czwartek, 17 maja 2012

23.ROZDZIAŁ

Wstałam rano z ostrym bólem głowy szybko zarzuciłam na siebie koc i wziełam ubrania do toalety . Przebrałam się, uczesałam a potem pobiegłam na dół . Wzięłam z lodówki mleko oraz płatki czekoladowe . Szybko zrobiłam płatki a potem po cichu weszłam do pokoju Nialla , który jeszcze słodko spał . Zabrałam Scoobyego i nie budząc nikogo poszliśmy  na spacer na nasz ostatni spacer przed wyjazdem na wakacje :D Pochodziliśmy po parku . Kupiłam sobie loda w chwili gdy usiadłam na ławce i chciałam wyciągnąć telefon z kieszeni okazało się ze go tam nie ma ... po chwili zorientowałam się ze zostawiłam go w domu chłopców . Mówi się trudno ... najwyżej będą nas szukać jak ja wczoraj ich ...ZEMSTA :) Po 2 godzinach poszliśmy do domu . A tam nikogo nie było . Dziwne było to ze zostawili otwarte drzwi ... idioci ... Jeszcze by ktoś ich okradł a potem by beczeli ... :D . Pobiegłam na górę do pokoju Nialla ... niestety nikogo tam nie było . Wyciągłam komórkę z pod poduszki i zobaczyłam 20 nieodebranych ... kurde ... wkurzą się ... ale i tak ich kocham . Poszłam na dół i zaczęłam jeść jakieś ciasto ... nawet nie wiem jakie ... chyba sernik ... Scooby tez jadł ... miał taki apetyt jak ja i Niall razem wzięci :D Wdał się w rodziców ... hehehe . Później zasnełam na kanapie ze Scooby :D

Obudził mnie trzask drzwi i głos Nialla :
- Gdzie ona może być ... a jak ktoś ją zabił ?!
- Niall daj se spokój ... znajdzie się ....- Powiedziała Jane
- A jak się wyprowadziła ... może mnie już nie kocha ... i w dodatku została mi po niej tylko komórka ...
- Niall ... nawet jeśli by sie wyprowadziła i by cie nie kochała to wróciła by po komórkę ... - powiedział Harry
Ja leżałam dalej na kanapie a raczej już na ziemi pod ławą ... sturlałam sie zeby mnie nie zobaczyli :D Ale jaja :)
- A...a ... ale ja ją kocham - powiedział Niall
Wtedy wstałam z podłogi ze śmiechem i pobiegłam do tych wariatów . Oczywiście przytuliłam Nialla który prawie beczał ... taki słodki był :)
- Ja ciebie też kochanie - powiedziałam
Niall przytulił sie do mnie mocno i powiedział :
- Ty mój debilu ... .gdzie byłaś ?!
Opowiedziałam im o wszystkim ... troche byli źli ale ich przeprosiłam chyba z 200 razy . Wieczorem ... to co zawsze ... gadanie .pakowanie,oglądanie,śmianie sie , przytulanie a potem jak wszyscy juz spali my z Niallem to co zawsze czyli  ja ,on i śpiący już na jego łóżku Scooby  . Zjedliśmy wszystko co było w lodówce . Potem wtuliliśmy sie do siebie i zasneliśmy




Wstałam rano . Nialla juz w łóżku nie było ... Scooby też gdzieś wywiał . Ubrałam sie itd . Pobiegłam na dół . Siedziały tam same dziewczyny pijąc kawe, kakao itd . Siadłam przy nich . Zaczełyśmy gadać o naszych wakacjach we Włoszech :D  . Moim zdaniem będzie wspaniale :D Chłopcy wywiali podobno po cos do jedzenia . Muszą sie troche pośpieszyć bo szczerze to za 3 godziny musimy być już na lotnisku :) . Po 2 godzinach tych wariatów dalej nie było ... Martwiłyśmy się o tych debili ... Zaczełyśmy dzwonic ...ale nikt nie odbierał ... W końcu Niall napisał do mnie :
" Bedziemy na lotnisku kochanie :* "
" Ok ... My zaraz przyjedziemy " - odpisałam i powiedziałam o tym dziewczyną
Po chwili wszystkie siedziałyśmy w samochodzie

Byłyśmy już na lotnisku i szukałyśmy chłopców . Po jakiś 15 minutach znaleźliśmy całą 5 . Poszliśmy wszyscy do samolotu . Szkoda ze Scooby nie mógł być z mamą ... ;/ .

Przez całą podróż spałam :D

Otworzyłam oczy a nade mną był Niall który oznajmił :
- Wstawaj słońce jestesmy już prawie we Włoszech
- Już ?!
- No zaraz lądujemy
- To źle ... - Wziełam go za rękę i położyłam moją głowe na jego ramieniu
- Będzie dobrze - powiedział obejmując mnie
Zaczeliśmy lądować a ja wariowałam i ściskałam rękę Nialla strasznie mocno ...

Wyszliśmy z samolotu i pobbiegliśmy do taxi :D

C.D.N...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz