poniedziałek, 21 maja 2012

24.ROZDZIAŁ

Po chwili pojawiliśmy sie wszyscy przed wielkim domem . Ja stałam jak wryta z otwartą buzią ...
- Ile zapłaciłeś za tydzien w tym domu ? - spytałam Nialla 
- Nie ważne ... - powiedział z dziwną miną zwykle robił taką minę jak coś kombinował ... 
- Co ty znowu kombinujesz ? - spytałam wchodząc do tego pięknego domu 
Był taki strasznie duży i w moim guście ...po prostu wspaniały . Nawet mogłabym tu zamieszkać ...ale pewnie kosztuje majątek ... dziwie sie ze wogóle ktos zgodził sie nam go wynając na tydzien ... my go zniszczymy w 2 dni :D 
- Nic nie kombinuje 
- Jasne ... a ja jestem święty Mikołaj 
- No dobra ... musimy tylko przejść jakieś 20 metrów i tam jest plaża 
- Serio ? 
- No ...
- To na co my tu jeszcze czekamy ? 
- Musimy sie wypakować skarbie 
- Aha ... fakt ... to ruszajmy sie ! 
Pobiegłam na górę i weszłam do jednej z sypialni . Była śliczna ! Po chwili przybiegł tu Niall 
- Podoba ci sie tu ? - spytał 
- No ... i to jeszcze jak 
- Ile dałeś kasy za wynajęcie ? 
- Nie wynająłem go 
- Co ? 
- Kupiłem go 
Zrobiłam wielkie oczy i powiedziałam :
- Co ? 
- Ten dom jest twój !
- Jasne ...
- No ... mówie prawdę 
- Kocham cię ! - zakrzyczałam na cały dom i przytuliłam go 
- A ja ciebie  - powiedział - Będziemy tu razem mieszkać co ? 
- Pewnie ! Ale co z Londynem ? 
- Jeszcze sie pomysli - powiedział a wtedy przytuliłam go - To pierwszy prezent dla ciebie a drugi dam ci potem ok ? 
- Nie mów ze masz jeszcze jakiś prezent ...
- Mam ... troche mniejszy ale o tym potem ... teraz idziemy na plaże już ! Wskakuj w bikini i lecimy ! 
- Dobra - powiedziałam i zaczełam wypakowywać rzeczy az znalazłam strój , przytuliłam Nialla i potem pocałowałam mówiąc :
- Dziękuje ! 
- Ja tobie też - powiedział 
- Ty mi ? Za co ? 
- Za to że cię mam ! 
- Ooo ... słodki jesteś ... idę sie przebrać ... 
- Idę z tobą ...
- Co ? 
- Żartuję ...
Pobiegłam do toalety i szybko sie przebrałam ... Po chwili byłam już gotowa . Wyszłam z łazienki do której od razu wleciał Niall . Po chwili wyszedł i poszliśmy na dół krzycząc jednocześnie :
- Idziemy na plaże !
Wyszliśmy z domu :
- To może kto pierwszy na plaży ? - spytał
- No ... Start - powiedziałam i zaczęłam biec a Niall za mną Scooby też :D
Oczywiście byłam pierwsza :) A Niall dopiero po jakiś 5 minutach dobiegł cały zdyszany . Runął na ziemie . Wtedy klękłam przed nim cała przerażona i powiedziałam :
- Niall żyjesz ?
- No ... troche ... - ledwo odpowiedział
- Chcesz wody ?
- Taak ! - powiedział siadając i wyciągając ręce
Wyciągnęłam wodę z torebki i mu podałam ... a ten wypił mi całą :/
- Ej ... a ja  ?
- Kurdę sorki
- Spoko - powiedziałam przytulając go - Już ci lepiej ?
- No ... teraz tak - powiedział obejmując mnie
Wstałam z piasku otrzepałam sie i zabrałam  Niallla za ręce ciągnąc go ,żeby wstał . Po chwili mo plan się udał i Niall wstał wtedy podeszliśmy do wody ja oczywiście od razu wbiegłam do wody z krzykiem :
- Aaaaa ! ZIMNA !
A Niall za mną . Zaczeliśmy się chlapać i przewracać w wodzie i wogóle . Po jakiejś godzinie wygłupiania wyszliśmy z wody i siedliśmy na brzegu :D Patrzyliśmy sie na słońce ,które prawie zachodziło . Oczywiście w mojej torebce było prawie wszystko i wyciągłam paczkę chipsów i ręcznik . Okryliśmy się i zaczeliśmy jeść . Później zaczeliśmy się wygłupiać i wogóle . Niall wstał i pobiegł do jakiś krzaków krzycząc :
- Nie idź tu ok ?
- Dobra ... ale mogłeś załatwić się w domu !
- Nie ! Ja robie coś innego ale nie idź tu potem cię zawołam ok ?
- Spoko ... - powiedziałąm zdziwiona i przerażona
W tym czasie zaczełam bawić sie ze Scoobym . Po jakiś 15 minutach Niall zaczął wołać :
- No już !
- Mam się bać ?
- Nie chodź !
- No dobra ...
Powoli patrząc sie w niebo szłam do Nialla ze Scoobym . Po chwili weszłam w jakieś krzaki gdzie był ten idiota . Popatrzał na mnie a potem na jakieś drzewo .
- I ... co ? - spytałam sie
- Popatrz ! - powiedział wskazując drzewo , na którym było wyryte w serduszku N+A . Przejechałam dłonią po drzewie a potem poczułam jak Niall się do mnie przytula :
- Wierz ze co napiszesz na drzewie to się zawsze spełni ?
- Serio ?
- No ...
- Ale my już jesteśmy razem
- Ale napisałem to żebyś\my już zawsze byli razem - powiedział kładąc głowę na moim ramieniu
- Wariat z ciebie !
- Wiem z ciebie też !
- No ...
- Ej mam jedno pytanko ... jak my jesteśmy tacy walnięci to jakie będą nasze dzieci ?
- Tego sie właśnie obawiam ...
- No ... jakoś przeżyją ...
- No ... chodźmy już do domu bo już się zimno robi !
- Dobrze aniołku !
Wyszliśmy z krzaków i nawet nie zauważyliśmy jak się ściemniło . Poszliśmy za rączki do domku . A tam oczywiście wszyscy upici leżeli na podłodze ... fajnie :D
- Jak dzieci ... zostawic ich na chwile w domu to już coś nabroją ... - powiedział Niall ze śmiechem
- Dokładnie - potwierdziłam a potem poszliśmy na górę
Przebraliśmy sie i poszlismy do naszej sypialni . Ja jeszcze pobiegłam na dół po oczywiście Colę i chipsy i jakieś ciastka : ) . Wróciłam a na łóżku leżał Niall a na jego kolanach leżał zasypiający Scooby .
- Uspałeś psa ?!
- Oj tam ... sam zasnął ... Siadaj !
- No już
Przymkłam drzwi i pobiegłam z jedzeniem na łóżko do Nialla . Zaczeliśmy jeść :
- Myślisz , że będziemy całe życie ze sobą ? - spytał
- Nie wiem ... może
- Ja myśle że tak bo jeszcze nikogo tak nie kochałem
- Ja też
Przytuliliśmy się i zasneliśmy ...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz