wtorek, 5 czerwca 2012

27.ROZDZIAŁ

Lekarz który operował Nialla wyszedł z sali operacyjnej i powiedział ze Niall jest w strasznie złym stanie i że musiałby sie zdarzyć cud zeby przezył do jutra ... ja oczywiście zaczełam jeszcze bardziej płakac  :
- Możemy go zobaczyć ? - spytałam ze łzami w oczach
- Tak juz was zaprowadze do niego
Poszliśmy w zdłóż jakiegos korytarzu . Nagle weszliśmy do sali w której był moj kochany Niall . Myślałam cały czas o tym ze to mój oststni dzień z moim narzeczonym . Płakając jeszcze bardziej podbiegłam do jego łóżka . Na szczęście był przytomny . Przytuliłam go delikatnie zeby nie zadawac mu większego bólu . Uśmiechnął się i powiedział :
- Myślałem ze umrę i już nigdy cię nie zobacze ...
- Też tak myślałam ... ale nie mówmy o tym ... jak się czujesz ? - spytałam wiedząc ze przecież czuje sie okropnie był cały potłuczony ...
- Psychicznie wspaniale a fizycznie ... nie za bardzo ...
Głowa opadła mi w dół i łza zleciała z mojego oka prosto na podłoge ... fatalnie sie czułam ...a w dodatku jutro Nialla juz ze mną nie będzie ...
- Nie płacz - powiedział Niall
Uśmiechnęłam się do niego ze łzami w oczach
- Tak lepiej - powiedział nagle zmrużył oczy jakby coś go zabolało
- Co się stało Niall ?
- Nic ... chyba ... zabolało mnie w sercu i to bardzo ... - zwijał sie z bólu ... martwiłam sie ze to jest ten moment w którym strace tego na którego czekałam całe moje pojeba** życie . Z nim wszystko było lepsze , nie martwiłam się o nic nie płakałam , po prostu żyłam pełnią życia . Liam w tej chwili poleciał po pielęgniarkę . Niall  popatrzał na mnie oczami w łzach bólu . A potem położył się zwyczajnie na łóżku jakby cały ból przeszedł .
- Ja umieram czuje to ... - popatrzał na mnie już ostatni raz i powiedział - Obiecaj ze nie zrobisz jakiejś głupoty typu samobójstwo jak ja umrę i powiem to co ty mi kiedyś powiedziałaś :znajdziesz sobie drugiego chłopaka, założysz rodzinę itd a ja będę waszym aniołem stróżem ok?
- A ja to co ty : Ty już jesteś moim aniołem 
- A ty moim ... Kocham cię i zawsze będę przy tobie - powiedział i jego oczy sie zamkneły, ręka którą mnie mocno ściskał zluźniła się jakby była martwa, a maszyna która wskazywała puls serca zaczeła głośno piszczeć a ja zaczełam głośno płakac ... Niall mnie opuścił ... odszedł na tamten świat ... a ja została sama ... miałam oczywiście moich przyjaciół którzy zapewne będą mnie wspierać ale już nigdy nie  znajdę takiej osoby jak Niall mój kochany wariat ... 










.....Po 11 miesiącach ... 






Za radą chłopaków , którzy byli akurat w trasie koncertowej ... udałyśmy sie z dziewczynami do Włoch  a  dokładniej do domu ... mojego i Nialla co oczywiście przywołało wszystkie wspomnienia . Od czasu gdy Niall umarł wszystko się zmieniło ... Dziewczyny zaczeły mnie kontrolować itp ... w sumie nie dziwie się im w końcu przeżyłam juz 3 próby samobójcze przez , które spędziłam za kazdym razem gdzies z pare tygodni a przy jednej cały miesiąc w szpitalu . Z nikim sie nie spotykałam po mimo tego ze chłopcy i dziewczyny chcieli mnie umawiac z prawie wszystkimi . Jenifer wzieła ślub z Louisem dokładnie miesiąc temu . Harry i Tay tez są zaręczeni tak samo jak Alice i Zayn . A Liam i Danielle ... Liam zdradził mi ze od razu po przyjedzie z trasy koncertowej weźnie Danielle w jakies piękne miejsce a tam się jej oświadczy . Moj biedny Scooby niestety 2 miesiące temu wpadł pod auto ... ;( . Zdechł na miejscu ...straciłam kolejną ważną postac w moim zyciu . 


Dziewczyny poszły na zakupy a ja postanowiłam wybrac się na pobliską plaże gdzie zawsze chodziłam z Niallem ... Siedziałam na piasku wpatrując sie w zachód słońca po chwili zauważyłam że coś się tu zmieniło . Na myśl przyszło mi drzewo moje i Nialla ... nie było go  .... wycieli wszystkie krzaki i drzewa ... poszłam ze łzami na miejsce drzewa i zobaczyłam tylko korzen ... Klękłam przed drzewem becząc jak małe dziecko ... Po chwili wstałam i pobiegłam z płaczem do domu gdzie nikogo nie było ...  Siedziełam na sofie płacząc i wpadł mi do głowy pomyśł : " Kocham Nialla i chce być z nim i to już dzisiaj ! " . Pobiegłam do kuchni i wyciągłam największy i najostrzejszy nóż . Podeszłam do salonu i na jakiejś kartce napisałam " Żegnajcie ... pamiętajcie kochałam was :* Ale nie mogłam znieść smutku jaki dawała mi śmierć mojego Nialla :( Jak chcecie zamieszkajcie w naszym domu albo go sprzedajcie ... Jenifer byłaś  najlepszą przyjaciółką na świecie :* ... Pochowajcie mnie obok Nialla ". Położyłam kartkę na stole a ja trzymałam ostry nóż i zastanawiałam gdzie zadac sobie cios ... Wpatrywałam sie w moje odbicie w nożu i łzy które leciały po moich policzkach i spadały na nóż , w którym jakbym zobaczyła Nialla stojącego tuż za mną . Obruciłam się szybkim ruchem ale jego tam nie było ... Ostatnia łza spadła na nóż i szybkim ciosem wbiłam ostrze prosto w moją klatkę piersiową co uszkodziło całkowicie moje biedne serce . krew była wszędzie a ja runełam na ziemię . Dusiłam się tam własną krwią i łzami w gardle . Patrzyłam oststni raz na moj dom . W pewnej chwili widziałam już tylko przez lekką mgłe która rosłą i rosła i zamieniła się w całkowita ciemność i cisze ... dostrzegłam gdześ w tej ciemnosci światło które się powiekszało i zbliżało do mnie ... okazało się ze to Niall który uśmiechnął się i wziąl mnie za rękę i zaczął prowadzić w głąb jasności ... Można powiedzieć ze ukradł mi serce ... ( Stole my heart ) 


________________________________________________________________________________


Wszystkim ,którzy czytali tego bloga bardzo dziękuję i zapraszam na moj nawy blog który powinien pojawić się jeszcze w tym tygodniu ... Informowac o nowym blogu będę tutaj . Jeszcze raz dziękuje za czytanie :*


Więc mój nowy blog się pojawił :D Pewnie myślicie " Już ?! Szybko jednego dnia pisze ze konczy bloga a drugiego ma nowego " Ale uwaga ! Ja już od dawna mo0ałąm blog tylko ze bez rodziałów i pisałam jednego chyba 2 miesiące :D Wiec to mój blog :)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz