poniedziałek, 19 marca 2012

10.ROZDZIAŁ

Wstałam rano jak zawsze wszyscy jeszcze spali tylko Niall siedział w kuchni i ktoś w łazience ... Podeszłam do kuchni . Przysiadłam sobie na blacie i popatrzałam na Nialla który smutny siedział na krześle na przeciwko mnie . Pomyślałam Może coś powiedzieć typu nie martw się ? Może przytulić go ? Albo nic nie mówić ? ... Tak czy siak musiałam coś zrobić nie mogłam patrzeć na niego jak był smutny . Zeskoczyłam z blatu na podłoge i podeszłam do Nialla siadłam na przeciwko niego i wpatrzyłam się w jego smutne oczka :
- O której jedziesz ? - spytałam
- O 17 :00 .... pojedziesz ze mną na lotnisko ? - spytał
- Pewnie - powiedziałam i podeszłam do niego siadłam mu na kolanach i przytuliłam a on po raz pierwszy od wypadku jego taty uśmiechnął się do mnie i też mnie przytulił
- Boje się , że z tatą będzie trochę poważniejsza sytuacja niż mówiła mama - powiedział
- Na pewno nie - pocieszyłam go - przeciesz mówiłeś , że ma tylko coś z nogą ...
- Ale mama mówiła coś o jakiejś operacji ...
- Wyjdzie z tego zobaczysz - powiedziałam jeszcze bardziej przytulając go-...A za ile wrócisz ?
- Chyba za 3 tygodnie ... wytrzymasz ?
- No chyba ... - powiedziałam z lekkim uśmiechem
Siedzieliśmy tak jeszcze chwile . Nagle z łazienki wyszedł  Liam , podszedł do nas i powiedział :
- Co porabiacie ?
- Cieszymy się sobą ... bo o 17 już wyjeżdżam - powiedział Niall
- Szkoda ... - powiedział Liam - Zaopiekuje się Amy , żeby sobie innego nie znalazła - odezwał się ze śmiechem
- Nie znajde sobie innego bo Niall jest dla mnie najważniejszy - powiedziałam
- Ty dla mnie też - powiedział z uśmiechem Niall
- No to dobrze , ze się tak kochacie ... ale nie widzieliście gdzieś Danielle ?
- Nie - powiedziałam
- Ja też nie - powiedział Niall
- Dobra zadzwonie do niej póżniej - powiedział Liam
...
Była już 16 jechałam z Niallem i Liamem na lotnisko . Gdy byłam już przed lotniskiem  wyszliśmy z samochodu i poszlismy razem z Niallem . Niall już miał iść do samolotu . Położył wliazke na podłogę popatrzał się na mnie a ja na niego i do oczów wleciały mi łzy i spłyneły po policzku , szybko je przetarłam . Niall podszedł do mnie i powiedział :
- Ej ... Amy nie płacz bo ja też się rozbecze . Przyjade za 3 tygodnie zobaczysz szybko nam przeminie ...
- Będę tęsknić - powiedziałam z płaczem
- Ja też ... już tęsknie - powiedział i zobaczyłam jak napłyneła mu  do oka lezka
- Ja też - powiedziałam bardziej się do niego wtulając
Po chwili powiedziałam :
- No musisz już iść skarbie
- No niestety ...
Oderwałam się od niego a on uściskał swojego przyjaciela Liama i znowu mnie mówiąc :
- Będę za wami tęsknić
- My też - powiedzialismy z Liamem
Pocałował mnie w usta przed pójściem i poszedł machając . Staliśmy z Liamem do puki nie zniknoł za jakimiś drzwiami .
- To idziemy ? - spytał Liam
- No chodzmy - powiedziałam ze smutkiem
Strasznie się czułam z tym , że nie zobacze Nialla przez tyle tygodnie . W prawdzie to były tylko 3 tygodnie ale dla mnie były jak 3 lata...
Podwiozłam Liama do parku gdzie miał się spotkać z Danielle .
- Pa - powiedział
- Pa ... pozdrów Danielle - powiedziałam
- Spoko - odpowiedział i poszedł w strone parku
Pojechałam do domu . Nikogo nie było . Położyłam się na kanapie i jakoś zasnełam . Obudził mnie  dzwonek do drzwi . Wstałam owinięta w koc i otworzyłam drzwi . Stali tam wszyscy cała ósemka :
- Hej Amy ! - powiedzieli wszyscy
- Hej - odpowiedziałam - wchodzcie
Wszyscy przeszliśmy do salonu i włączylismy TV ... zaczeliśmy gadać . Poszłam na chwilę do kuchni i po chwili wszedł Louis i powiedział :
- Mam do ciebie wielką prożbe
- Jeju ... co się stało ? - spytałam z przerażeniem
- Nic ... Tylko podoba mi się Jenifer ... i nie wiem czy spytać się jej o chodzenie bo boje się , że mnie odżuci ... to naprawdę fajna dziewczyna i jeśli by nie chciała ze mną chodzić to nie chce zniszczyć przez to pytanie naszej przyjażni ... no wiesz ...
- Rozumiem ... mam jej o tym powiedzieć ?
- Nie wiem ... A myślisz , że jej się podobam ?
- Nie wiem ... ale napewno cię lubi
- To akurat wiem ... spytałabyś się jej czy by chciała jakbym się jej spytał ...?
- Spytałabym się ale myśle , ze chciałaby to usłyszeć od ciebie
Wtedy do kuchni weszła Jenifer
- No ale ... ja  kocham Jenifer a ona mnie chyba nie i ... naprawde przez to pytanie boje się , że nasza przyjazń się ... no wiesz zepsuje ... - powiedział Louis
popatrzałam się wtedy na podłoge i powstrzymywałam się od tego , żeby nie parsknąć smiechem ... Jenifer usłyszała chyba prawie wszystko ... Popatrzałam na Louisa i powiedziałam
- Myśle , ze już nie musisz jej nic mówić ... Wszystko wie ...
- Co ?! Ale jak przecież tylko teraz tobie powiedziałem i Harry wie ... pewnie się wygadał
- Louis ... odwróć się - powiedziałam ze śmiechem
Louis się nie śmiale odwrócił a za nim stała Jenifer , która patrzała się w niego nic nie mówiąc . Popatrzał się na nią i powiedział :
- Ja ... yyyy... ja nie ... znaczy ...
Jenifer się uśmiechnęła i powiedziała
- A z kąd wiesz , że nie... ?
- Nie wiem ... znaczy tak myślałem
- No to ja was zostawie samych i wyszłam z kuchni ze śmiechem . Poszłam do salonu i dostałam smsa od Nialla : " Jestem w Irlandii i bardzo tęsknie ... Jadę do taty . A ty co robisz? "
i odpisałam : " Siedze z Resztą u mnie " ...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz