czwartek, 19 kwietnia 2012

19.ROZDZIAŁ

... Weszliśmy do domu i oczywiście wszyscy wzrok na nas
- I co ... ? - spytała Jenifer 
- Umrę ...
- Co ? Ale szybciej czy wcześniej ? Co powiedziała lekarz ? 
- Że umrę za jakieś około 50 lat ... 
- To znaczy ze nie masz raka ?
- Pomyliły się im dokumenty ... !
- Ale fajnie ! - powiedziała i przytuliła mnie  
- No ... Ale jajca ... 
- Jedziemy gdzieś ? - Spytał Liam
- Pewnie  ale gdzie ? - Powiedziała Danielle
- Możemy jechać ... wiem w nasze miejsce .... - powiedział  Louis
- Jakie miejsce  ? - spytał Harry
- No wiesz które ...
- Aha ... to miejsce
- Zaczynam sie powoli was bać - powiedziałam
- Ja też a szczególnie Harrego - powiedziała Taylor ze śmiechem
Wtedy Harry ją przytulił a zaraz po tym ją pocałował , w tym momencie oczywiście wszyscy mówili :
- O jakie to słodkie - lub - Ooooo .... - albo - Aaaaa
- Dobra ale ja nie czaje... jakie miejsce ?  - powiedział Niall
Wtedy Zayn mu powiedział coś na ucho ... My z dziewczynami stałyśmy i nie wiedzieliśmy o co chodzi
- Ja nie jadę do puki mi ktoś nie powie gdzie ... - powiedziałam
- Powiem ci tylko tyle że musimy zabrać jedzenie
- Szczerze ... my zawsze bierzemy jedzenie ... Gdzie jedziemy ?
- Nie martw sie w fajne miejsce ... Zaufaj mi - powiedział Niall ze słodkimi oczkami i jak mu odpowiedzieć w tej sytuacji " nie " ?
- Dobra - powiedziałam
- Kocham cię
- Ja cie też ... lece po naszego syna i spadamy
- Spoko
Pobiegłam na górę i weszłam do mojego pokoju przywitał mnie oczywiscie moj kochany piesek . Porwałam go i jak wariatka zleciałam na dół krzyczac :
- Jedziemy ludzie  !!!! - Wybiegłam z domu
- Czekaj Amy - wołał Niall
- Co ? - powiedziałam w drzwiach
- A jedzenie ?
- Fakt ... trzeba wziąść cole ...
Pobiegam do kuchni wziełam 5 litrową cole i zaczełam robic kanapki . Wszyscy pobiegli na góre sie przebrac itp . A ja jak zawsze w takiej sytuacji sobie spiewałam i sie wygłupiałam . Spakowałam wszystkie jedzenie jakie wpadło mi w ręke prosto do jakiegos plecaka .Śpiewałam sobie właśnie " Forever Young" gdy zleciał z góry Niall
- Co robisz ?
- Zbieram jedzenie ... no juz mozemy isc
- Spoko
- Idziecie ? !!! - zawołałam na cały dom
- Już !!! - ktos krzyknął z góry
Potem ze schodów zbiegł Zayn i oczywiście sie przewrócił
- Zayn nie martw sie nie ty jeden z nich spadłeś ... - powiedziałam ze śmiechem bo jak Zayn londował to dziwnie to wyglądało ... :D Oczywiście z góry zleciała Alice  krzycząc :
- Zayn nic ci nie jest ?
- Nie kochanie - powiedział
- Idziemy ludzie ! - powiedział Niall
Zeszli wszyscy z góry i pobiegliśmy przed dom . Jechaliśmy wszyscy 3 autami ... masakra ... :D
Po jakiejś godzinie byliśmy na jakiejs plaży czy coś ... na szczęście nie było nikogo tylko nasza 10 i pies :D
Rozłozyliśmy jakiś koc na piasku i oczywiście zaczeliśmy jeść no i pić ja cole bo po ostatnim przeholowaniu z alkoholem nie było zbyt fajnie ... :) . Gadaliśmy i wogóle i nagle Louis wstał i wziął Jenifer na ręce . Wszyscy zaczeli sie smiać a ona kwiczała zeby ją zostawił czyli :
- AAAAAAA... Louis ty debilu zostaw mnie !!!
Ale Louis pobiegł na jakieś molo i wskoczył z nią do wody . Chlapali sie wodą i smiali ... a my z nich :D Harry wziął Taylor i poszli gdzieś na spacer . Harry był strasznie pijany wieć Taylor musiała go prowadzic ... śmiesznie to wyglądało ale też słodko :D . Poszliśmy z Niallem zamoczyć nogi w wodzie i sobie posiedziec i oczywiście jeść . Poszedł też z nami Scooby . Siedzieliśmy i jedliśmy jakies kanapki .
- Wziełaś platki kukurydziane ? - spytał Niall zaglądając do plecaka
- No wyszperaj jeszcze tam mleko i będziesz miał kolacje
- Nie ma miski ...
- To nie problem - powiedziałam biorąc pladki i mleko .
Wcisnełam do buzi chyba jakies  pół paczki i zaczełam gryść a potem popiłam mlekiem
- Widzisz ... dobre to ! - ale Niall zaczął sie tylko śmiac a potem zrobił to samo . A potem wypluliśmy to do    wody ... I zaczeliśmy sie śmiać ... Potem Niall powiedział
- Ciepła woda idziemy ?
- Głupi jesteś nie mam stroju a po za tym jest mi zimno ...
- Ale woda jest ciepła
- Ja nie idę
- Dobra to sam pójde
- Powodzenia !
Ale ten debil oczywiście wskoczył i po minie było widać ze jest zimno . Zaczełam sie z niego smiać
- Czemu sie smiejesz ?
- Bo jesteś śmieszny ...
- Dobra zobaczymy kto jest śmieszny zaraz cie tu wciągne
- Nawet o tym nie myśl !
- Myśle ...
- O Kur** ... - i zaczełam uciekać przet tym debilem . Ale on wyszedł z wody cały mokry i gonił mnie po całej plazy  . Aż w końcu mnie złapał i sie przewróciliśmy na piasek .
- Ha złapałem cie ...
- Nie byłabym tego taka pewna - powiedziałam a potem pocałowałam go w usta i uciekłam . Niestety niechcący uciekłam w pobliży mola i nie miałam gdzie uciekać ... pobiegłam na koniec mola a Niall oczywiście za mną . Wolałam sama wskoczyć i wpadłam do wody . Po chwili wynurzyłam sie i powiedziałam :
- Ha ha ha nie złapałeś mnie !!!
- No ... niestety ... ale i tak jestes w wodzie ... - popatrzałam na niego i pociągłam go za noge i wpadł do wody .
- Ha ty też ... - powiedziałam
- Kocham cie - powiedział przytulając mnie
- Ja ciebie też - powiedziałam wtulając sie w niego
Popatrzał na mnie i zaczeliśmy sie całować ...
Wszystkich gdzies wywiało . Byłam tylko ja ,Niall , Scooby  , Louis i Jenifer ... Gadaliśmy jeszcze długo i jedliśmy i wogóle ... Było super . Po chwili dołączyli do nas Alice i Zayn oraz Liam i Danielle . Taylor i Hazzy dalej nie było . Zaczeliśmy śpiewac i wogóle sie wygłupiać . Potem jakąś godzine wszyscy dzwonili na przemian raz do Harrego raz do Taylor i zeden sie nie odzywał . Trochę sie martwiliśmy ale pomyśleliśmy ze damy im spokój w koncu może nie mogą rozmawiać ...
Była 23:00 dalej siedzieliśmy , było chłodno i postanowiliśmy jechac do domu . Zostawiliśmy jedno auto Harrego zeby mieli jak wrócic . Jakoś sie pomieściliśmy i pojechaliśmy .

Byliśmy w domu była północ Harrego i Tay ani śladu ... Alice zadzwoniła do Taylor a Louis do Harrego . Znowu nie odbierali . Wszyscy jakoś zasneliśmy w salonie ...

Obudziłąm sie i było ciemno pomyślałam ze to jeszcze noc ... ale pić mi sie chciało wiec poszłam do kuchni i napiłam sie wody . Wtedy zobaczyłam ześwieci sie swiatło u Taylor . Wiec pewnie wrócili . Po jakiś 10 minutach . Z pokoju wyszedł Harry w samych majtkach a za nim Taylor w szlafroku ... Pomyślałam "Fajnie" "i co ja mam zrobic w takiej sytuacji "... oczywiście zaczełąm sie smiać i zasłoniłam  oczy
- Co ty tu robisz ? - spytał sie mnie Harry
- Mieszkam a wy ?
Brak odpowiedzi
- Spoko ... mozecie dokonczyc to co robiliście ...a ja ide spac i nie myślcie sobie ze jestem pijana bo  nic nie piłam i raczej tego nie zapomne ... hahaha
śtali jak słupy w kuchni a ja położyłam sie obok Nialla na kanapie i pomyślałam " Czyżby Harry i Taylor ... ". mniejsza w koncu to ich sprawa a ja musiałam to jakos wymazac z pamięci i zasnąć . Wtuliłam sie do mojego Nialla i jakos oczy same mi sie zamkneły :D ... 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz