- Hej Louis co z Jenifer ?
- No wiesz ... Powiedziałem jej , że już wie wiec się jej spytałem o chodzenie
- I ..co ?
- Zgodziła się
- Jeju ...ale słodko ! - powiedziałam prawie piszcząc z radosci i wtedy przyszła do kuchni Jenifer przytulając Louisa . Ojeju wyglądali tak słodko i od razu przypomnieli mi o moim kochanym Niallu który teraz zapewne był w Irlandii . Strasznie za nim tęskniłam . Nie widziałam go od kilku dni ... Ten trans myslenia o mnie i Niallu przerwał mi Louis :
- A ty co sie tak zawiesiłaś ?
- A nic ... Tesknie za Niallem ... chyba do niego zadzwonie ...
- Słuszna decyzja ... - powiedziała Jenifer
- No
Poszłam do swojego pokoju i zadzwoniłam do Nialla .
- Hej skarbie co tam u ciebie ?
- Źle a u ciebie ?
- Też ...
- Coś z tatą ?
- Nie tęsknie za tobą ... a z tatą dobrze
- Ja za tobą też strasznie ... Jenifer i Louis są razem
- Wow ale fajnie przekaż im moje gratulacje ok ?
- Pewnie ... Kiedy wracasz ?
- Już za nie długo ... Pobyt w Irlandii mi się trochę skróci , więc będę wcześniej
- To super ...
- Muszę kończyć Amy bo jestem pod szpitalem wieczorem zadzwonię dobrze ?
- Pewnie ... Czekam ...
Zeszłam na dół . Nikogo nie było . Oprócz Liama , który siedział w kuchni smutny . Podeszłam do niego i spytałam :
- Co się stało ?
- Nic ... wszystko ok
- Liam widzę , że coś cie gryzie ... Wiesz ,że mi możesz wszystko powiedzieć ...
- No dobra ... Chodzi o Danielle ... Pokłóciliśmy się o to , że niby więcej czasu spędzam z chłopakami niż z nią
- Serio ? O taką drobnostkę ?
- No ... niestety ...
- Jejciu ... zadzwoń do niej i spotkajcie się gdzieś ...
- Nie wiem czy będzie chciała pójść ... cały czas jej coś wypada i przekłada nasze spotkania ...
- Nie szkodzi spróbować a jak to nie zadziała to mam fajny pomysł ... Zaprosze tu Danielle , Ciebie i reszte i może wtedy się pogodzicie . Albo spróbuję się z niądzisiaj spotkać i z nią pogadac co ?
- To najpierw do niej zadzwonie i jak sie zgodzi to bedzie dobrze nie?
- No ... chyba to najlepsze wyjście ...
- No dzieki
- Spoko ... A gdzie reszta ?
- Louis i Jenifer poszli na spacer , Zayn ,Harry,Alice i Taylor chyba do kina ...
- Spoko
- Dobra będę się zbierał ... Jak będziesz gadać z Niallem to go pozdrów
- Pewnie ...Pa . Napisz mi potem co z Danielle ok ?
- Spoko . Pa
Liam wyszedł. Zostałam sama . Włączyłam jakąś muzykę i śpiewałam na cały głos sprzątając dom ...
...
Kilka dni później ...
Był już poniedziałek a dokładnie 11:00 . Wstałam z łóżka ...a raczej spadłam przez sen . Poszłam do łazienki . Weszłam pod prysznic i zaczełam śpiewać " One Thing" . Po prysznicu wysuszyłam włosy , ubrałam się i zbiegłam na dół . Siadłam w kuchni i zaczełam jeść naleśniki , które rano zrobiła mama . Tata miał dzisiaj wolne więc mógł się zaopiekować Emmą a ja mogłam gdzieś wyjść z Jenifer . Umówiłyśmy sie na 14:00 w parku . Przesiedziałam całe południe w domku z rodzinką . Była już 13:00 skoczyłam szybko do łazienki a potem pożegnałam sie i poszłąm sobie spacerkiem do parku gdzie miała być Jenifer. Doszłam na miejsce . Jenifer jeszcze nie było , więc czekałam na ławce . Była już 14:00 więc zadzwoniłam do Jenifer:
- Hej gdzie jestes ?
- Chwila zaraz będę już dochodzę
- Spoko to czekam
Siedziałam i wypatrywałam Jenifer i nagle ją zobaczyłam , wstałam i jak wariatka pobiegłam w jej strone a ona w moją . Uściskałam ją i powiedziałam :
- Siema
- Hej co tam ?
- Spoko a u ciebie ?
- Też ... gdzie idziemy ?
- Nie wiem .... Może do jakiś sklepów ?
- No możemy albo na lody ?
- Może na lody a potem do sklepów
- Spoko . A o 17:00 do chłopców wszyscy będą idziesz?
- No mogę ...
- To fajnie
Poszłyśmy do lodziarni i kupiłyśmy lody potem udałyśmy się do sklepów . Po zakupach i oczywiście naszej wielkiej głupawce jak zawsze gdy tylko się spotkałyśmy i miałyśmy dobry humor poszłyśmy do chłopców bo było już jakoś po 17 . Dotarłyśmy na miejsce . Drzwi otwarł nam Liam :
- Hej dziewczyny ... wszyscy już są ... tylko na was czekamy ...
- To fajnie .... hehe - zaśmiałyśmy się z Jenifer
- Amy mam dla ciebie niespodziankę ...- powiedział podejrzanie Liam
- Mam się bać ?
- Nie ... Zobaczysz
- To się boje- powiedziałam śmiejąc się
- Choć do pokoju -powiedział
- O kurde- powiedziałam gdy Liam próbował mne zaciągnąć do salonu .
W salonie stał Niall na którego widok sie tak strasznie ucieszyłam , ze od razu pobiegłam do niego i wtuliłam sie do niego a on do mnie i powiedział :
- Ale ja za tobą tęskniłem
- Ja za tobą też ... - powiedziałam przytulając go jeszcze bardziej
- No to wątpie , że dzisiaj ich rozłączymy od siebie -powiedział Harry
- No ja napewno się od niej nie odczepie - powiedział Niall z uśmieszkiem
- Ja od Nialla też - powiedziałam
Siedzieliśmy z Niallem cały czas przytuleni i gadaliśmy o jego tacie . Wszystko było dobrze wrócił już do domu .
- Kto ma chote na coś do jedzenia ? - spytała Alice z kuchni i oczywiście wszyscy krzykneli :
- Ja !
- Czyli wszyscy - krzyknął Zayn i poszedł do kuchni
Liam chyba pogodził się z Danielle bo siedzieli obok siebie i trzymali się za ręce . Dobrze bo już myślałam , że dalej są na siebie żli ... W tej chwili napisała do mnie mama :
- O której wrócisz ?
Kurde ...sama nie wiedziałam wiec spytałam się wszystkich :
- O której wracamy do domów ?
- Jutro o 15 :00 ! - powiedziała Taylor
- Mama mi nie pozwoli zostać na noc u chlopców ... znaczy pozwoli ale co sobie pomyśli ....
- Fakt ...- powiedziała Taylor
- To napisz ,że nocujemy w 4 u Alice nikogo u niej nie ma wiec nie ma świadków - powiedział Jenifer
- No dobry pomysł ... - i tak właśnie napisałam mamie i uwierzyła , wiec szykowała się długa i fajna noc ...
-
- I ..co ?
- Zgodziła się
- Jeju ...ale słodko ! - powiedziałam prawie piszcząc z radosci i wtedy przyszła do kuchni Jenifer przytulając Louisa . Ojeju wyglądali tak słodko i od razu przypomnieli mi o moim kochanym Niallu który teraz zapewne był w Irlandii . Strasznie za nim tęskniłam . Nie widziałam go od kilku dni ... Ten trans myslenia o mnie i Niallu przerwał mi Louis :
- A ty co sie tak zawiesiłaś ?
- A nic ... Tesknie za Niallem ... chyba do niego zadzwonie ...
- Słuszna decyzja ... - powiedziała Jenifer
- No
Poszłam do swojego pokoju i zadzwoniłam do Nialla .
- Hej skarbie co tam u ciebie ?
- Źle a u ciebie ?
- Też ...
- Coś z tatą ?
- Nie tęsknie za tobą ... a z tatą dobrze
- Ja za tobą też strasznie ... Jenifer i Louis są razem
- Wow ale fajnie przekaż im moje gratulacje ok ?
- Pewnie ... Kiedy wracasz ?
- Już za nie długo ... Pobyt w Irlandii mi się trochę skróci , więc będę wcześniej
- To super ...
- Muszę kończyć Amy bo jestem pod szpitalem wieczorem zadzwonię dobrze ?
- Pewnie ... Czekam ...
Zeszłam na dół . Nikogo nie było . Oprócz Liama , który siedział w kuchni smutny . Podeszłam do niego i spytałam :
- Co się stało ?
- Nic ... wszystko ok
- Liam widzę , że coś cie gryzie ... Wiesz ,że mi możesz wszystko powiedzieć ...
- No dobra ... Chodzi o Danielle ... Pokłóciliśmy się o to , że niby więcej czasu spędzam z chłopakami niż z nią
- Serio ? O taką drobnostkę ?
- No ... niestety ...
- Jejciu ... zadzwoń do niej i spotkajcie się gdzieś ...
- Nie wiem czy będzie chciała pójść ... cały czas jej coś wypada i przekłada nasze spotkania ...
- Nie szkodzi spróbować a jak to nie zadziała to mam fajny pomysł ... Zaprosze tu Danielle , Ciebie i reszte i może wtedy się pogodzicie . Albo spróbuję się z niądzisiaj spotkać i z nią pogadac co ?
- To najpierw do niej zadzwonie i jak sie zgodzi to bedzie dobrze nie?
- No ... chyba to najlepsze wyjście ...
- No dzieki
- Spoko ... A gdzie reszta ?
- Louis i Jenifer poszli na spacer , Zayn ,Harry,Alice i Taylor chyba do kina ...
- Spoko
- Dobra będę się zbierał ... Jak będziesz gadać z Niallem to go pozdrów
- Pewnie ...Pa . Napisz mi potem co z Danielle ok ?
- Spoko . Pa
Liam wyszedł. Zostałam sama . Włączyłam jakąś muzykę i śpiewałam na cały głos sprzątając dom ...
...
Kilka dni później ...
Był już poniedziałek a dokładnie 11:00 . Wstałam z łóżka ...a raczej spadłam przez sen . Poszłam do łazienki . Weszłam pod prysznic i zaczełam śpiewać " One Thing" . Po prysznicu wysuszyłam włosy , ubrałam się i zbiegłam na dół . Siadłam w kuchni i zaczełam jeść naleśniki , które rano zrobiła mama . Tata miał dzisiaj wolne więc mógł się zaopiekować Emmą a ja mogłam gdzieś wyjść z Jenifer . Umówiłyśmy sie na 14:00 w parku . Przesiedziałam całe południe w domku z rodzinką . Była już 13:00 skoczyłam szybko do łazienki a potem pożegnałam sie i poszłąm sobie spacerkiem do parku gdzie miała być Jenifer. Doszłam na miejsce . Jenifer jeszcze nie było , więc czekałam na ławce . Była już 14:00 więc zadzwoniłam do Jenifer:
- Hej gdzie jestes ?
- Chwila zaraz będę już dochodzę
- Spoko to czekam
Siedziałam i wypatrywałam Jenifer i nagle ją zobaczyłam , wstałam i jak wariatka pobiegłam w jej strone a ona w moją . Uściskałam ją i powiedziałam :
- Siema
- Hej co tam ?
- Spoko a u ciebie ?
- Też ... gdzie idziemy ?
- Nie wiem .... Może do jakiś sklepów ?
- No możemy albo na lody ?
- Może na lody a potem do sklepów
- Spoko . A o 17:00 do chłopców wszyscy będą idziesz?
- No mogę ...
- To fajnie
Poszłyśmy do lodziarni i kupiłyśmy lody potem udałyśmy się do sklepów . Po zakupach i oczywiście naszej wielkiej głupawce jak zawsze gdy tylko się spotkałyśmy i miałyśmy dobry humor poszłyśmy do chłopców bo było już jakoś po 17 . Dotarłyśmy na miejsce . Drzwi otwarł nam Liam :
- Hej dziewczyny ... wszyscy już są ... tylko na was czekamy ...
- To fajnie .... hehe - zaśmiałyśmy się z Jenifer
- Amy mam dla ciebie niespodziankę ...- powiedział podejrzanie Liam
- Mam się bać ?
- Nie ... Zobaczysz
- To się boje- powiedziałam śmiejąc się
- Choć do pokoju -powiedział
- O kurde- powiedziałam gdy Liam próbował mne zaciągnąć do salonu .
W salonie stał Niall na którego widok sie tak strasznie ucieszyłam , ze od razu pobiegłam do niego i wtuliłam sie do niego a on do mnie i powiedział :
- Ale ja za tobą tęskniłem
- Ja za tobą też ... - powiedziałam przytulając go jeszcze bardziej
- No to wątpie , że dzisiaj ich rozłączymy od siebie -powiedział Harry
- No ja napewno się od niej nie odczepie - powiedział Niall z uśmieszkiem
- Ja od Nialla też - powiedziałam
Siedzieliśmy z Niallem cały czas przytuleni i gadaliśmy o jego tacie . Wszystko było dobrze wrócił już do domu .
- Kto ma chote na coś do jedzenia ? - spytała Alice z kuchni i oczywiście wszyscy krzykneli :
- Ja !
- Czyli wszyscy - krzyknął Zayn i poszedł do kuchni
Liam chyba pogodził się z Danielle bo siedzieli obok siebie i trzymali się za ręce . Dobrze bo już myślałam , że dalej są na siebie żli ... W tej chwili napisała do mnie mama :
- O której wrócisz ?
Kurde ...sama nie wiedziałam wiec spytałam się wszystkich :
- O której wracamy do domów ?
- Jutro o 15 :00 ! - powiedziała Taylor
- Mama mi nie pozwoli zostać na noc u chlopców ... znaczy pozwoli ale co sobie pomyśli ....
- Fakt ...- powiedziała Taylor
- To napisz ,że nocujemy w 4 u Alice nikogo u niej nie ma wiec nie ma świadków - powiedział Jenifer
- No dobry pomysł ... - i tak właśnie napisałam mamie i uwierzyła , wiec szykowała się długa i fajna noc ...
-
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz