonie - ktoś powiedział
Weszłam szybko do salonu a tam ktos oświecił światło . Zaczeli śpiewać sto lat i wogóle ... ja zaczęłam się śmiać . Wtedy podszedł do mnie Niall zdrowy i wesoły . Pocałował mnie i powiedział :
- Wszystkiego najlepszego skarbie !
- Dzieki !
- Prosze to twój prezent od nas wszystkich - powiedział mi podając mi jakies bilety
Było ich aż 10 . Fajnie :D
- Co to ?
- Bilety do Włoch  na wakacje dla naszej całej 10 ... a tam to ja mam dla ciebie prezent
- Jasne ...
- Tak ale to niespodzianka
- Rozumiem ... Dziekuje wam wszystkim ! Bedzie super - powiedziałam przytulając sie do wszystkich . Po chwili zaczeliśmy oczywiście znowu gadać o wszystkim . Bedziemy wyjeżdżać po jutrze ... więc jutro ostatni dzien w Londynie :D . Ale bedzie tam super . Opiliśmy sie jak zawsze .... :D Nawet nie pamiętałam czy trafiłam do łóżka ...:D







środa, 25 kwietnia 2012

21.ROZDZIAŁ

Obudziłam się w moim łóżku obięta w pasie przez Nialla tak jak codziennie tylko ze byliśmy nadzy ... :p . Wstałam owinełam się jakims kocem i podeszłam do pułki z ubraniami wyciągłam jakieś ubrania i zaczełam sie ubierac . Gdy akurat przysiadłam na łóżku obok Nialla by ubrac skarpetki wtedy Niall mnie przytulił
- Już nie śpisz - spytałam
- Nie ... wcześnie dzisiaj wstałaś
- No ...nie podobne troche do mnie ale non wiesz ...
- Co powiesz ?
- Że mnie głowa boli a ty ?
- Serio cie głowa boli ?
- No ...
- A chce ci sie wymiotować ?
- Na razie nie a co ?
- Szkoda ... bo to by znaczyło ze jesteś w ciąży ...
- Co?
- No... fajnie by było ...
- No nie wiem ...
- Czemu ? Nie chciałabyś mieć takiego słodkiego dzidziusia ?
- Chciałabym  ale nie teraz ...
- Ja bym chciał
- Ty się lepiej ubierz bo jak ktoś wejdzie do pokoju to się zaczną z ciebie śmiać - powiedziałam biorąc jego majtki z podłogi i rzucając mu na twarz
- Ej a to za co ?
- Za to ze cie kocham - powiedziałam i pocałowałam go w policzek - szybko ... a ja lece zrobić coś do jedzenia
- Dobra słońce zaraz przyjde
Wyszłam z pokoju , wszyscy jeszcze spali . Weszłam do kuchni i zaczełam robić naleśniki . Po chwili zeszedł na dół Niall . Przytulił sie do mnie i powiedział
- O fajnie naleśniki
- No ... tak jakos sie mi nich zachciało
- O masz zachcianki ?
- Nie poprostu mi sie zachciało
- Widzisz jestes w ciąży
- Nie jestem ...
- Na pewno ?
- Tak na pewno !
Położył głowe na moim ramieniu i westchnął po czym powiedział :
- Szkoda
- Przygotuj już talerze na stole ok ?
- No dobra ...
Szybko położyłam ostatni naleśnik na talerzu i zaniosłam jedzenie na stół . Prawie Niall rozłożył talerze . Szybko zjedliśmy i postanowiliśmy przejść sie na spacer . Wyszliśmy z domu oczywiście do mojego ulubionego parku a po drodze kupiliśmy lody . Przysiadliśmy na mojej ulubionej ławce i zaczeliśmy sobie rozmawiać . Po chwili przed nami przejechała jakaś laska z wózkiem a w środku był słodki  chłopczyk , który się do nas uśmiechnął a my do niego wtedy Niall popatrzał na mnie słodkimi oczkami a potem na mój brzuch .
- Na pewno nie jestes w ciąży ?
Wstałam z ławki i bez słowa poszłam na przód nie patrząc sie gdzie idę
- Amy czekaj ... - wołał Niall
- Po co ?!
- Oj nie obrażaj sie - powiedział idąc do tyłu przed mną
- Nie obrażam  sie ale cały czas mówisz o tych dzieciach ... a ja nie jestem w ciąży i nie zamierzam być na razie ... przepraszam wiem ze chcesz ale ja nie  ...
- Jeśli ty nie chcesz to ja też ...
- Pójde do lekarza i dowiem sie czy jestem w ciąży dobra ?
- Ale jeśli nie chcesz nie musisz
- Musze pójdę po południu
- Ale nie bądz zła prosze
Wtedy staneliśmy przed sobą i przytuliliśmy sie . Później szliśmy za rączki do restauracji coś zjeść . Zamówiliśmy Lazanie a potem udaliśmy sie do domu . Tam był tylko Scooby który spał na łóżku w moim pokoju  . Dałam mu jedzenie a potem siadłam na kanapie obok Nialla i przytuliłam sie do niego a on mnie obioł  i powiedział :
- Kocham cię
- Ja cię też ... która godzina ?
- 14:00
- Kurde nie chce mi sie isc do lekarza
- A na która sie umówiłaś ?
- Na 14:30
- To pójdę z tobą ok ?
- Jak ?
- Poczekam w poczekalni ok ?
- Spoko ale sie ruszaj ...
Pobiegłam sie przebrać i wziąść prysznic . Po chwili była już 14 :30 . Zleciałam na dół a przy drzwiach stał już Niall . Szybko pobiegliśmy do auta .

Wyszłam z gabinetu ze łzami w oczach oczywiście ze szcześcia ... na szczęście nie byłam w ciąży . Przytuliłam Nialla :
- Bede ojcem ?
- Nie
- To czemu płaczesz ?
- Bo sie ciesze ze nei jestem w ciązy bo juz myślałam ze jestem ...
- Wiem cały czas ci o tym nawijałem
- No ... idziemy do domu ?
- No chodźmy ... A za rok ?
- Co za rok ?
- Bede ojcem ?
- Bedziesz ! - powiedziałam a Niall mnie przytulił
- To fajnie ... kocham cie
- Ja cie też
Pobieglismy do domu chłopców . Oczywiscie nikogo nie było. zaczelismy do wszystkich dzwonic . odebral tylko Liam . Powiedział ze przyjda z Danielle za godzine  . Siedzieliśmy u chłopców chwile a potem poszliśmy po naszego synka do mojego domku . Po chwili znowu przyszliśmy . Byli tam już Danielle i Liam . Pogadaliśmy i wogóle a potem doszła reszta oprócz Louisa i Jenifer . Zaczeliśmy wszyscy do nich dzwonic  ale Louis wyciszony a Jenifer wyłączony ... " No fajnie " - pomyśliałam a potem powiedziałam :
- A jak im się coś stało ?
- Wątpie pewnie coś robią ... - powiedział Niall
- WOW ! coś robią ?! - powiedział Harry
Oczywiście wszyscy wzrok na niego a potem śmiech :D . Czekaliśmy na nich przed telewizorem do około 3:00 nad ranem . Ani śladu  Jenifer ani Louisa ... Niall zaciągnął mnie do jego sypialni . Zaczeliśmy gadać , wygłupiać sie itd. Nie spaliśmy do jakiejś 6:00 Potem zasneliśmy wtuleni w siebie .

sobota, 21 kwietnia 2012

20. ROZDZIAŁ

Rano obudził mnie głos Nialla który mówił :
- Wstawaj .... Amy jest już 12:30 ... Kochanie ...
- Jeszcze 5 minut !
- No dobra ale mam dla ciebie niespodziankę
- Jaką?
- Wstań i sama zobacz !
Oczywiście wstałam nikogo w domu nie było tylko Ja , Niall i Scooby który leżał obok mnie na kanapie
- I gdzie ta niespodzianka
- Nie wiem ale coś wymyśle
- No wiesz co ?!
Wstałam i poszłam sie przebrać . Na górze tez nikogo nie było . Zleciałam po schodach i powiedziałam :
- Gdzie wszystkich wywiało ?
- Poszli gdzies ... Wiesz co? Przez ten czas jak spałaś wymyśliłem coś fajnego
- Co ?
- Wyjedźmy za ganice ?
- Gdzie ?
- Na przykład do hym... Nie wiem ...
- Powiemy to reszcie i moze coś doradzą...
- Dobry pomysł - powiedział przytulając mnie
- Co dzisiaj robimy ?
- Nie wiem ... możemy iść razem gdzieś w 3 ja ty i Scooby ...
- Ale gdzie ?
- Kino .... nie bo Scooby tam nie moze ... sklepy też ... Park ?
- Może być ... a wioeczorem mozemy robic to co zwykle
- Czyli wygłupianie sie i nie spanie do samego konca ?
- No
- Dobra ... Idziemy do Parku ?
- Czekaj jeszcze tylko zjem śniadanie
- A fakt .... musisz teraz dużo jeść
- Czemu ?
- Bo ostatnio schudłaś
- Przytyłam 2 kg !!! To przez ciebie bo mnie tak tuczysz ...
- No wiem ...
- Żartowałam
Uśmiechnął sie a ja szybko zjadłam pładki i poszliśmy do Parku . Oczywiście to co zawsze siedzenie ,gadanie , śmianie sie itp . Po jakis 3 godzinach  Niall powiedział :
- Głodny jestem
- Ja też
- Pójdziemy zamówić pizze na wynos i pójdziemy do domu ?
- A do którego ?
- Obojętne ...
- Moj jest bliżej
- Spoko To ktoś musi popilnować Scoobiego a ktoś musi zaleciec , zamówić i kipić pizze
- To ja moge zostać ze Scoobim
- Spoko to ja lece
Po 30 minutach nareszcie przyszedł z pizza i pobiegliśmy do mojego domku :D . Zjedliśmy pizze i zostawiliśmy Scoobiego na drzemke a my poszliśmy wypożyczyć jakiś film . Wypożyczyliśmy jakąć komedie i  jakieś romansidło i horror .... nie mogliśmy sie zdecydować  wróciliśmy do domu . Po jakiś 20 minutach przyszli Liam i Danielle . Zjedliśmy w 4 pizze i zaczeliśmy oczywiście gadać . Potem już przyszła reszta i musieliśmy zamówić jeszcze troche ... pizz :D . Potem zaczeliśmy jeść i oglądać Komedie potem to romansidło na którym sie pobeczałam . Nadszedł czas na horror ... Bałam sie bo był on troche straszny ... masakra ... ale od takich horrorów mam Nialla ... Przez cały film mnie przytulał a ja zasłaniałam oczy kładąc  twarz na jego ramie . Była jakaś 3:00 . Wszyscy spali tylko ja i Niall dotrwaliśmy do samego konca filmu . Oczywiście to co zawsze w takiej sytuajci ... czyli zabraliśmy 5 litrową cole chipsy i pobiegliśmy na góre do mojego pokoju . Zamkneliśmy sie zeby nie obudzić reszty . Zaczeliśmy pić z gwinta cole i jeść chipsy .
- Dobra to o czym gadamy albo co robimy Niall ?
- Nie wiem ... co tylko chcesz ja moge wszystko ...
- Ha ha ha ...  Znaczy ?
- Nie wiem .... moze ... - powiedział dziwnie sie na mnie  patrząc
Wiedziałam co ma na myśli ... ale i tak powiedziałam :
- Co masz na myśli ?
- No wiesz ...
Nic sie na to nie odezwałam ... nie mogłam nic odpowiedziec ... zatkało mnie ... ale potem wykrztusiłam :
- Żartujesz sobie no nie ?
Popatrzał na mnie i się uśmiechnął ... dziwnie się uśmiechnął ... przełkłam śline ze strachu, czułam sie jakbym narobiła w majtki lub coś w tym stylu ... moze sie nie bałam ale dziwnie sie czułam .... Przybliżył sie do mnie i zaczął mnie całować . Niechcący wtedy upuściłam cole którą miałam w ręce i rozlała sie na podłodze .
- Przepraszam cie zaraz przyjde musze to posprzątać...
- Spoko pomogę ci
- Nie trzeba zaraz przyjde ... ide po mopa .
Pobiegłam szybko na dół wziełam mopa i pobiegłam do pokoju . Nialla tam nie było ... chyba był w łaziece .Szybko posprzątałam i wróciłąm do pokoju Niall dalej siedział w łazięce . Postanowiłąm podejśc pod drzwi i sie go spytać czy wszystko w porządku ... i tak zrobiłam a on odpowiedział :
- Spoko ... już wychodzę - Otworzyły sie drzwi i zobaczyłam smutnego Nialla ... nie beczałą ale był smutny nie uśmiechał sie jak zawsze tylko tak sztucznie ze smutnymi oczami ...
- Coś sie stało ?
- Nie ...
- Przecież widze ze jesteś smutny ...
- Nie jestem
Popatrzyłam mu prosto w oczy a on mi  i powiedziałam :
- Na pewno ?
Nic nie odpowiedział  az mi samej sie zrobiła smutno i w końcu  zorientowałam się o co chodzi
- Chyba wiem już o co ci chodzi ... - popatrzał na mnie - Przepraszam cie ale ja ...
- Rozumiem
- Nigdy tego nie robiłam i ... no wiesz
Popatrzył na mnie zdziwionym wzrokiem
- No co ?
- Nigdy ?
- Tak nigdy ....
- Myślałam ze nie chcesz ze mną ...
- Nie ... tylko ja sioe tego troche boje i tyle ...
- Rozumiem - powiedział przybliżając sie do mnie i przytulając mnie - Ale nie musisz sie mnie bać
Wtedy zaczełam go całować a on mnie . W koncu oderwaliśmy sie . Dalej byliśmy przytuleni . Powiedział wtedy :
- Dalej sie boisz ?
- Już chyba nie - powiedziałam i zaczął mnie całować potem znowu sie oderwaliśmy i powiedział :
- Jesteś tego pewna  ?
- Jak niczego bardziej na świecie  a ty ?
- Też ... a teraz ściągaj bluzke skarbie ... :D


czwartek, 19 kwietnia 2012

19.ROZDZIAŁ

... Weszliśmy do domu i oczywiście wszyscy wzrok na nas
- I co ... ? - spytała Jenifer 
- Umrę ...
- Co ? Ale szybciej czy wcześniej ? Co powiedziała lekarz ? 
- Że umrę za jakieś około 50 lat ... 
- To znaczy ze nie masz raka ?
- Pomyliły się im dokumenty ... !
- Ale fajnie ! - powiedziała i przytuliła mnie  
- No ... Ale jajca ... 
- Jedziemy gdzieś ? - Spytał Liam
- Pewnie  ale gdzie ? - Powiedziała Danielle
- Możemy jechać ... wiem w nasze miejsce .... - powiedział  Louis
- Jakie miejsce  ? - spytał Harry
- No wiesz które ...
- Aha ... to miejsce
- Zaczynam sie powoli was bać - powiedziałam
- Ja też a szczególnie Harrego - powiedziała Taylor ze śmiechem
Wtedy Harry ją przytulił a zaraz po tym ją pocałował , w tym momencie oczywiście wszyscy mówili :
- O jakie to słodkie - lub - Ooooo .... - albo - Aaaaa
- Dobra ale ja nie czaje... jakie miejsce ?  - powiedział Niall
Wtedy Zayn mu powiedział coś na ucho ... My z dziewczynami stałyśmy i nie wiedzieliśmy o co chodzi
- Ja nie jadę do puki mi ktoś nie powie gdzie ... - powiedziałam
- Powiem ci tylko tyle że musimy zabrać jedzenie
- Szczerze ... my zawsze bierzemy jedzenie ... Gdzie jedziemy ?
- Nie martw sie w fajne miejsce ... Zaufaj mi - powiedział Niall ze słodkimi oczkami i jak mu odpowiedzieć w tej sytuacji " nie " ?
- Dobra - powiedziałam
- Kocham cię
- Ja cie też ... lece po naszego syna i spadamy
- Spoko
Pobiegłam na górę i weszłam do mojego pokoju przywitał mnie oczywiscie moj kochany piesek . Porwałam go i jak wariatka zleciałam na dół krzyczac :
- Jedziemy ludzie  !!!! - Wybiegłam z domu
- Czekaj Amy - wołał Niall
- Co ? - powiedziałam w drzwiach
- A jedzenie ?
- Fakt ... trzeba wziąść cole ...
Pobiegam do kuchni wziełam 5 litrową cole i zaczełam robic kanapki . Wszyscy pobiegli na góre sie przebrac itp . A ja jak zawsze w takiej sytuacji sobie spiewałam i sie wygłupiałam . Spakowałam wszystkie jedzenie jakie wpadło mi w ręke prosto do jakiegos plecaka .Śpiewałam sobie właśnie " Forever Young" gdy zleciał z góry Niall
- Co robisz ?
- Zbieram jedzenie ... no juz mozemy isc
- Spoko
- Idziecie ? !!! - zawołałam na cały dom
- Już !!! - ktos krzyknął z góry
Potem ze schodów zbiegł Zayn i oczywiście sie przewrócił
- Zayn nie martw sie nie ty jeden z nich spadłeś ... - powiedziałam ze śmiechem bo jak Zayn londował to dziwnie to wyglądało ... :D Oczywiście z góry zleciała Alice  krzycząc :
- Zayn nic ci nie jest ?
- Nie kochanie - powiedział
- Idziemy ludzie ! - powiedział Niall
Zeszli wszyscy z góry i pobiegliśmy przed dom . Jechaliśmy wszyscy 3 autami ... masakra ... :D
Po jakiejś godzinie byliśmy na jakiejs plaży czy coś ... na szczęście nie było nikogo tylko nasza 10 i pies :D
Rozłozyliśmy jakiś koc na piasku i oczywiście zaczeliśmy jeść no i pić ja cole bo po ostatnim przeholowaniu z alkoholem nie było zbyt fajnie ... :) . Gadaliśmy i wogóle i nagle Louis wstał i wziął Jenifer na ręce . Wszyscy zaczeli sie smiać a ona kwiczała zeby ją zostawił czyli :
- AAAAAAA... Louis ty debilu zostaw mnie !!!
Ale Louis pobiegł na jakieś molo i wskoczył z nią do wody . Chlapali sie wodą i smiali ... a my z nich :D Harry wziął Taylor i poszli gdzieś na spacer . Harry był strasznie pijany wieć Taylor musiała go prowadzic ... śmiesznie to wyglądało ale też słodko :D . Poszliśmy z Niallem zamoczyć nogi w wodzie i sobie posiedziec i oczywiście jeść . Poszedł też z nami Scooby . Siedzieliśmy i jedliśmy jakies kanapki .
- Wziełaś platki kukurydziane ? - spytał Niall zaglądając do plecaka
- No wyszperaj jeszcze tam mleko i będziesz miał kolacje
- Nie ma miski ...
- To nie problem - powiedziałam biorąc pladki i mleko .
Wcisnełam do buzi chyba jakies  pół paczki i zaczełam gryść a potem popiłam mlekiem
- Widzisz ... dobre to ! - ale Niall zaczął sie tylko śmiac a potem zrobił to samo . A potem wypluliśmy to do    wody ... I zaczeliśmy sie śmiać ... Potem Niall powiedział
- Ciepła woda idziemy ?
- Głupi jesteś nie mam stroju a po za tym jest mi zimno ...
- Ale woda jest ciepła
- Ja nie idę
- Dobra to sam pójde
- Powodzenia !
Ale ten debil oczywiście wskoczył i po minie było widać ze jest zimno . Zaczełam sie z niego smiać
- Czemu sie smiejesz ?
- Bo jesteś śmieszny ...
- Dobra zobaczymy kto jest śmieszny zaraz cie tu wciągne
- Nawet o tym nie myśl !
- Myśle ...
- O Kur** ... - i zaczełam uciekać przet tym debilem . Ale on wyszedł z wody cały mokry i gonił mnie po całej plazy  . Aż w końcu mnie złapał i sie przewróciliśmy na piasek .
- Ha złapałem cie ...
- Nie byłabym tego taka pewna - powiedziałam a potem pocałowałam go w usta i uciekłam . Niestety niechcący uciekłam w pobliży mola i nie miałam gdzie uciekać ... pobiegłam na koniec mola a Niall oczywiście za mną . Wolałam sama wskoczyć i wpadłam do wody . Po chwili wynurzyłam sie i powiedziałam :
- Ha ha ha nie złapałeś mnie !!!
- No ... niestety ... ale i tak jestes w wodzie ... - popatrzałam na niego i pociągłam go za noge i wpadł do wody .
- Ha ty też ... - powiedziałam
- Kocham cie - powiedział przytulając mnie
- Ja ciebie też - powiedziałam wtulając sie w niego
Popatrzał na mnie i zaczeliśmy sie całować ...
Wszystkich gdzies wywiało . Byłam tylko ja ,Niall , Scooby  , Louis i Jenifer ... Gadaliśmy jeszcze długo i jedliśmy i wogóle ... Było super . Po chwili dołączyli do nas Alice i Zayn oraz Liam i Danielle . Taylor i Hazzy dalej nie było . Zaczeliśmy śpiewac i wogóle sie wygłupiać . Potem jakąś godzine wszyscy dzwonili na przemian raz do Harrego raz do Taylor i zeden sie nie odzywał . Trochę sie martwiliśmy ale pomyśleliśmy ze damy im spokój w koncu może nie mogą rozmawiać ...
Była 23:00 dalej siedzieliśmy , było chłodno i postanowiliśmy jechac do domu . Zostawiliśmy jedno auto Harrego zeby mieli jak wrócic . Jakoś sie pomieściliśmy i pojechaliśmy .

Byliśmy w domu była północ Harrego i Tay ani śladu ... Alice zadzwoniła do Taylor a Louis do Harrego . Znowu nie odbierali . Wszyscy jakoś zasneliśmy w salonie ...

Obudziłąm sie i było ciemno pomyślałam ze to jeszcze noc ... ale pić mi sie chciało wiec poszłam do kuchni i napiłam sie wody . Wtedy zobaczyłam ześwieci sie swiatło u Taylor . Wiec pewnie wrócili . Po jakiś 10 minutach . Z pokoju wyszedł Harry w samych majtkach a za nim Taylor w szlafroku ... Pomyślałam "Fajnie" "i co ja mam zrobic w takiej sytuacji "... oczywiście zaczełąm sie smiać i zasłoniłam  oczy
- Co ty tu robisz ? - spytał sie mnie Harry
- Mieszkam a wy ?
Brak odpowiedzi
- Spoko ... mozecie dokonczyc to co robiliście ...a ja ide spac i nie myślcie sobie ze jestem pijana bo  nic nie piłam i raczej tego nie zapomne ... hahaha
śtali jak słupy w kuchni a ja położyłam sie obok Nialla na kanapie i pomyślałam " Czyżby Harry i Taylor ... ". mniejsza w koncu to ich sprawa a ja musiałam to jakos wymazac z pamięci i zasnąć . Wtuliłam sie do mojego Nialla i jakos oczy same mi sie zamkneły :D ... 

środa, 11 kwietnia 2012

18.ROZDZIAŁ :D

... Oczywiście jeszcze Nialla nie było . Siadłam na mojej ulubionej ławce i myślałam o tym wszystkim : o mojej chorobie i o śmierci . Wtedy zadzwonił telefon .
To była jakaś pani prosiła abym się pojawiła w szpitalu u doktora bo ma dla mnie jakieś wieści i żebym przyszła o 10 :00 ... Jak ja wstane ?!  Jakoś dam radę :D . Zwiesiłam głowę w dół opierając ją o moje ręce  oparte o kolana . Oczy miałam zamknięte . Po chwili rozmyślania usłyszałam głośne szczekanie . Otwarłam oczy i przed mną stał mały szczeniaczek  , chyba lablador , miał jasną siersc . Był taki słodki . Ale niestety miał obroże , więc nie mogłam go zabrać powiedziałam do niego :
- Co młody zgubiłeś sie  ?
Szczeknął i popatrzał na mnie wywalając język .
- No ... pięknie ... Dobra pomogę ci znaleść mamusie ... hehe - wstałam i wtedy ktoś od tyłu zasłonił mi oczy i powiedział :
- Nie zgubił mamy ... - To był Niall odwrócił mnie do siebie przodem i pocałował - To ty będziesz jego mamą
- Co ? Ale super ... - powiedziałam i przytuliłam go a potem podniosłam szczeniaka i wziełam go na ręce - Z kąd wiedziałeś ze marze o psie ?
- Jenifer mi powiedziała ... i postanowiłem spełnić twoje marzenie ... wszystkie chce spełnić ... chce żebyś była szczęśliwa ...
- Już jestem ... - przytuliłam go i szczeniaczka  - Już spełniłeś 2 moje marzenia ... kochany jesteś ...
- Jak to 2 ? jak spełniłem tylko 1 a 2 to ... ?
- 2 to ty ...
- Oj tam ... A jakie masz jeszcze marzenia  .. ?
- Oj dużo ich jest ... później ci powiem ... dzwonili ze szpitala doktor chce sie ze mną widzieć ...
- Coś nie tak ?
- Nie wiem ... Jakaś pani mówiła ze ma jakieś wieści czy cos ...
- A o kiedy jedziesz ?
- Jutro o 10 :00
- Moge jechać z tobą ?
- Pewnie ... będziesz mnie wspierać jak sie okaże ze mam mniej życia ok ?
- Amy ... Napewno wieści n ie będą takie ... myśl pozytywnie ... może będziesz żyła dłużej ...
- Tak albo jutro umre ... heheh
- Przestań ... Nie możesz umrzeć tak szybko !
- A co ja ci na to poradzę ... nie chce umierać .. - powiedziałam i wtedy poleciała mi łza do oka
- Ej Amy nie płacz  - powiedział Niall przytulając mnie ...
- Nie płacze ...
- Jak go nazwiesz ?
- Hym ... Scooby albo Alex albo Sam ... nie wiem ...
- Może ten Scooby ?
- No  chyba tak ...
- Dobra trochę się chłodno robi idziemy do domu ?
- Dobra  idziemy  Scooby - powiedziałam do pieska
Po chwili byliśmy w domu nikogo nie było  w moim i dziewczyn domu . Udaliśmy sie wiec do domu chłopców . Tam tez nikogo nie było i tam właśnie zostaliśmy . Za oknem zaczął padać deszcz i po chwili była już burza . Wtuliliśmy sie do siebie z Niallem , a obok nas spał na kanapie Scooby . Wyłączyliśmy komórki i rozmawialiśmy .
Była już 23 :00  burza dalej trwała . Reszty nadal nie było . Już się o nich martwiliśmy . Wtedy do domu wbiegli Louis i Jenifer . Wstaliśmy z kanapy i pobiegliśmy do nich .Byli cali mokrzy . Zaczeliśmy sie wszyscy śmiać  . Poszli się szybko przebrać i wysuszyć . Po chwili zbiegli na dół i długo gadaliśmy nawet nie zauważyłam jak zasnełam na kanapie w salonie chłopców

Otworzyłam oczy i leżałam na łóżku Nialla  oczywiście on już nie spał . Leżał obok mnie i patrzał się na mnie .
- Która godzina ? - spytałam
- 9:30  
- Kurde - wstałam - mam jechac do szpitala do doktora ...
- Fakt ... zapomniałem poczekaj na mnie na dole ok ja sie przebiore i pobiegniemy do twojego domu przebierzesz sie i pojedziemy ok ?
- Spoko
Po chwili był już gotowy i pobiegliśmy do mojego domu . Pobiegłam sie przebrać . Zbiegłam na dół ubrana i pobiegliśmy do auta i pojechaliśmy do szpitala . Cały czas piegnąc . Weszłam do gabinetu doktora .
- Witam panią prosze sobie usiąść
usiadłam i cała zestresowana myślałam o co moze chodzić ...
- Chodzi o pani prześwietlenie
- No mam raka ...wiem
- Nie ... przez pomyłkę ktos pomylił pani dokumęty z jakąś inną dziewczyną też Amy ...
- To znaczy ze ...
- Jest pani zdrowa jak ryba !
- Co?! Jejku dziekuje ci Boże - powiedziałam - i panu też dziękuje
- A ja przepraszam za pomyłkę ...
- Nic się nie stało ... ważne ze będe żyć ... do widzenia
- Do wiedzenia
Wyszłam z gabinetu zobaczyłam Nialla który siedział smutny na korytarzu . Podbiegłam do niego i go przytuliłam
- Co się stało ? - powiedział przerażonym głosem i popatrzałam na niego a on na mnie uśmiechnęłam sie
- Nie mam raka ... komuś pomyliły się dokumęty moje i jakies drugiej Amy
Wtedy Niall mnie przytulił a zaraz po tym pocałował i powiedział
- Bedziemy mogli razem wychowywać naszego syna  .... Bedziemy już razem nazawsze w 3
- Mamy syna ?
- No Scoobyego
- A fakt jak mogłam zapomnieć o naszym synku ...
Potem pojechaliśmy do mojego i dziewczyn domu ... :D

poniedziałek, 9 kwietnia 2012

17.ROZDZIAŁ

Siedziałam w parku miałam oczywiście zamknięte oczy i spuszczoną w dół głowe ... myślałam o Niallu ... Zastanawiałam się czy powiedzieć mu o tym ze dalej go kocham ... Wtedy usłyszałam kogoś głos :
- Hej Amy a ty co tutaj robisz ?- był to mój kolega Remy
- Hej Remy ... Rozmyślam
- A o kim ?
- A nie ważne ... Co powiesz ?
- Posłuchaj ... Jesteś moją przyjaciółką i muszę ci powiedzieć coś ...
- Co ? Mam się bać ?
- Nie... - zaśmiał się - Chodzi o to ze zakochałem się - pomysłałam " Robi się ciekawie ... "- A dokładnie w takim jednym koledze ...
- Co ? ... Znaczy spoko ... Jesteś gejem ?
- Nie wiem ... ale jak go widzę to czuję między mną a nim jakąś więź ... i skoro jestes tu to mogłabyśmi powiedzieć czy mam mu powiedzieć o tym czy lepiej nic nie mówić ..?
- Powiedz mu ...
- Myślisz ty byś tak zrobiła na moim miejscu ?
- No ...- Wtedy pomyślałam ja jestem w takiej samej sytuacji ...
- Wiesz co ? Kochana jesteś ... Dzieki za radę już do niego lece pa - powiedział przytulając mnie
- Pa ... i powodzenia
Ta rozmowa mnie naprowadziła na właściwą drogę . Postanowiłam powiedzieć o wszystkim Niallowi . Pobiegłam do domu jak wariat . Wbioegłam do domu i stojąc w drzwiach :
- Gdzie Niall ?
- Poszedł do wypożyczalni filmów - powiedział Louis
- Spoko - powiedziałam i pobiegłam za nim ...
Byłam już prawie przy wypożyczalni . Niestety gdy przebiegałam przez drogę jechał samochód i akurat wtedy zabolała mnie moja noga którą uszkodziłam na schodach dzisiaj ... Auto jechało strasznie szybko ja biegłam o siłach ale nie zdążyłam auto mnie potrąciło i ześlizgłam się z maski na asfalt . Oczy same mi się zamkneły . Słyszałam tylko wołanie Nialla który trzymał mi rękę :
- Amy powiedz ze mnie słyszysz .... Niech pan zadzwoni po karetkę ... proszę ! Amy kocham cię nie umieraj

Obudziłam się w jakimś pomieszczeniu było strasznie białe ze aż mnie raziło . Pomyślałam " No i się doigrałam jestem ... kurdę ... gdzie ja jestem ? " Rozglądałam sie po pomieszczeniu i zobaczyłam Nialla który mnie trzyma za rękę  a głowę miał spuszczoną w dół i opartą o łóżko na którym leżałam i pomyślałam ze jestem w szpitalu . Niall podniósł głowę i powiedział :
- Amy ty żyjesz ! - przytulił mnie a ja jego
- Gdzie ja jestem ?
- W szpitalu
- Uff ... dobrze ... Ja żyje - powiedziałam przytulając Nialla
- Doktor powiedział ze muszą ci zrobić badania i wogóle a potem puszczą cię do domu jak wyniki będą dobre
- To dobrze ...
- Po co biegłaś za mną ?
- Chciałam ci powiedzieć ze ... ja ... yyy ...
- Ja ciebie też - powiedział ze śmiechem i przytulił się do mnie - przepraszam cie za tamto w pokoju ... powinienem ci powiedzieć ze cie kocham  już wcześniej gdybym tyle nie zwlekał to nie byłoby  tego wypatku ...
- To nie twoja wina ... mogłam nie biec ...
Wtedy do pomieszczenia weszła pielęgniarka mówiąc :
- Muszę cię dziecko zabrać na badania ...
- Dobrze - powiedziałam
Przytuliłam Nialla i udałam się na badania z pielęgniarką ...
Gdy było już po wszystkim czekałam na korytarzu z Niallem na wyniki .
- Amy więc dokończe to co zacząłem ... Kocham cie i nie moge bez ciebie żyć ... Mozemy wszystko zacząć od nowa ? Bedziesz moją dziewczyną ?
- No nie wiem ... - powiedziałam na żarty a Niall posmutniał i spuścił głowę w dół opierając ją o ręcę - Pewnie że będę głuptasie ! - krzykłam na cały korytarz przytulając Nialla a wtedy on mnie przytuliła i powiedział :
- Nie strasz mnie już tak więcej ...
- Kocham cię ...
- Ja cię też - powiedział i jeszcze bardziej mnie przytulił
Wtedy przyszła pielęgniarka i powiedziała ze doktor ma moje wyniki . Weszłam do gabinetu doktora . Zaprosił mnie do biurka zebym siadła .
- Mam pani wyniki i nie są najlepsze ...
- Co się stało ?
Pokazał mi prześwietlenie mojej głowy czy coś takiego
- Proszę na to popatrzeć
Nic nie dostrzegłam ...
- Coś nie tak ?
- Przykro mi to mówić ale ma pani raka ...
- Co ? ...
- Tak ... niestety ...
- Ile mi jeszcze zostało ?
- 2 miesiące ...
Nic nie mówiłam ...
Wyszłam z gabinetu cała wstrząśnięta ... nie mogłam uwierzyć ze umrę już za 2 miesiące ...
Niall patrzał się na mnie i powiedział :
- Co się stało ?
Nic nie powiedziałam tylko się do niego wtuliłam i zaczełam beczeć . Przytulił mnie i powiedział :
- Co sie stało ... Amy ?
- Mam raka
- Co ? - powioedział i do oczu napłyneły mu łzy
- Za 2 miesiące już mnie tu nie będzie ... - powiedziałam z płaczem
Beczeliśmy razem tak jeszcze pare minut na tym, głupim korytarzu . Uspokoiłam sie i powiedziałam do niego:
- Dobra moze pojedziemy do domu co ?
- Pewnie a do twojego czy mojego ?
- Mojego ... raczej tam wszyscy będą ...
- Spoko

Weszliśmy do domu . Wszyscy wstali i przybiegli do nas .
- Mam 2 wiadomości - powiedziałam
- Jakie ? - powiedziała Jenifer
- Dobra... pierwsza ta  dobra to jestesmy razem z Niallem ...
- Super ... A zła? - spytał Louis
- Mam raka umrę za 2 miesiące
- Co ? - wszyscy powiedzieli prawie równocześnie i zaczeli nas przytulać ... było to dziwne ...
Później siedliśmy wszyscy w salonie . Była wielka cisza ... Po chwili Liam i Danielle się zmyli tak samo jak Jenifer z Louisem , Alice i Zayn poszli do jej pokoju , a Harry i Taylor ... nawet nie wiem jak się nam zgubili . Wtedy Niall powiedział :
- Jak umrzesz to ja popełnie samobójstwo ok ?
- Nie !!! Masz żyć ... znajdziesz sobie drógą laskę założysz rodzinę itd a ja będę waszym stróżem ok ?
- Ale ty już jesteś moim aniołem !
- A ty moim ...
- Ja muszę coś załatwić ok ? Spotkajmy się za 30 minut w parku ok ?
- Pewnie  idź mój aniele ...
- Pa
- Pa
Poszłam do kuchni zjadłam sobie płatki i poszłam się przebrać a potem wyszłam z domu i spacerkiem poszłam do parku ... :D

16.ROZDZIAŁ

...Wtedy Harry powiedział :
- Co dzisiaj robimy ludzie ?
- Możemy iść wszyscy do kina ... - powiedział Zayn
- Albo dzisiaj wieczorem spotkajmy sie u nas w domu o 19:00 co ?
- Spoko - powiedzieli wszyscy
- A co bedziemy tam robic ? - powiedział Louis
- Grać w pokera - powiedziała Taylor
- Rozbieranego - dokonczył Hazza uśmiechając sie do Tay
- Nie !- powiedziała Alice
- Czemu to dobry pomysł ... -  powiedział Zayn
- To jak chcecie ale mozemy tez grac w butelke ... - powiedziała Alice
- Dobra uzgodni sie na miejscu ... a teraz zabieram Taylor - powiedział Harry ciągnąc Tay jeszcze jedzącą naleśnika do wyjścia
- Już tylko dojem - powiedziała z naleśnikiem w ustach wychodząc z Harrym z domu ...
- A ja biore Jenifer na spacer - powiedział Lou i wyszli razem z Jen
- A my dzisiaj idziemy do kina ! - powiedział Zayn do Alice
Zostałam tylko Ja , Niall ,Liam i Danielle ...
- A my idziemy do parku na lody co ?- spytał Danielle Liam
- Pewnie - powiedziała i wyszli ...
W pierwszym momencie pomysliałam " Oni coś kombinują " a potem " Nie chyba nie przecież sie kochają ... to normalne " wtedy powiedziałam :
- No to ja sie chyba będę zbierać do domku ... musze jeszcze posprzątać przed waszym przyjściem ...
- Spoko ... a może pójdę z tobą i ci pomogę ?
- Ale ja jeszcze muszę pojechac na zakupy po cos do jedzenia ...
- Spoko to ci pomoge ok ?
- Pewnie dzieki to chodźmy !
Poszliśmy do mojego i dziewczyn domku . Otworzyłam drzwi i weszliśmy .
- Poczekaj tu na chwile Niall ja tylko idę się przebrać ok ?
- Pewnie
Pobiegłam na dół i z prędkościę światła się przebrałam i zbiegłam na dół po schodach  i oczywiście jak to ja sie przewróciłam ... Niall podbiegł do mnie . Strasznie mnie bolała noga ...
- Nic ci sie nie stało? - powiedział klękając przede mnią i patrząc w moje oczy
To było dziwne ale wtedy było tak fajnie ...jakby czas się zatrzymał i był tylko on i ja . Już miał mnie pocałować ale musiałam jakoś tego uniknąć no bo zoriętował by się wtedy że dalej go kocham , ale z drugiej strony tak ładnie wyglądał ,ale wziełam sie w garść i powiedziałam tylko jakieś :
- Wszystko ok - i przestałam sie na niego patrzeć
- To dobrze - powiedział ze smutną miną
Pomyślałam ze go uraziłam ...i musiałam to zrobić pocałowałam go to trwało zaledwie jakieś 10 sec. bo wtedy zadzwonił do mnie Remy ... pomyślałam tylko " Super ... w takim momencie !!! "
- Hej - powiedziałam
- Hej ... Spotkamy sie dzisiaj ?
- Nie mam czasu ... moze innym razem co ?
- Ok to pa
- Pa
Schowałam telefon do kieszeni i popatrzałam na moją noge ... mogła sie ruszać wiec nie złamana próbowałam stanąć . Ale bolała ...
- Poczekaj pomogę ci - powiedział Niall i wziąl mnie na ręce i zaniósł na kanapę
- Dziekuje - powiedziałam patrząc w jego oczy a on powiedział
- Wiesz co myślałem ostatnio o nas ... i wiesz musze ci ...- to przerwał nam dzwonek mojej komórki
To była Jenifer
- Hej dzwonie zapytać co tam ?
- Spoko ... Jestem w domu zaraz pojedziemy na zakupy ...
- Pojedziemy ?
- No ... potem ci wyjaśnie Pa
- Pa
- Musimy jechac na zakupy !- powiedziałam do Nialla
- Ale nie mozesz chodzić !
- Oj tam nie moge - wtedy wstałam - Widzisz mogę ...- niestety noga dalej mnie bolała ale musiałam jechac
- No to jedziemy !
Poszliśmy do samochodu i pojechaliśmy . Byliśmy już po chwili w super markecie .Weszliśmy do środka zabierając wózek , oczywiście ja chciałam go prowadzić... :D
- To co jemy wieczorem ?- spytałam
- Może Lazanie ?
- Jeju ... I właśnie za to cię ... yyyy ... - pomyslałam " O kurdfe masz przesrane ... Po co to mówiłaś !? Musisz jakoś wybrnąć z tego ... ale co moge powiedzieć? " Niall tylko sie na mnie patrzał a ja sie zastanawiałam jak zrobic żeby dalej było tak jak jest ... kurde ... - ...za to cię bardzo lubię ....- Nadal się na mnie gapił a ja byłam zesrana na całego ... MASAKRA .... i nic dodac i nic ująć . Wzieliśmy wszystkie składniki na lazanie i pobiegliśmy po picie itd. Później poszliśmy do auta . Pojechaliśmy :) . Po chwiluni bylismy w domu . Zaczeliśmy robić jedzienie . Włożyłam lazanie do piekarnika . Siedliśmy razem na kanapie ... Zaczeliśmy rozmawiać i znowu Niall zeszedł na temat naszego byłego ( niestety :/) związku
- Szkoda ze się rozstaliśmy ... - powiedział
- No ...
- Aha ... mówilaem ze myślałem nad tym wszystkim .... o nas i ...- Wtedy do domu wbiegli chłopcy a za nimi dziewczyny .
Stali wszyscy wpatrując się w nas po chwili odezwał się Liam :
- Niall tutaj ?
- No pomagałem naszej przyjaciółce w zakupach ...
- Ta jasne teraz tak sie na to mówi co ? - powiedział Harry
- On mówi prawdę ... - powiedziałam - kto chce lazanie ?- oczywiscie wszyscy powiedziali
- Ja !
Zaczeliśmy jeść . Potem pobiegłam do łazieki na góre ... Gdy myłam ręce ktoś zapukał do drzwi odpowiedziałam wiec :
- Już !!!
Wyszlam z łazienki i stał tam Niall bez słów pociągnął mnie do mojego pokoju i zaczął mnie całować ... nie mogłam sie powstrzymać ... ale po chwili pomyślałam " Co ja kurdę robie ?! " ... oderwałam sie od niego . Popatrzał na mnie tymi swojimi słodkimi oczkami i powiedziałam :
- Do czego ty zmierzasz ?
Nic się nie odezwał wiec ... wybiegłam z domu i pobiegłam do parku ...



środa, 4 kwietnia 2012

15.ROZDZIAŁ

KILKA DNI PÓŹNIEJ ...(po przeprowadzce )
Wstałam rano z łóżka i pobiegłam do kuchni . Była już 13:00 i troche się mi przysneło . Na dole była już tylko Alice , ale już wychodziła .
- Hej Alice ... Jedziesz gdzieś ?
- Tak z Zaynem do kina ... Jedziesz z nami ?
- Nie ... miłej zabawy !
- Dzieki ... Pa
Wyszła z domu . Upewniłam się ze nikogo nie ma i włączyłam TV na jakiś kanał muzyczny i zaczełam śpiewać na cały dom i tańczyć . Potem poleciałam sprzątać moj pokój .Po jakiejs chwili  posprzątałam cały dom i wyłączyłąm TV i poszłam pod prysznic . Nagle gdy wyszłam z pod prysznica usłyszałam dzwonek do drzwi . Pomyślałam ze Alice czegoś zapomniała. Włożyłam szybko sam szlafrok i kapcie . pognałam na dół krzycząc "JUŻ" . Otwarłam drzwi a za nimi Niall . Wkurzyłam sie a za razem sie ucieszyłam a na dodatek przestraszyłam bo byłam w samym szlafroku ...
- Czego chcesz ?
- Wszystko ci wytłumaczyć
- Ale ja nie chce ...
- Zajme ci tylko 5 minut ... prosze Amy ...
- No dobra właź ...- zamknęłam drzwi i zaprowadziłam Nialla do salonu - Poczekaj chwile muszę sie ubrać
- Nie musisz ... - spojrzałam na niego dziwnym wzrokiem jakbym sie pytała " Co ?!" i pobiegłam na góre
Szybko się przebrałam i zeszłam na dół z laptopem .
- No masz pokarz te swoje wiadomości - powiedziałam podając mu laptop
Po chwili już się zalogował i podał mi laptop mówiąc :
- Prosze ... czytaj ...
- Dobra
Faktycznie gdy przeczytałam wszystkie wiadomości okazało się ze Ally wszystko wymyśliła  a biedny Niall widział tą piz** tylko raz na oczy w kawiarni i ona wtedy poprosiła go o autograf a on jej odmówił bo śpieszył się do szpitala o czym jej powiedział . Ona to wykorzystała i zaczeła go szantarzować ze jak jej nie zapłaci 10 tys. to napisze mi ze z nią spał . Niall początkowo na to nie reagował ale jak napisała mu ze mi napisze same kłamstwa o nich to napisał jej ze da jej tą kase . Jednak wolał szybciej wyjechać z Irlandii i nie zapłacił jej ... ostatnia wiadomość to było już " Za późno ... Amy już wie ... módl się zeby jej się Twitter zepsół " . Popatrzyłam na Nialla , który siedział smutny obok mnie i powiedziałam :
- Przepraszam ze ci nie wierzyłam  ...
- Nie to ja cie przepraszam ...
- Za co ?
- Mogłem ci o tym powiedzieć ...
- No nie zaprzeczam ... Napijesz się czegoś ?
- Nie będę leciał ... Dzięki ze mnie wysłuchałaś ... To nie jesteś już na mnie zła ?
- Nie wszystko ok
- To dobrze ... Pa - i podszedł do drzwi otwierając je
- Pa - powiedziałam a on uśmiechnął się i wyszedł . Wtedy zadzwonił do mnie Remy , któremu ostatnio dał moj numer Louis :
- Hej Amy co dzisiaj robisz
- Hej ... nic
- Może gdzieś pójdziemy ?
- Nie wiem ...
- No prosze ... będzie fajnie
- Wiesz chyba nie mam ochoty ...
- Prosze przynajmniej na godzinkę do parku co ?
- No dobra ale na godzinke o której ?
- O 17:00 ok ?
- No dobra ...
- To do zobaczenia
- No Pa
- Pa
Rozłączyłam sie i siadłam na kanapie była 14:30 wiec położyłam się i jakoś oczy same mi się zamkły ...
Obudziłam sie i była 16:45 . Szybko pobiegłam na góre się przebrać i uczesać . Wziełam jeszcze kanapkę na drogę i poleciałam do drzwi . Zamknełam je i pobiegłam w stronę parku . gdzie czekał już na mnie Remy . Z jednej strony był strasznie ładny i podobał się mi ale z drugiej ... kochałam nadal Nialla . Gadaliśmy przez chwile chwilkę spacerowaliśmy a potem zmęczeni siedliśmy na ławce . Wtedy zadzwonił do mnie Zayn :
- Hej Amy wszyscy są u nas ... przyjdziesz ?
- Nie wiem ... chyba nie dam rady
- Czemu ... przeciesz pogodziłaś sie z Niallem
- To nie o niego chodzi po prostu jestem zmęczona  i chyba nie przyjdę ...
- Ale dziewczyny zostają na noc ... Nie pozwolimy zebyś sama spała z jednym domu ...
- No dobra będę o 19 :00 ok ?
- Spoko ... Czekamy
Rozłączyłam się i znowu zaczełam rozmawiać z Remym . Po godzinie odprowadził mnie do domu i powiedział :
- To ja idę pa
- Pa
- Jeszcze się kiedyś spotkamy no nie ?
- No może ... Pa - powiedziałam z uśmiechem
- Pa - powiedział przytulając mnie .
Weszłam do domu , napiłam sie szybko i poszłam na kanapę i rozmyślałam o Niallu i Remyim . Remy był bardziej jako przyjaciel , dobrze mi się z nim rozmawiało , był ładny i wogóle był fajny  , ale Niall był tak samo fajny i to z nim wolałam robić jaja . Kochałam Nialla ale nie mogłam sie pozbyć tego uczucia ... Gdy tylko go widziałam  od razu się uśmiechałam ... a jak mnie przytulał to czułam sie tak wyjątkowo fajnie ... A Remy ... to nie było to ... wtedy zadzwonił Niall :
- Hej Amy gdzie jesteś ?
- W domu a co ?
- To przyjdz do nas zamawiamy pizze i zaraz bedziemy oglądać film idziesz ?
- No już wychodze ...
- Spoko to czekam Pa
- Pa
Pobiegłam szybko do domu chłopców . Zadzwoniłam do drzwi i otworzył Niall
- Cześć -powiedział przytulając mnie lekko
- Cześć - odpowiedziałam
Potem weszłam do ich salonu wszyscy krzykli :
- Hej Amy !
- Dawno cię tu nie było - powiedział Harry
- No ... - odpowiedziałam i sadłam obok Jenifer i Louisa
- Fajnie ze już przyszłaś bo Niall nie pozwolił nam puszczać filmu bez ciebie i pizzy też nie pozwolił ruszyć
- Serio ? - spytałam z uśmiechem Nialla
- To moze ja już pójdę po pizze ... - powiedział Niall i poszedł do kuchni oczywiście po chwili wrócił z pizzą a potem poleciał do kuchni i przyniósł Alkohol i Cole . Włączyliśmy film , który trwał do około 21:00 . Potem zaczeliśmy pić i już nie pamiętam ...... :)

Obudziłam się w jakimś pokoju na dużym łóżku . Na szczęście ubrana obruciłam się i zobaczyłam Nialla i pomyślałam " Fajnie ...A co jak do czegoś doszlo .... ? " Siadłam na łóżku i strasznie mnie boilała głowa pewnie za dużo wypiłam . Wtedy za sobą usłyszałam głos Nialla :
- Już nie śpisz ?
- Nie ...
- Coś taka jest ?
- Jaka ?
- Taka przestraszona ... zaskoczona ... nie wiem ...
- Chyba do niczego nie doszło tej nocy ?
- A już nie pamiętasz ?
- Ojeju ...nie
- Fajnie było ...
- Co ?!
- Żartuje ... - wtedy walłam go poduszką mówiąc :
- Wierz jak się przestraszyłam ?!
- Wiem widziałem twoją minę
- To jak tu wylądowałam ?
- Zaczełaś mówić ze mnie kochasz a potem powiedziałaś ze idziemy razem do łóżka
- Co ?!
- Żarcik ... hahaha
- Ciesz się ze nie mam drugiej poduszki
- Nie no ale mówiłaś ze mnie kochasz ... to prawda ?
- Jak jestem pijana to mi  nie wierz ...
- Spoko - spuścił głowe w dół i posmutniał
- To jak się tu znalazłam ?
- Zasnełaś na moim ramieniu i cię tu przyniosłem
Nic nie odpowiedziałam tylko się uśmiechnęłam , wstałam i poszłam do łazienki . Potem zeszłam na dół . Wszyscy już tam siedzieli .Jedli naleśniki wiec sie dosiadłam i powiedziałam :
- Macie coś na ból głowy ?
- Ja mam w torebce - powiedziała Jenifer
- Spoko dzieki . Życie mi ratujesz
- Spoko
pobiegłam do jej torebki i wygrzebałam jakieś leki . Połkłam jedną tabletke i siadłam do stołu . Wziełam naleśnika i zaczełam jeść w tej chwili przyszedł na dół Niall . Siadł obok mnie i nałożył sobie naleśniki .
- Wierz ze mówiłaś wszystkim ze kochasz Nialla ? - spytał Liam
- Tak już wiem ...
Wtedy wszyscy zaczeli sie smiać
- No co ? Pijana byłam to nie panowałam nad tym co mówie ...
- Ady dajcie jej spokój- powiedział Niall
- Dziekuje ci Niall
- Spoko
- Tak ... A Niall też mowił ze cię kocha ...haha ... nawet sie przytulaliście
- Fajnie ...
- I jeszcze ze bedziesz jego zoną a on twoim mężem i mielismy ubaw ...
Zaczeliśmy sie wszyscy śmiać ... :D

14.ROZDZIAŁ

Rano o wszystkim musiałam powiedzieć rodzicą , którzy dopytywali się mnie czemu jestem smutna i wogóle. Później pojechałyśmy z dziewczynami do naszego przyszłego domku . Był wspaniały ... jedyny minus dla mnie a wielki plus dla dziewczyn bylo to ze mieszkaliśmy blisko chłopców . Dzieliły nas chyba jakieś 4 domy ... Kupiłyśmy dom i jutro miałyśmy się już przeprowadzić . Wróciłam do domu ... Była już 14:00 . O 15 :00 miałysmy iść na zakupy z Jenifer .
Szłam po Jenifer i rozmyślałam nagle przede mną szła jakaś dziewczyna okazało się ze to Jenifer więc zaczełam do niej biec i machać i ona też . Po chwili sie uściskałyśmy na przywitanie i pognałyśmy do galerii . Wykupiłysmy strasznie dużo ciuchów . Po chwili zobaczyłam Louisa z jakimś kolesiem którego nie znałam . Louis podbiegł do Jenifer i uściskał ja a potem pocałował i powiedział :
- Hej skarbie - A potem do mnie - Hej Amy jak tam ?
- Spoko a u ciebie ?
- Też . Przyjdziecie dzisiaj do nas to oblejemy wasz nowy dom co ?
- Ok - powiedziała Jenifer
- A ty Amy przyjdziesz?
- Nie ...
- Czemu ?
- A jak myślisz ?
- Spoko .... Aha zapomniał bym Niall cie pozdrawia
- Ciekawe ...
Wtedy dobiegł Louisa Jakiś koleś . Miał Brązowe włosy i ciemne też brązowe oczy . Był równy z Louisem i uśmiechał się .
- To jest Remy mój kolega
- Hej wam - powiedział Remy
- Hej jestem Jenifer
- Moja dziewczyna - powiedział Louis przytulając Jenifer
- A ja Amy - powiedziałam
- Miło mi was poznać - powiedział z uśmiechem
Pomyślałam sobie ze nawet ładny ... Ale szybko wybiłam sobie to z głowy bo do piero wczoraj zerwałam z Niallem ... i chyba nadal coś do niego czułam ... Louis z Jenifer umówili się na dzisiaj u nich , opczywiście mnie nagadywali ale ja nie mogłam siedzieć w jednym domu z Niallem .Wiec odmówiłam . Gdy byłam w domu zpakowałam najbardziej potrzebne rzeczy do walizki a reszte do pudeł . Położyłam się spać o 23:00 i wtedy zadzwonił do mnie Liam :
- Hej Amy śpisz ?
- Nie a co ?
- Przyjdziesz do nas ?
- Nie ...
- Czemu ?
- Wiesz czemu ...
- Aha ... rozumiem ... szkoda ... Niall mówi ze cie kocha ...
- To niech se da siana ...mogł wszystkiego nie psuć ...
- No ale niczego nie zrobił pokazywał mi te wiadomosci to wszystko nie prawda co ci ta laska napisała...
- Liam  kończe pa !
- Pa .. pamietaj jak chcesz przyjdz ...
- Nie przyjde ... PA
Rozłączyłam sie i znowu zaczełam becześ a potem ze zmęczenia zasnełam ...

wtorek, 3 kwietnia 2012

13.ROZDZIAŁ

Rano obudziłam się w łóżku Nialla . Jego już nie było . Wiec zeszłam na dół cała rozespana i podeszłam do Nialla bo tylko on był w domu i powiedziałam :
- Hej kochanie - przytuliłam się do niego
- Hej mój kochany śpiochu
- Gdzie reszta ?
- Zayn i Alice poszli na spacer , Taylor i Harry też Louis i Jenifer nie wiem bo jak wstałem to już ich nie było a Liam i Danielle poszli do sklepu po jakieś jedzenie
- Spoko
- Więc jestesmy sami ... co robimy ?
- Nie wiem co chcesz mi obojętne ...
- Nie wiem ...
Wtedy dostałam smsa oczywiście od Liama " Bedziemy za godzine jak będziemy już dochodzić damy znać , żebyście się ubrali ... hehe " .Pokazałam sms Niallowi i zaczeliśmy się śmiać . Potem poszłam zrobić sobie coś do picia do kuchni a Nialla zostawiłam w salonie . Gdy do niego przyszłam trzymał laptop na kolanach i miał dziwną minę jakby sie czegoś przestraszył . Podeszłam do niego i kucnęłam przed nim i powiedziałam :
- Dobra mów co się stało ?
- Nic ... wszystko ok
- Jasne bo ci uwierzę przecież widzę że coś  się stało
- Nic się nie stało - zamknął laptop i położył go obok siebie na kanapie - Cieszmy się sobą puki reszty nie ma
- No dobra ale jak będziesz chciał to mi powiedz ok ?
- Ok i tak się kiedys dowiesz
- Co ? o czym ?
- Nie ważne ...
- Powiedz !
- Nie moge ...
- No dobra ... - przytuliłam go
Wtedy dostałam smsa " Już ubierajcie się ! Jesteśmy już w parku :D "-Liam . Zaczeliśmy się śmiać. Po jakiejś godzinie wszyscy już byli w domu chłopców . Siadłysmy z dziewczynami na kanapie i w 5 patrzyłyśmy czy są jakieś ogłoszenia w sprawie domów w Londynie. Znalazłyśmy piękny średni domek i od razu Alice zadzwoniła i okazało sie ze ogłoszenie jest aktualne i kupiliśmy dom jutro miałyśmy pojechać i zobaczyć go . Potem weszłam na mojego Twittera . A tam 10 jakiś wiadomości od jakiejś laski o imieniu Ally . Napisała że Niall pojechał do Irlandii tylko po to żeby się z nią spotkać a choroba jego ojca była kłamstwem która ona wymyśliła zeby mógł wyjechać . W ostatniej wiadomości sie pobeczałam bo napisała że jestem debilką zeby się nie zoriętować o co chodziło i że Niall z nią spał i różne inne . Odłożyłam laptop  na kanape i wtedy Niall podszedł do mnie i prawie mnie przytulił ale ja go tylko odsunęłam a on powiedział:
- Co się stało ?
- Nie to ty mi powiedz co się stało w Irlandii ?
- Posłuchaj ja ci wszystko wytłumaczę ...
- Nie musisz wymyślać żadnych kłamstw ... Wszystko wiem ... - wstałam i pobiegłam z płaczem do drzwi i powiedziałam do Nialla ocierając łzy :
- To koniec ! - i wybiegłam z domu szłam chodnikiem tylko ocierając łzy które leciały mi do oczów . Wtedy usłyszałam za sobą że ktoś za mną biegł to był Niall :
- Prosze poczekaj Amy ... To nie było tak jak ona ci napisała ! Prosze ja ci wszystko wytłumacze ...
- Daj sobie spokój ! Wiesz co ? Byłeś pierwszą osobą którą naprawdę pokochałam ... a ty to poprostu olałeś dla jakiejś Ally ... Jak mogłeś ?!
- Nie to nie było tak nic mnie z nią nie łączyło ...
- No nic poza lekkim zbliżeniem w jej domu ...
- Co ?! Posłuchaj ona sobie to zmyśliła !
- Tak a teraz zwal winę na jakąś dziewczynę bo tak jest łatwiej no nie ?
- Amy jak chcesz moge ci pokazać wiadomości na twitterze ... prosze uwierz mi ... ona chciała ode mnie pieniądze !
Nic już nie odpowiedziałam szłam prosto przed siebie . Aż doszlam do parku i tam się zatrzymałam . Siadłam na ławce i zaczełam ryczeć . Nagle znów usłyszałam ze ktoś biegnie w moją stronę podniosłam głowe do góry i zobaczyłam Liama . Siadł obok mnie i powiedział :
- Co sie stało ?
- Spytaj swojego przyjaciela jak to leciał na 2 fronty ...
- Co ?! Znam Nialla i nigdy by czegoś takiego nie zrobił ...
- To jednak go nie znałeś ...
- Nie wierze a  jak się dowiedziałaś ?
Opowiedziałam Liamowi wszystko . Oczywiście po mojej kochanej przyjaciółce Jenifer i po Niallu mówiłam też wszystko Liamowi . Mogłam zawsze na niego liczyć był dla mnie jak brat. Liam po wszystkim nic nie mówił ja tylko powstrzymywałam się od łez ale nie mogłam wytrzymać i zaczełam ryczeć . Liam mnie przytulił i powiedział :
- Nie płacz ... wszystko będzie dobrze ... Za nie długo znowu wszystko się ułoży ...
- Właśnie sie nie ułoży Niall ma inną .. Każdy ma kogoś a ja myślałam ze tą moją osobą jest Niall ale sie okazało że nie
- Oj ... może się jeszcze pogodzicie
- Nie ...
Nic już nie mówiliśmy była wielka cisza nagle otworzyłam oczy i przed nami stał zapłakany Niall
- Niall mam już tego dosć ... prosze cie zostaw mnie już - powiedziałam wstając z ławki i idąc w stronę mojego domu jednak Niall chwycił mnie za ramię i powiedział :
- Ale z Ally mnie nic nie łączy ... to tylko jakaś głupia fanka ... nigdy bym ci czegoś takiego nie zrobił ... dla mnie ty jesteś najważniejsza ...
- Ty dla mnie też ... byłeś
Wtedy się mu wyrwałam . Nie zatrzymywał mnie więc szłam prosto do domu . Po chwili doszłam . Nikogo nie było . W kuchni leżała kartka z napisem " My jesteśmy w pracy do 22:00 a Emma u koleżanki ....my ją odpierzemy " . Położyłam się na kanapie i wyłaczyłam dzwięk w komórce żeby nikt mi nie przeszkadzał .

Była 15:25 wstałam z kanapy i popatrzałam na komórkę 38 nieodebranych wiadomości od Niall . wtedy zadzwoniła Jenifer :
- Hej gdzie jesteście z Niallem , Liamem i Danielle ?
- Ja w domu Liam z Danielle nie wiem ....
- A Niall z tobą ?
- Nie
- Coś się stało?
- No  ...
- Co ?
- Spytaj Nialla
- Właśnie przyszedł poczekaj ...- usłyszałam tylko jak Jenifer pyta Nialla co sie stało ale on nie odpowiedział
- Nic nie powiedział i zamknął się w pokoju .
- To przyjdz do mnie to ci powiem ok ?
- Spoko zaraz będę
- Ok
Po 30 minutach Jenifer była już u mnie popwiedziałam jej o wszystkim pokazałam wiadomości na twitterze . Oczywiście mnie pocieszła. Potem dowiedziałam się ze Taylor i Harry są ze sobą tak samo jak i Alce z Zaynem . To takie słodkie Harry poprosił Taylor pewnie wtedy w nocy a Alice z Zaynem podobno już po spacerze byli razem . To było takie słodkie . Później przyszła reszta dziewczyn ale bez chłopców . Ustalałyśmy z naszym domem i umówiłyśmy się na 12:00 jutro przed domem Alice i pojedziemy razem oglądnąć naszą wspólną chatę . Dziewczyny poszły do domów o 21:00 . Od razu posprzątałam , wyłączyłam telefon bo Niall cały czas do mnie wydzwaniał ale ja nie miałam najmniejszego zamiaru odbierać. Po chwili płaczu i rozmyślania w łóżku zasnełam ...

12.ROZDZIAŁ

...Wszystko było super . Śmialiśmy się wszyscy i wygłupialiśmy do jakiegoś momentu . Zrobiło się strasznie cicho i nudno . Musiałom coś zrobić wiec powiedziałam :
- Dobra ludzie oglądamy coś ?
- Spoko ale co ?- spytał Louis
- Chwila . nie ruszajcie sie ! - krzyknął Harry i pobiegł jak wariat na góre .
- Zaczynam się go bać - powiedziała z śmiechem Taylor
Harry zleciał na dół krzycząc
- Mam !!!
- Co masz? - spytał Zayn
- No film jakaś komedia czy coś ...ostatnio wypożyczyliśmy z Louisem ale zapomnieliśmy oglądnąć ...
- Faktycznie - powiedział Lou
Harry włączył film ...ale Niall krzyknął :
- Jedzenie ! - i pognał do kuchni do lodówkki i zaczeliśmy się z niego śmiać
- Nie ma !
-Czego ? - spytałam smutnego Nialla
- Jedzonka ! Nie ma ....
- To zadzwonie po pizze ok?
- Dobra - powiedział uśmiechnięty już Niall
- Ale ile mam pizz zamówić ?
- 5 albo 10
- Nie za dużo ?
- Ja zjem same 5 sam ...
- Wow ...
- On nie żartuje ostatnio zjadł 3 opakowania ... sam ! - powiedział Liam
- Kurde ile ty jesz ... Rządzisz ! Kocham cię ...
- O...Ja cię też  -  powiedział Niall przytulając mnie
- To ile w końcu kupić ?
- 5
- Ok ...
Zamówiłam pizze doszłam po jakiś 30 minutach. Włączyliśmy film . Po jakiś paru minutach oglądania juz się śmialiśmy w połowie filmu Harry zaczął coś szeptać do Tay a potem powiedział :
- Lece na chwile na góre - i uśmiechnął się do Taylor
- No ... zaczęło się - szepnął do mnie Niall
- Co się zaczęło ?- Spytałam ze zdziwieniem
- To obserwuj teraz Taylor ...
Popatrzałam na Taylor wtedy wstała i powiedziała :
- Coś długo tego Harrego nie ma ... Idę sprawdzić co robi ...
- No ...zauważyłaś o co chodzi ? - szepnął do mnie Niall
- Że niby Harry sie z Taylor umówili ze się wymkną ?
- No i poszli na góre ...pewnie do pokoju Harrego
- I co będą robić ?
- A tego to ja już nie wiem ...
- I co reszta też sie zmyje ?
- Nie wiem ... może jeszcze ktoś pójdzie a reszta zaśnie
- Aha ...- przytuliłam sie jeszcze bardziej do Nialla bo chciało mi się spać ale gdy już prawie zamknełam oczy Niall powiedział :
- Ej idziesz już spać ?
- Nie wiem ... a ty ?
- Nie zostaje do końca bo mam fajny plan ... realizujemy go razem ?
- Dobra ale jaki ?
- Jak wszyscy zasną ... to będzie fajnie ....
- Czyli ?
- Porobimy sobie z nich jaja ok ?
- No .... dobra
- Tylko proszę nie zasypiaj ...bo będzie fajnie
- Już sie boje ...
- Nie musisz .
Wiec czekałam aż wszyscy na dole zasną . Pod sam koniec filmu wszyscy spali oprócz nas i chyba Harrego i Taylor . Niall pociągnął mnie na górę. Weszliśmy po cichu do niego pokoju , zamknął dzwi i powiedział :
- To musimy poczekać aż Tay i Hazza zasną ...
- Czemu ? A tak ogólnie to o co chodzi ?
- Jeszcze nie wiem ... ale zrobimy im coś głupiego a potem zamkniemy się tu na klucz i bedziemy się śmiać
- Spoko ...
-Dobra idziemy ich podsłuchiwać ?
- No nie wiem ....
- Oj bedzie fajnie jak bedziemy cicho to nas nie usłyszą ...
- No dobra
Zakradliśmy się do pokoju Harrego i staliśmy pod drzwiami . Nic nie słyszałam tylko usłyszałam jak Taylor krzykła " TAK" na cały dom a potem skrzypniecie łóżka .
- Co się tam dzieje ?- spytał z dziwną miną Niall a ja poleciałam do jego pokoju i śmiałam się jak nigdy . Potem przyszedł Niall i zamknął drzwi mówiąc :
- Co teraz robimy ?
- Nie wiem ... a co byś chciał ?
- Wszystko! ... hehehe
- Heh ... To co z tym planem ?
- Czekaj o ile się nie myle to Harry i Taylor zaraz zasną i wtedy coś zrobimy ...
- Ale co ?
- Bita śmietana  ... i wąsy ...
- Co!?
- Zrobimy wszystkim wąsy z bitej śmietany co ?
- Spoko
Zakradliśmy się do pokoju Harrego . Otworzyliśmy po cichu drzwi . Harry i Tay już spali obięci na łóżku .Trudno było stwierdzić czy byli ubrani , nas zczęście nie byli zbytnio odsłonięci z.czego byłam zadowolona .Poszliśmy z Niallem na dół do kuchni i wzieliśmy bitą śmietane. Wszystkich wysmarowalismy i pobiegliśmy do pokoju Nialla . Zaczeliśmy się śmiać. Niall zamknął nas na klucz .
- Ten klucz ... to konieczne ? - spytałam
- No ... chyba nie chcesz żeby się zemścili ...
- I tak kiedyś to zrobią ...
- Fakt ale nie dzisiaj ...
- Dobra ... idziemy spać czy gadamy ?... Może zjemy coś ?
- I za to właśnie cię kocham ... zawsze jesteś głodna jak ja ...
- No ja ciebie też
Pobiegliśmy na dół do kuchni po resztki pizzy i cole . Zamkneliśmy się w pokoju . Rozłozyłam wszystkie opakowania i było strasznie dużo kawałków akurat starczyło dla nas ...Zaczęliśmy jeść a w miedzy czasie gadaliśmy . Po jakiś paru minutach skończyła się nam pizza.
- No to teraz kródki odpoczynek i łaskotki ...
- Co ?!
- No chyba masz łaskotki ?
- Niestety mam ... Błagam tylko nie łaskotki !
Ale było już za późno na jakie kolwiek błagania . Niall rzucił mnie na łóżko tak , że leżałam a on siadł przede mną i zaczął mnie łaskotać a ja zaczęłam się śmiać na cały głos
- Ciszej bo się wszyscy obudzą - powiedział Niall
- A co ja mam poradzić ... haha ... na to ... że mam łaskotki ... haha ... koniec już przestań ! Niall prosze !
- Nie przestanę !
Wtedy musiałam cos zrobić nie mogłam juz wytrzymać ze śmiechu ... Wiec przekręciłam się na Nialla  . Po chwili już leżał a ja na nim przodem do jego twarzy
- I co ? Zemścisz sie ?
- Nie ja taka nie jestem...
- Napewno ? to co zamierzasz ?
- Chyba nic ... idziemy spać ?
- Nie ! - krzyknął i przybliżył mnie do niego i zaczeliśmy się całować. Po chwili oderwaliśmy się od siebie i przytuliłam się do niego a on do mnie i zasneliśmy ...

piątek, 30 marca 2012

11.ROZDZIAŁ

Rano wstałam jak zawsze wszyscy lezeli na podłodze zobaczyłam Louisa w kuchni , wieć poszłam coś zjeść i znim pogadać o Jenifer bo wczoraj nie miałam zamiaru podsłuchiwac ich rozmowy .
- Hej  Louis co z Jenifer ?
- No wiesz ... Powiedziałem jej , że już wie wiec się jej spytałem o chodzenie
- I ..co ?
- Zgodziła się
- Jeju ...ale słodko ! - powiedziałam prawie piszcząc z radosci i wtedy przyszła do kuchni Jenifer przytulając Louisa . Ojeju wyglądali tak słodko i od razu przypomnieli mi o moim kochanym Niallu który teraz zapewne był w Irlandii . Strasznie za nim tęskniłam . Nie widziałam go od kilku dni ... Ten trans myslenia o mnie i Niallu przerwał mi Louis :
- A ty co sie tak zawiesiłaś ?
- A nic  ... Tesknie za Niallem ... chyba do niego zadzwonie ...
- Słuszna decyzja ... - powiedziała Jenifer
- No
Poszłam do swojego pokoju i zadzwoniłam do Nialla .
- Hej skarbie co tam u ciebie ?
- Źle a u ciebie ?
- Też ...
- Coś z tatą ?
- Nie tęsknie za tobą ... a z tatą dobrze
- Ja za tobą też strasznie ... Jenifer i Louis są razem
- Wow ale fajnie przekaż im moje gratulacje ok ?
- Pewnie ... Kiedy wracasz ?
- Już za nie długo ... Pobyt w Irlandii mi się trochę skróci , więc będę wcześniej
- To super ...
- Muszę kończyć Amy  bo jestem pod szpitalem wieczorem zadzwonię dobrze ?
- Pewnie ... Czekam ...
Zeszłam na dół . Nikogo nie było . Oprócz  Liama , który siedział  w kuchni smutny . Podeszłam do niego i spytałam :
- Co się stało ?
- Nic ... wszystko ok
- Liam widzę , że coś cie gryzie ... Wiesz ,że mi możesz wszystko powiedzieć ...
- No dobra ... Chodzi o Danielle ... Pokłóciliśmy się o to , że niby więcej czasu spędzam z chłopakami niż z nią
- Serio ? O taką drobnostkę ?
- No ... niestety ...
- Jejciu ... zadzwoń do niej i spotkajcie się gdzieś ...
- Nie wiem czy będzie chciała pójść ... cały czas jej coś wypada i przekłada nasze spotkania ...
- Nie szkodzi spróbować a jak to nie zadziała to mam fajny pomysł ... Zaprosze tu Danielle , Ciebie i reszte i może wtedy się pogodzicie . Albo spróbuję się z niądzisiaj spotkać i z nią pogadac co ?
- To najpierw do niej zadzwonie i jak sie zgodzi to bedzie dobrze nie?
- No ... chyba to najlepsze wyjście ...
- No dzieki
- Spoko ... A gdzie reszta ?
- Louis i Jenifer poszli na spacer , Zayn ,Harry,Alice i Taylor chyba do kina ...
- Spoko
- Dobra będę się zbierał ... Jak będziesz gadać z Niallem to go pozdrów
- Pewnie ...Pa . Napisz mi potem co z Danielle ok ?
- Spoko . Pa
Liam wyszedł. Zostałam sama . Włączyłam jakąś muzykę i śpiewałam na cały głos sprzątając dom ...
...
Kilka dni później ...
Był już poniedziałek a dokładnie 11:00 . Wstałam z łóżka ...a raczej spadłam przez sen . Poszłam do łazienki . Weszłam pod prysznic i zaczełam śpiewać " One Thing" . Po prysznicu wysuszyłam włosy , ubrałam się i zbiegłam na dół . Siadłam w kuchni i zaczełam jeść naleśniki , które rano zrobiła mama . Tata miał dzisiaj wolne więc mógł się zaopiekować Emmą a ja mogłam gdzieś wyjść z Jenifer . Umówiłyśmy sie na 14:00 w parku . Przesiedziałam całe południe w domku z rodzinką . Była już 13:00 skoczyłam szybko do łazienki a potem pożegnałam sie i poszłąm sobie spacerkiem do parku gdzie miała być Jenifer. Doszłam na miejsce . Jenifer jeszcze nie było , więc czekałam na ławce . Była już 14:00 więc zadzwoniłam do Jenifer:
- Hej gdzie jestes ?
- Chwila zaraz będę już dochodzę
- Spoko to czekam
Siedziałam i wypatrywałam Jenifer i nagle ją zobaczyłam , wstałam i jak wariatka pobiegłam w jej strone a ona w moją . Uściskałam ją i powiedziałam :
- Siema
- Hej co tam ?
- Spoko a u ciebie ?
- Też ... gdzie idziemy ?
- Nie wiem .... Może do jakiś sklepów ?
- No możemy albo na lody ?
- Może na lody a potem do sklepów
- Spoko . A o 17:00 do chłopców wszyscy będą idziesz?
- No mogę ...
- To fajnie
Poszłyśmy do lodziarni i kupiłyśmy lody potem udałyśmy się do sklepów . Po zakupach i oczywiście naszej wielkiej głupawce jak zawsze gdy tylko się spotkałyśmy i miałyśmy dobry humor poszłyśmy do chłopców bo było już jakoś po 17 . Dotarłyśmy na miejsce . Drzwi otwarł nam Liam :
- Hej dziewczyny ... wszyscy już są ... tylko na was czekamy ...
- To fajnie .... hehe - zaśmiałyśmy się z Jenifer
- Amy mam dla ciebie niespodziankę ...- powiedział podejrzanie Liam
- Mam się bać ?
- Nie ... Zobaczysz
- To się boje- powiedziałam śmiejąc się
- Choć do pokoju -powiedział
- O kurde- powiedziałam gdy Liam próbował mne zaciągnąć do salonu .
W salonie stał Niall na którego widok sie tak strasznie ucieszyłam , ze od razu pobiegłam do niego i wtuliłam sie do niego a on do mnie i  powiedział :
- Ale ja za tobą tęskniłem
- Ja za tobą też ... - powiedziałam przytulając go jeszcze bardziej
- No to wątpie  , że dzisiaj  ich rozłączymy od siebie -powiedział Harry
- No ja napewno się od niej nie odczepie  - powiedział Niall z uśmieszkiem
- Ja od Nialla też - powiedziałam
Siedzieliśmy z Niallem cały czas przytuleni i gadaliśmy o jego tacie . Wszystko było dobrze wrócił już do domu .
- Kto ma chote na coś do jedzenia ? - spytała Alice z kuchni  i oczywiście wszyscy krzykneli :
- Ja !
- Czyli wszyscy - krzyknął Zayn i poszedł do kuchni
Liam chyba pogodził się z Danielle bo siedzieli obok siebie i trzymali się za ręce . Dobrze bo już myślałam , że dalej są na siebie żli ... W tej chwili napisała do mnie mama :
- O której wrócisz ?
Kurde ...sama nie wiedziałam wiec spytałam się wszystkich :
- O której wracamy do domów ?
- Jutro o 15 :00 ! - powiedziała Taylor
- Mama mi nie pozwoli zostać na noc u chlopców ... znaczy pozwoli ale co sobie pomyśli ....
- Fakt ...- powiedziała Taylor
- To napisz ,że nocujemy w 4 u Alice nikogo u niej nie ma wiec nie ma świadków - powiedział Jenifer
- No dobry pomysł ... - i tak właśnie napisałam mamie i uwierzyła , wiec szykowała się długa i fajna noc ...
-


poniedziałek, 19 marca 2012

10.ROZDZIAŁ

Wstałam rano jak zawsze wszyscy jeszcze spali tylko Niall siedział w kuchni i ktoś w łazience ... Podeszłam do kuchni . Przysiadłam sobie na blacie i popatrzałam na Nialla który smutny siedział na krześle na przeciwko mnie . Pomyślałam Może coś powiedzieć typu nie martw się ? Może przytulić go ? Albo nic nie mówić ? ... Tak czy siak musiałam coś zrobić nie mogłam patrzeć na niego jak był smutny . Zeskoczyłam z blatu na podłoge i podeszłam do Nialla siadłam na przeciwko niego i wpatrzyłam się w jego smutne oczka :
- O której jedziesz ? - spytałam
- O 17 :00 .... pojedziesz ze mną na lotnisko ? - spytał
- Pewnie - powiedziałam i podeszłam do niego siadłam mu na kolanach i przytuliłam a on po raz pierwszy od wypadku jego taty uśmiechnął się do mnie i też mnie przytulił
- Boje się , że z tatą będzie trochę poważniejsza sytuacja niż mówiła mama - powiedział
- Na pewno nie - pocieszyłam go - przeciesz mówiłeś , że ma tylko coś z nogą ...
- Ale mama mówiła coś o jakiejś operacji ...
- Wyjdzie z tego zobaczysz - powiedziałam jeszcze bardziej przytulając go-...A za ile wrócisz ?
- Chyba za 3 tygodnie ... wytrzymasz ?
- No chyba ... - powiedziałam z lekkim uśmiechem
Siedzieliśmy tak jeszcze chwile . Nagle z łazienki wyszedł  Liam , podszedł do nas i powiedział :
- Co porabiacie ?
- Cieszymy się sobą ... bo o 17 już wyjeżdżam - powiedział Niall
- Szkoda ... - powiedział Liam - Zaopiekuje się Amy , żeby sobie innego nie znalazła - odezwał się ze śmiechem
- Nie znajde sobie innego bo Niall jest dla mnie najważniejszy - powiedziałam
- Ty dla mnie też - powiedział z uśmiechem Niall
- No to dobrze , ze się tak kochacie ... ale nie widzieliście gdzieś Danielle ?
- Nie - powiedziałam
- Ja też nie - powiedział Niall
- Dobra zadzwonie do niej póżniej - powiedział Liam
...
Była już 16 jechałam z Niallem i Liamem na lotnisko . Gdy byłam już przed lotniskiem  wyszliśmy z samochodu i poszlismy razem z Niallem . Niall już miał iść do samolotu . Położył wliazke na podłogę popatrzał się na mnie a ja na niego i do oczów wleciały mi łzy i spłyneły po policzku , szybko je przetarłam . Niall podszedł do mnie i powiedział :
- Ej ... Amy nie płacz bo ja też się rozbecze . Przyjade za 3 tygodnie zobaczysz szybko nam przeminie ...
- Będę tęsknić - powiedziałam z płaczem
- Ja też ... już tęsknie - powiedział i zobaczyłam jak napłyneła mu  do oka lezka
- Ja też - powiedziałam bardziej się do niego wtulając
Po chwili powiedziałam :
- No musisz już iść skarbie
- No niestety ...
Oderwałam się od niego a on uściskał swojego przyjaciela Liama i znowu mnie mówiąc :
- Będę za wami tęsknić
- My też - powiedzialismy z Liamem
Pocałował mnie w usta przed pójściem i poszedł machając . Staliśmy z Liamem do puki nie zniknoł za jakimiś drzwiami .
- To idziemy ? - spytał Liam
- No chodzmy - powiedziałam ze smutkiem
Strasznie się czułam z tym , że nie zobacze Nialla przez tyle tygodnie . W prawdzie to były tylko 3 tygodnie ale dla mnie były jak 3 lata...
Podwiozłam Liama do parku gdzie miał się spotkać z Danielle .
- Pa - powiedział
- Pa ... pozdrów Danielle - powiedziałam
- Spoko - odpowiedział i poszedł w strone parku
Pojechałam do domu . Nikogo nie było . Położyłam się na kanapie i jakoś zasnełam . Obudził mnie  dzwonek do drzwi . Wstałam owinięta w koc i otworzyłam drzwi . Stali tam wszyscy cała ósemka :
- Hej Amy ! - powiedzieli wszyscy
- Hej - odpowiedziałam - wchodzcie
Wszyscy przeszliśmy do salonu i włączylismy TV ... zaczeliśmy gadać . Poszłam na chwilę do kuchni i po chwili wszedł Louis i powiedział :
- Mam do ciebie wielką prożbe
- Jeju ... co się stało ? - spytałam z przerażeniem
- Nic ... Tylko podoba mi się Jenifer ... i nie wiem czy spytać się jej o chodzenie bo boje się , że mnie odżuci ... to naprawdę fajna dziewczyna i jeśli by nie chciała ze mną chodzić to nie chce zniszczyć przez to pytanie naszej przyjażni ... no wiesz ...
- Rozumiem ... mam jej o tym powiedzieć ?
- Nie wiem ... A myślisz , że jej się podobam ?
- Nie wiem ... ale napewno cię lubi
- To akurat wiem ... spytałabyś się jej czy by chciała jakbym się jej spytał ...?
- Spytałabym się ale myśle , ze chciałaby to usłyszeć od ciebie
Wtedy do kuchni weszła Jenifer
- No ale ... ja  kocham Jenifer a ona mnie chyba nie i ... naprawde przez to pytanie boje się , że nasza przyjazń się ... no wiesz zepsuje ... - powiedział Louis
popatrzałam się wtedy na podłoge i powstrzymywałam się od tego , żeby nie parsknąć smiechem ... Jenifer usłyszała chyba prawie wszystko ... Popatrzałam na Louisa i powiedziałam
- Myśle , ze już nie musisz jej nic mówić ... Wszystko wie ...
- Co ?! Ale jak przecież tylko teraz tobie powiedziałem i Harry wie ... pewnie się wygadał
- Louis ... odwróć się - powiedziałam ze śmiechem
Louis się nie śmiale odwrócił a za nim stała Jenifer , która patrzała się w niego nic nie mówiąc . Popatrzał się na nią i powiedział :
- Ja ... yyyy... ja nie ... znaczy ...
Jenifer się uśmiechnęła i powiedziała
- A z kąd wiesz , że nie... ?
- Nie wiem ... znaczy tak myślałem
- No to ja was zostawie samych i wyszłam z kuchni ze śmiechem . Poszłam do salonu i dostałam smsa od Nialla : " Jestem w Irlandii i bardzo tęsknie ... Jadę do taty . A ty co robisz? "
i odpisałam : " Siedze z Resztą u mnie " ...