sobota, 21 kwietnia 2012

20. ROZDZIAŁ

Rano obudził mnie głos Nialla który mówił :
- Wstawaj .... Amy jest już 12:30 ... Kochanie ...
- Jeszcze 5 minut !
- No dobra ale mam dla ciebie niespodziankę
- Jaką?
- Wstań i sama zobacz !
Oczywiście wstałam nikogo w domu nie było tylko Ja , Niall i Scooby który leżał obok mnie na kanapie
- I gdzie ta niespodzianka
- Nie wiem ale coś wymyśle
- No wiesz co ?!
Wstałam i poszłam sie przebrać . Na górze tez nikogo nie było . Zleciałam po schodach i powiedziałam :
- Gdzie wszystkich wywiało ?
- Poszli gdzies ... Wiesz co? Przez ten czas jak spałaś wymyśliłem coś fajnego
- Co ?
- Wyjedźmy za ganice ?
- Gdzie ?
- Na przykład do hym... Nie wiem ...
- Powiemy to reszcie i moze coś doradzą...
- Dobry pomysł - powiedział przytulając mnie
- Co dzisiaj robimy ?
- Nie wiem ... możemy iść razem gdzieś w 3 ja ty i Scooby ...
- Ale gdzie ?
- Kino .... nie bo Scooby tam nie moze ... sklepy też ... Park ?
- Może być ... a wioeczorem mozemy robic to co zwykle
- Czyli wygłupianie sie i nie spanie do samego konca ?
- No
- Dobra ... Idziemy do Parku ?
- Czekaj jeszcze tylko zjem śniadanie
- A fakt .... musisz teraz dużo jeść
- Czemu ?
- Bo ostatnio schudłaś
- Przytyłam 2 kg !!! To przez ciebie bo mnie tak tuczysz ...
- No wiem ...
- Żartowałam
Uśmiechnął sie a ja szybko zjadłam pładki i poszliśmy do Parku . Oczywiście to co zawsze siedzenie ,gadanie , śmianie sie itp . Po jakis 3 godzinach  Niall powiedział :
- Głodny jestem
- Ja też
- Pójdziemy zamówić pizze na wynos i pójdziemy do domu ?
- A do którego ?
- Obojętne ...
- Moj jest bliżej
- Spoko To ktoś musi popilnować Scoobiego a ktoś musi zaleciec , zamówić i kipić pizze
- To ja moge zostać ze Scoobim
- Spoko to ja lece
Po 30 minutach nareszcie przyszedł z pizza i pobiegliśmy do mojego domku :D . Zjedliśmy pizze i zostawiliśmy Scoobiego na drzemke a my poszliśmy wypożyczyć jakiś film . Wypożyczyliśmy jakąć komedie i  jakieś romansidło i horror .... nie mogliśmy sie zdecydować  wróciliśmy do domu . Po jakiś 20 minutach przyszli Liam i Danielle . Zjedliśmy w 4 pizze i zaczeliśmy oczywiście gadać . Potem już przyszła reszta i musieliśmy zamówić jeszcze troche ... pizz :D . Potem zaczeliśmy jeść i oglądać Komedie potem to romansidło na którym sie pobeczałam . Nadszedł czas na horror ... Bałam sie bo był on troche straszny ... masakra ... ale od takich horrorów mam Nialla ... Przez cały film mnie przytulał a ja zasłaniałam oczy kładąc  twarz na jego ramie . Była jakaś 3:00 . Wszyscy spali tylko ja i Niall dotrwaliśmy do samego konca filmu . Oczywiście to co zawsze w takiej sytuajci ... czyli zabraliśmy 5 litrową cole chipsy i pobiegliśmy na góre do mojego pokoju . Zamkneliśmy sie zeby nie obudzić reszty . Zaczeliśmy pić z gwinta cole i jeść chipsy .
- Dobra to o czym gadamy albo co robimy Niall ?
- Nie wiem ... co tylko chcesz ja moge wszystko ...
- Ha ha ha ...  Znaczy ?
- Nie wiem .... moze ... - powiedział dziwnie sie na mnie  patrząc
Wiedziałam co ma na myśli ... ale i tak powiedziałam :
- Co masz na myśli ?
- No wiesz ...
Nic sie na to nie odezwałam ... nie mogłam nic odpowiedziec ... zatkało mnie ... ale potem wykrztusiłam :
- Żartujesz sobie no nie ?
Popatrzał na mnie i się uśmiechnął ... dziwnie się uśmiechnął ... przełkłam śline ze strachu, czułam sie jakbym narobiła w majtki lub coś w tym stylu ... moze sie nie bałam ale dziwnie sie czułam .... Przybliżył sie do mnie i zaczął mnie całować . Niechcący wtedy upuściłam cole którą miałam w ręce i rozlała sie na podłodze .
- Przepraszam cie zaraz przyjde musze to posprzątać...
- Spoko pomogę ci
- Nie trzeba zaraz przyjde ... ide po mopa .
Pobiegłam szybko na dół wziełam mopa i pobiegłam do pokoju . Nialla tam nie było ... chyba był w łaziece .Szybko posprzątałam i wróciłąm do pokoju Niall dalej siedział w łazięce . Postanowiłąm podejśc pod drzwi i sie go spytać czy wszystko w porządku ... i tak zrobiłam a on odpowiedział :
- Spoko ... już wychodzę - Otworzyły sie drzwi i zobaczyłam smutnego Nialla ... nie beczałą ale był smutny nie uśmiechał sie jak zawsze tylko tak sztucznie ze smutnymi oczami ...
- Coś sie stało ?
- Nie ...
- Przecież widze ze jesteś smutny ...
- Nie jestem
Popatrzyłam mu prosto w oczy a on mi  i powiedziałam :
- Na pewno ?
Nic nie odpowiedział  az mi samej sie zrobiła smutno i w końcu  zorientowałam się o co chodzi
- Chyba wiem już o co ci chodzi ... - popatrzał na mnie - Przepraszam cie ale ja ...
- Rozumiem
- Nigdy tego nie robiłam i ... no wiesz
Popatrzył na mnie zdziwionym wzrokiem
- No co ?
- Nigdy ?
- Tak nigdy ....
- Myślałam ze nie chcesz ze mną ...
- Nie ... tylko ja sioe tego troche boje i tyle ...
- Rozumiem - powiedział przybliżając sie do mnie i przytulając mnie - Ale nie musisz sie mnie bać
Wtedy zaczełam go całować a on mnie . W koncu oderwaliśmy sie . Dalej byliśmy przytuleni . Powiedział wtedy :
- Dalej sie boisz ?
- Już chyba nie - powiedziałam i zaczął mnie całować potem znowu sie oderwaliśmy i powiedział :
- Jesteś tego pewna  ?
- Jak niczego bardziej na świecie  a ty ?
- Też ... a teraz ściągaj bluzke skarbie ... :D


2 komentarze: