Obudziłam się w moim łóżku obięta w pasie przez Nialla tak jak codziennie tylko ze byliśmy nadzy ... :p . Wstałam owinełam się jakims kocem i podeszłam do pułki z ubraniami wyciągłam jakieś ubrania i zaczełam sie ubierac . Gdy akurat przysiadłam na łóżku obok Nialla by ubrac skarpetki wtedy Niall mnie przytulił
- Już nie śpisz - spytałam
- Nie ... wcześnie dzisiaj wstałaś
- No ...nie podobne troche do mnie ale non wiesz ...
- Co powiesz ?
- Że mnie głowa boli a ty ?
- Serio cie głowa boli ?
- No ...
- A chce ci sie wymiotować ?
- Na razie nie a co ?
- Szkoda ... bo to by znaczyło ze jesteś w ciąży ...
- Co?
- No... fajnie by było ...
- No nie wiem ...
- Czemu ? Nie chciałabyś mieć takiego słodkiego dzidziusia ?
- Chciałabym ale nie teraz ...
- Ja bym chciał
- Ty się lepiej ubierz bo jak ktoś wejdzie do pokoju to się zaczną z ciebie śmiać - powiedziałam biorąc jego majtki z podłogi i rzucając mu na twarz
- Ej a to za co ?
- Za to ze cie kocham - powiedziałam i pocałowałam go w policzek - szybko ... a ja lece zrobić coś do jedzenia
- Dobra słońce zaraz przyjde
Wyszłam z pokoju , wszyscy jeszcze spali . Weszłam do kuchni i zaczełam robić naleśniki . Po chwili zeszedł na dół Niall . Przytulił sie do mnie i powiedział
- O fajnie naleśniki
- No ... tak jakos sie mi nich zachciało
- O masz zachcianki ?
- Nie poprostu mi sie zachciało
- Widzisz jestes w ciąży
- Nie jestem ...
- Na pewno ?
- Tak na pewno !
Położył głowe na moim ramieniu i westchnął po czym powiedział :
- Szkoda
- Przygotuj już talerze na stole ok ?
- No dobra ...
Szybko położyłam ostatni naleśnik na talerzu i zaniosłam jedzenie na stół . Prawie Niall rozłożył talerze . Szybko zjedliśmy i postanowiliśmy przejść sie na spacer . Wyszliśmy z domu oczywiście do mojego ulubionego parku a po drodze kupiliśmy lody . Przysiadliśmy na mojej ulubionej ławce i zaczeliśmy sobie rozmawiać . Po chwili przed nami przejechała jakaś laska z wózkiem a w środku był słodki chłopczyk , który się do nas uśmiechnął a my do niego wtedy Niall popatrzał na mnie słodkimi oczkami a potem na mój brzuch .
- Na pewno nie jestes w ciąży ?
Wstałam z ławki i bez słowa poszłam na przód nie patrząc sie gdzie idę
- Amy czekaj ... - wołał Niall
- Po co ?!
- Oj nie obrażaj sie - powiedział idąc do tyłu przed mną
- Nie obrażam sie ale cały czas mówisz o tych dzieciach ... a ja nie jestem w ciąży i nie zamierzam być na razie ... przepraszam wiem ze chcesz ale ja nie ...
- Jeśli ty nie chcesz to ja też ...
- Pójde do lekarza i dowiem sie czy jestem w ciąży dobra ?
- Ale jeśli nie chcesz nie musisz
- Musze pójdę po południu
- Ale nie bądz zła prosze
Wtedy staneliśmy przed sobą i przytuliliśmy sie . Później szliśmy za rączki do restauracji coś zjeść . Zamówiliśmy Lazanie a potem udaliśmy sie do domu . Tam był tylko Scooby który spał na łóżku w moim pokoju . Dałam mu jedzenie a potem siadłam na kanapie obok Nialla i przytuliłam sie do niego a on mnie obioł i powiedział :
- Kocham cię
- Ja cię też ... która godzina ?
- 14:00
- Kurde nie chce mi sie isc do lekarza
- A na która sie umówiłaś ?
- Na 14:30
- To pójdę z tobą ok ?
- Jak ?
- Poczekam w poczekalni ok ?
- Spoko ale sie ruszaj ...
Pobiegłam sie przebrać i wziąść prysznic . Po chwili była już 14 :30 . Zleciałam na dół a przy drzwiach stał już Niall . Szybko pobiegliśmy do auta .
Wyszłam z gabinetu ze łzami w oczach oczywiście ze szcześcia ... na szczęście nie byłam w ciąży . Przytuliłam Nialla :
- Bede ojcem ?
- Nie
- To czemu płaczesz ?
- Bo sie ciesze ze nei jestem w ciązy bo juz myślałam ze jestem ...
- Wiem cały czas ci o tym nawijałem
- No ... idziemy do domu ?
- No chodźmy ... A za rok ?
- Co za rok ?
- Bede ojcem ?
- Bedziesz ! - powiedziałam a Niall mnie przytulił
- To fajnie ... kocham cie
- Ja cie też
Pobieglismy do domu chłopców . Oczywiscie nikogo nie było. zaczelismy do wszystkich dzwonic . odebral tylko Liam . Powiedział ze przyjda z Danielle za godzine . Siedzieliśmy u chłopców chwile a potem poszliśmy po naszego synka do mojego domku . Po chwili znowu przyszliśmy . Byli tam już Danielle i Liam . Pogadaliśmy i wogóle a potem doszła reszta oprócz Louisa i Jenifer . Zaczeliśmy wszyscy do nich dzwonic ale Louis wyciszony a Jenifer wyłączony ... " No fajnie " - pomyśliałam a potem powiedziałam :
- A jak im się coś stało ?
- Wątpie pewnie coś robią ... - powiedział Niall
- WOW ! coś robią ?! - powiedział Harry
Oczywiście wszyscy wzrok na niego a potem śmiech :D . Czekaliśmy na nich przed telewizorem do około 3:00 nad ranem . Ani śladu Jenifer ani Louisa ... Niall zaciągnął mnie do jego sypialni . Zaczeliśmy gadać , wygłupiać sie itd. Nie spaliśmy do jakiejś 6:00 Potem zasneliśmy wtuleni w siebie .
środa, 25 kwietnia 2012
sobota, 21 kwietnia 2012
20. ROZDZIAŁ
Rano obudził mnie głos Nialla który mówił :
- Wstawaj .... Amy jest już 12:30 ... Kochanie ...
- Jeszcze 5 minut !
- No dobra ale mam dla ciebie niespodziankę
- Jaką?
- Wstań i sama zobacz !
Oczywiście wstałam nikogo w domu nie było tylko Ja , Niall i Scooby który leżał obok mnie na kanapie
- I gdzie ta niespodzianka
- Nie wiem ale coś wymyśle
- No wiesz co ?!
Wstałam i poszłam sie przebrać . Na górze tez nikogo nie było . Zleciałam po schodach i powiedziałam :
- Gdzie wszystkich wywiało ?
- Poszli gdzies ... Wiesz co? Przez ten czas jak spałaś wymyśliłem coś fajnego
- Co ?
- Wyjedźmy za ganice ?
- Gdzie ?
- Na przykład do hym... Nie wiem ...
- Powiemy to reszcie i moze coś doradzą...
- Dobry pomysł - powiedział przytulając mnie
- Co dzisiaj robimy ?
- Nie wiem ... możemy iść razem gdzieś w 3 ja ty i Scooby ...
- Ale gdzie ?
- Kino .... nie bo Scooby tam nie moze ... sklepy też ... Park ?
- Może być ... a wioeczorem mozemy robic to co zwykle
- Czyli wygłupianie sie i nie spanie do samego konca ?
- No
- Dobra ... Idziemy do Parku ?
- Czekaj jeszcze tylko zjem śniadanie
- A fakt .... musisz teraz dużo jeść
- Czemu ?
- Bo ostatnio schudłaś
- Przytyłam 2 kg !!! To przez ciebie bo mnie tak tuczysz ...
- No wiem ...
- Żartowałam
Uśmiechnął sie a ja szybko zjadłam pładki i poszliśmy do Parku . Oczywiście to co zawsze siedzenie ,gadanie , śmianie sie itp . Po jakis 3 godzinach Niall powiedział :
- Głodny jestem
- Ja też
- Pójdziemy zamówić pizze na wynos i pójdziemy do domu ?
- A do którego ?
- Obojętne ...
- Moj jest bliżej
- Spoko To ktoś musi popilnować Scoobiego a ktoś musi zaleciec , zamówić i kipić pizze
- To ja moge zostać ze Scoobim
- Spoko to ja lece
Po 30 minutach nareszcie przyszedł z pizza i pobiegliśmy do mojego domku :D . Zjedliśmy pizze i zostawiliśmy Scoobiego na drzemke a my poszliśmy wypożyczyć jakiś film . Wypożyczyliśmy jakąć komedie i jakieś romansidło i horror .... nie mogliśmy sie zdecydować wróciliśmy do domu . Po jakiś 20 minutach przyszli Liam i Danielle . Zjedliśmy w 4 pizze i zaczeliśmy oczywiście gadać . Potem już przyszła reszta i musieliśmy zamówić jeszcze troche ... pizz :D . Potem zaczeliśmy jeść i oglądać Komedie potem to romansidło na którym sie pobeczałam . Nadszedł czas na horror ... Bałam sie bo był on troche straszny ... masakra ... ale od takich horrorów mam Nialla ... Przez cały film mnie przytulał a ja zasłaniałam oczy kładąc twarz na jego ramie . Była jakaś 3:00 . Wszyscy spali tylko ja i Niall dotrwaliśmy do samego konca filmu . Oczywiście to co zawsze w takiej sytuajci ... czyli zabraliśmy 5 litrową cole chipsy i pobiegliśmy na góre do mojego pokoju . Zamkneliśmy sie zeby nie obudzić reszty . Zaczeliśmy pić z gwinta cole i jeść chipsy .
- Dobra to o czym gadamy albo co robimy Niall ?
- Nie wiem ... co tylko chcesz ja moge wszystko ...
- Ha ha ha ... Znaczy ?
- Nie wiem .... moze ... - powiedział dziwnie sie na mnie patrząc
Wiedziałam co ma na myśli ... ale i tak powiedziałam :
- Co masz na myśli ?
- No wiesz ...
Nic sie na to nie odezwałam ... nie mogłam nic odpowiedziec ... zatkało mnie ... ale potem wykrztusiłam :
- Żartujesz sobie no nie ?
Popatrzał na mnie i się uśmiechnął ... dziwnie się uśmiechnął ... przełkłam śline ze strachu, czułam sie jakbym narobiła w majtki lub coś w tym stylu ... moze sie nie bałam ale dziwnie sie czułam .... Przybliżył sie do mnie i zaczął mnie całować . Niechcący wtedy upuściłam cole którą miałam w ręce i rozlała sie na podłodze .
- Przepraszam cie zaraz przyjde musze to posprzątać...
- Spoko pomogę ci
- Nie trzeba zaraz przyjde ... ide po mopa .
Pobiegłam szybko na dół wziełam mopa i pobiegłam do pokoju . Nialla tam nie było ... chyba był w łaziece .Szybko posprzątałam i wróciłąm do pokoju Niall dalej siedział w łazięce . Postanowiłąm podejśc pod drzwi i sie go spytać czy wszystko w porządku ... i tak zrobiłam a on odpowiedział :
- Spoko ... już wychodzę - Otworzyły sie drzwi i zobaczyłam smutnego Nialla ... nie beczałą ale był smutny nie uśmiechał sie jak zawsze tylko tak sztucznie ze smutnymi oczami ...
- Coś sie stało ?
- Nie ...
- Przecież widze ze jesteś smutny ...
- Nie jestem
Popatrzyłam mu prosto w oczy a on mi i powiedziałam :
- Na pewno ?
Nic nie odpowiedział az mi samej sie zrobiła smutno i w końcu zorientowałam się o co chodzi
- Chyba wiem już o co ci chodzi ... - popatrzał na mnie - Przepraszam cie ale ja ...
- Rozumiem
- Nigdy tego nie robiłam i ... no wiesz
Popatrzył na mnie zdziwionym wzrokiem
- No co ?
- Nigdy ?
- Tak nigdy ....
- Myślałam ze nie chcesz ze mną ...
- Nie ... tylko ja sioe tego troche boje i tyle ...
- Rozumiem - powiedział przybliżając sie do mnie i przytulając mnie - Ale nie musisz sie mnie bać
Wtedy zaczełam go całować a on mnie . W koncu oderwaliśmy sie . Dalej byliśmy przytuleni . Powiedział wtedy :
- Dalej sie boisz ?
- Już chyba nie - powiedziałam i zaczął mnie całować potem znowu sie oderwaliśmy i powiedział :
- Jesteś tego pewna ?
- Jak niczego bardziej na świecie a ty ?
- Też ... a teraz ściągaj bluzke skarbie ... :D
- Wstawaj .... Amy jest już 12:30 ... Kochanie ...
- Jeszcze 5 minut !
- No dobra ale mam dla ciebie niespodziankę
- Jaką?
- Wstań i sama zobacz !
Oczywiście wstałam nikogo w domu nie było tylko Ja , Niall i Scooby który leżał obok mnie na kanapie
- I gdzie ta niespodzianka
- Nie wiem ale coś wymyśle
- No wiesz co ?!
Wstałam i poszłam sie przebrać . Na górze tez nikogo nie było . Zleciałam po schodach i powiedziałam :
- Gdzie wszystkich wywiało ?
- Poszli gdzies ... Wiesz co? Przez ten czas jak spałaś wymyśliłem coś fajnego
- Co ?
- Wyjedźmy za ganice ?
- Gdzie ?
- Na przykład do hym... Nie wiem ...
- Powiemy to reszcie i moze coś doradzą...
- Dobry pomysł - powiedział przytulając mnie
- Co dzisiaj robimy ?
- Nie wiem ... możemy iść razem gdzieś w 3 ja ty i Scooby ...
- Ale gdzie ?
- Kino .... nie bo Scooby tam nie moze ... sklepy też ... Park ?
- Może być ... a wioeczorem mozemy robic to co zwykle
- Czyli wygłupianie sie i nie spanie do samego konca ?
- No
- Dobra ... Idziemy do Parku ?
- Czekaj jeszcze tylko zjem śniadanie
- A fakt .... musisz teraz dużo jeść
- Czemu ?
- Bo ostatnio schudłaś
- Przytyłam 2 kg !!! To przez ciebie bo mnie tak tuczysz ...
- No wiem ...
- Żartowałam
Uśmiechnął sie a ja szybko zjadłam pładki i poszliśmy do Parku . Oczywiście to co zawsze siedzenie ,gadanie , śmianie sie itp . Po jakis 3 godzinach Niall powiedział :
- Głodny jestem
- Ja też
- Pójdziemy zamówić pizze na wynos i pójdziemy do domu ?
- A do którego ?
- Obojętne ...
- Moj jest bliżej
- Spoko To ktoś musi popilnować Scoobiego a ktoś musi zaleciec , zamówić i kipić pizze
- To ja moge zostać ze Scoobim
- Spoko to ja lece
Po 30 minutach nareszcie przyszedł z pizza i pobiegliśmy do mojego domku :D . Zjedliśmy pizze i zostawiliśmy Scoobiego na drzemke a my poszliśmy wypożyczyć jakiś film . Wypożyczyliśmy jakąć komedie i jakieś romansidło i horror .... nie mogliśmy sie zdecydować wróciliśmy do domu . Po jakiś 20 minutach przyszli Liam i Danielle . Zjedliśmy w 4 pizze i zaczeliśmy oczywiście gadać . Potem już przyszła reszta i musieliśmy zamówić jeszcze troche ... pizz :D . Potem zaczeliśmy jeść i oglądać Komedie potem to romansidło na którym sie pobeczałam . Nadszedł czas na horror ... Bałam sie bo był on troche straszny ... masakra ... ale od takich horrorów mam Nialla ... Przez cały film mnie przytulał a ja zasłaniałam oczy kładąc twarz na jego ramie . Była jakaś 3:00 . Wszyscy spali tylko ja i Niall dotrwaliśmy do samego konca filmu . Oczywiście to co zawsze w takiej sytuajci ... czyli zabraliśmy 5 litrową cole chipsy i pobiegliśmy na góre do mojego pokoju . Zamkneliśmy sie zeby nie obudzić reszty . Zaczeliśmy pić z gwinta cole i jeść chipsy .
- Dobra to o czym gadamy albo co robimy Niall ?
- Nie wiem ... co tylko chcesz ja moge wszystko ...
- Ha ha ha ... Znaczy ?
- Nie wiem .... moze ... - powiedział dziwnie sie na mnie patrząc
Wiedziałam co ma na myśli ... ale i tak powiedziałam :
- Co masz na myśli ?
- No wiesz ...
Nic sie na to nie odezwałam ... nie mogłam nic odpowiedziec ... zatkało mnie ... ale potem wykrztusiłam :
- Żartujesz sobie no nie ?
Popatrzał na mnie i się uśmiechnął ... dziwnie się uśmiechnął ... przełkłam śline ze strachu, czułam sie jakbym narobiła w majtki lub coś w tym stylu ... moze sie nie bałam ale dziwnie sie czułam .... Przybliżył sie do mnie i zaczął mnie całować . Niechcący wtedy upuściłam cole którą miałam w ręce i rozlała sie na podłodze .
- Przepraszam cie zaraz przyjde musze to posprzątać...
- Spoko pomogę ci
- Nie trzeba zaraz przyjde ... ide po mopa .
Pobiegłam szybko na dół wziełam mopa i pobiegłam do pokoju . Nialla tam nie było ... chyba był w łaziece .Szybko posprzątałam i wróciłąm do pokoju Niall dalej siedział w łazięce . Postanowiłąm podejśc pod drzwi i sie go spytać czy wszystko w porządku ... i tak zrobiłam a on odpowiedział :
- Spoko ... już wychodzę - Otworzyły sie drzwi i zobaczyłam smutnego Nialla ... nie beczałą ale był smutny nie uśmiechał sie jak zawsze tylko tak sztucznie ze smutnymi oczami ...
- Coś sie stało ?
- Nie ...
- Przecież widze ze jesteś smutny ...
- Nie jestem
Popatrzyłam mu prosto w oczy a on mi i powiedziałam :
- Na pewno ?
Nic nie odpowiedział az mi samej sie zrobiła smutno i w końcu zorientowałam się o co chodzi
- Chyba wiem już o co ci chodzi ... - popatrzał na mnie - Przepraszam cie ale ja ...
- Rozumiem
- Nigdy tego nie robiłam i ... no wiesz
Popatrzył na mnie zdziwionym wzrokiem
- No co ?
- Nigdy ?
- Tak nigdy ....
- Myślałam ze nie chcesz ze mną ...
- Nie ... tylko ja sioe tego troche boje i tyle ...
- Rozumiem - powiedział przybliżając sie do mnie i przytulając mnie - Ale nie musisz sie mnie bać
Wtedy zaczełam go całować a on mnie . W koncu oderwaliśmy sie . Dalej byliśmy przytuleni . Powiedział wtedy :
- Dalej sie boisz ?
- Już chyba nie - powiedziałam i zaczął mnie całować potem znowu sie oderwaliśmy i powiedział :
- Jesteś tego pewna ?
- Jak niczego bardziej na świecie a ty ?
- Też ... a teraz ściągaj bluzke skarbie ... :D
czwartek, 19 kwietnia 2012
19.ROZDZIAŁ
... Weszliśmy do domu i oczywiście wszyscy wzrok na nas
- I co ... ? - spytała Jenifer
- Umrę ...
- Co ? Ale szybciej czy wcześniej ? Co powiedziała lekarz ?
- Że umrę za jakieś około 50 lat ...
- To znaczy ze nie masz raka ?
- Pomyliły się im dokumenty ... !
- Ale fajnie ! - powiedziała i przytuliła mnie
- No ... Ale jajca ...
- Jedziemy gdzieś ? - Spytał Liam
- Pewnie ale gdzie ? - Powiedziała Danielle
- Możemy jechać ... wiem w nasze miejsce .... - powiedział Louis
- Jakie miejsce ? - spytał Harry
- No wiesz które ...
- Aha ... to miejsce
- Zaczynam sie powoli was bać - powiedziałam
- Ja też a szczególnie Harrego - powiedziała Taylor ze śmiechem
Wtedy Harry ją przytulił a zaraz po tym ją pocałował , w tym momencie oczywiście wszyscy mówili :
- O jakie to słodkie - lub - Ooooo .... - albo - Aaaaa
- Dobra ale ja nie czaje... jakie miejsce ? - powiedział Niall
Wtedy Zayn mu powiedział coś na ucho ... My z dziewczynami stałyśmy i nie wiedzieliśmy o co chodzi
- Ja nie jadę do puki mi ktoś nie powie gdzie ... - powiedziałam
- Powiem ci tylko tyle że musimy zabrać jedzenie
- Szczerze ... my zawsze bierzemy jedzenie ... Gdzie jedziemy ?
- Nie martw sie w fajne miejsce ... Zaufaj mi - powiedział Niall ze słodkimi oczkami i jak mu odpowiedzieć w tej sytuacji " nie " ?
- Dobra - powiedziałam
- Kocham cię
- Ja cie też ... lece po naszego syna i spadamy
- Spoko
Pobiegłam na górę i weszłam do mojego pokoju przywitał mnie oczywiscie moj kochany piesek . Porwałam go i jak wariatka zleciałam na dół krzyczac :
- Jedziemy ludzie !!!! - Wybiegłam z domu
- Czekaj Amy - wołał Niall
- Co ? - powiedziałam w drzwiach
- A jedzenie ?
- Fakt ... trzeba wziąść cole ...
Pobiegam do kuchni wziełam 5 litrową cole i zaczełam robic kanapki . Wszyscy pobiegli na góre sie przebrac itp . A ja jak zawsze w takiej sytuacji sobie spiewałam i sie wygłupiałam . Spakowałam wszystkie jedzenie jakie wpadło mi w ręke prosto do jakiegos plecaka .Śpiewałam sobie właśnie " Forever Young" gdy zleciał z góry Niall
- Co robisz ?
- Zbieram jedzenie ... no juz mozemy isc
- Spoko
- Idziecie ? !!! - zawołałam na cały dom
- Już !!! - ktos krzyknął z góry
Potem ze schodów zbiegł Zayn i oczywiście sie przewrócił
- Zayn nie martw sie nie ty jeden z nich spadłeś ... - powiedziałam ze śmiechem bo jak Zayn londował to dziwnie to wyglądało ... :D Oczywiście z góry zleciała Alice krzycząc :
- Zayn nic ci nie jest ?
- Nie kochanie - powiedział
- Idziemy ludzie ! - powiedział Niall
Zeszli wszyscy z góry i pobiegliśmy przed dom . Jechaliśmy wszyscy 3 autami ... masakra ... :D
Po jakiejś godzinie byliśmy na jakiejs plaży czy coś ... na szczęście nie było nikogo tylko nasza 10 i pies :D
Rozłozyliśmy jakiś koc na piasku i oczywiście zaczeliśmy jeść no i pić ja cole bo po ostatnim przeholowaniu z alkoholem nie było zbyt fajnie ... :) . Gadaliśmy i wogóle i nagle Louis wstał i wziął Jenifer na ręce . Wszyscy zaczeli sie smiać a ona kwiczała zeby ją zostawił czyli :
- AAAAAAA... Louis ty debilu zostaw mnie !!!
Ale Louis pobiegł na jakieś molo i wskoczył z nią do wody . Chlapali sie wodą i smiali ... a my z nich :D Harry wziął Taylor i poszli gdzieś na spacer . Harry był strasznie pijany wieć Taylor musiała go prowadzic ... śmiesznie to wyglądało ale też słodko :D . Poszliśmy z Niallem zamoczyć nogi w wodzie i sobie posiedziec i oczywiście jeść . Poszedł też z nami Scooby . Siedzieliśmy i jedliśmy jakies kanapki .
- Wziełaś platki kukurydziane ? - spytał Niall zaglądając do plecaka
- No wyszperaj jeszcze tam mleko i będziesz miał kolacje
- Nie ma miski ...
- To nie problem - powiedziałam biorąc pladki i mleko .
Wcisnełam do buzi chyba jakies pół paczki i zaczełam gryść a potem popiłam mlekiem
- Widzisz ... dobre to ! - ale Niall zaczął sie tylko śmiac a potem zrobił to samo . A potem wypluliśmy to do wody ... I zaczeliśmy sie śmiać ... Potem Niall powiedział
- Ciepła woda idziemy ?
- Głupi jesteś nie mam stroju a po za tym jest mi zimno ...
- Ale woda jest ciepła
- Ja nie idę
- Dobra to sam pójde
- Powodzenia !
Ale ten debil oczywiście wskoczył i po minie było widać ze jest zimno . Zaczełam sie z niego smiać
- Czemu sie smiejesz ?
- Bo jesteś śmieszny ...
- Dobra zobaczymy kto jest śmieszny zaraz cie tu wciągne
- Nawet o tym nie myśl !
- Myśle ...
- O Kur** ... - i zaczełam uciekać przet tym debilem . Ale on wyszedł z wody cały mokry i gonił mnie po całej plazy . Aż w końcu mnie złapał i sie przewróciliśmy na piasek .
- Ha złapałem cie ...
- Nie byłabym tego taka pewna - powiedziałam a potem pocałowałam go w usta i uciekłam . Niestety niechcący uciekłam w pobliży mola i nie miałam gdzie uciekać ... pobiegłam na koniec mola a Niall oczywiście za mną . Wolałam sama wskoczyć i wpadłam do wody . Po chwili wynurzyłam sie i powiedziałam :
- Ha ha ha nie złapałeś mnie !!!
- No ... niestety ... ale i tak jestes w wodzie ... - popatrzałam na niego i pociągłam go za noge i wpadł do wody .
- Ha ty też ... - powiedziałam
- Kocham cie - powiedział przytulając mnie
- Ja ciebie też - powiedziałam wtulając sie w niego
Popatrzał na mnie i zaczeliśmy sie całować ...
Wszystkich gdzies wywiało . Byłam tylko ja ,Niall , Scooby , Louis i Jenifer ... Gadaliśmy jeszcze długo i jedliśmy i wogóle ... Było super . Po chwili dołączyli do nas Alice i Zayn oraz Liam i Danielle . Taylor i Hazzy dalej nie było . Zaczeliśmy śpiewac i wogóle sie wygłupiać . Potem jakąś godzine wszyscy dzwonili na przemian raz do Harrego raz do Taylor i zeden sie nie odzywał . Trochę sie martwiliśmy ale pomyśleliśmy ze damy im spokój w koncu może nie mogą rozmawiać ...
Była 23:00 dalej siedzieliśmy , było chłodno i postanowiliśmy jechac do domu . Zostawiliśmy jedno auto Harrego zeby mieli jak wrócic . Jakoś sie pomieściliśmy i pojechaliśmy .
Byliśmy w domu była północ Harrego i Tay ani śladu ... Alice zadzwoniła do Taylor a Louis do Harrego . Znowu nie odbierali . Wszyscy jakoś zasneliśmy w salonie ...
Obudziłąm sie i było ciemno pomyślałam ze to jeszcze noc ... ale pić mi sie chciało wiec poszłam do kuchni i napiłam sie wody . Wtedy zobaczyłam ześwieci sie swiatło u Taylor . Wiec pewnie wrócili . Po jakiś 10 minutach . Z pokoju wyszedł Harry w samych majtkach a za nim Taylor w szlafroku ... Pomyślałam "Fajnie" "i co ja mam zrobic w takiej sytuacji "... oczywiście zaczełąm sie smiać i zasłoniłam oczy
- Co ty tu robisz ? - spytał sie mnie Harry
- Mieszkam a wy ?
Brak odpowiedzi
- Spoko ... mozecie dokonczyc to co robiliście ...a ja ide spac i nie myślcie sobie ze jestem pijana bo nic nie piłam i raczej tego nie zapomne ... hahaha
śtali jak słupy w kuchni a ja położyłam sie obok Nialla na kanapie i pomyślałam " Czyżby Harry i Taylor ... ". mniejsza w koncu to ich sprawa a ja musiałam to jakos wymazac z pamięci i zasnąć . Wtuliłam sie do mojego Nialla i jakos oczy same mi sie zamkneły :D ...
- Pewnie ale gdzie ? - Powiedziała Danielle
- Możemy jechać ... wiem w nasze miejsce .... - powiedział Louis
- Jakie miejsce ? - spytał Harry
- No wiesz które ...
- Aha ... to miejsce
- Zaczynam sie powoli was bać - powiedziałam
- Ja też a szczególnie Harrego - powiedziała Taylor ze śmiechem
Wtedy Harry ją przytulił a zaraz po tym ją pocałował , w tym momencie oczywiście wszyscy mówili :
- O jakie to słodkie - lub - Ooooo .... - albo - Aaaaa
- Dobra ale ja nie czaje... jakie miejsce ? - powiedział Niall
Wtedy Zayn mu powiedział coś na ucho ... My z dziewczynami stałyśmy i nie wiedzieliśmy o co chodzi
- Ja nie jadę do puki mi ktoś nie powie gdzie ... - powiedziałam
- Powiem ci tylko tyle że musimy zabrać jedzenie
- Szczerze ... my zawsze bierzemy jedzenie ... Gdzie jedziemy ?
- Nie martw sie w fajne miejsce ... Zaufaj mi - powiedział Niall ze słodkimi oczkami i jak mu odpowiedzieć w tej sytuacji " nie " ?
- Dobra - powiedziałam
- Kocham cię
- Ja cie też ... lece po naszego syna i spadamy
- Spoko
Pobiegłam na górę i weszłam do mojego pokoju przywitał mnie oczywiscie moj kochany piesek . Porwałam go i jak wariatka zleciałam na dół krzyczac :
- Jedziemy ludzie !!!! - Wybiegłam z domu
- Czekaj Amy - wołał Niall
- Co ? - powiedziałam w drzwiach
- A jedzenie ?
- Fakt ... trzeba wziąść cole ...
Pobiegam do kuchni wziełam 5 litrową cole i zaczełam robic kanapki . Wszyscy pobiegli na góre sie przebrac itp . A ja jak zawsze w takiej sytuacji sobie spiewałam i sie wygłupiałam . Spakowałam wszystkie jedzenie jakie wpadło mi w ręke prosto do jakiegos plecaka .Śpiewałam sobie właśnie " Forever Young" gdy zleciał z góry Niall
- Co robisz ?
- Zbieram jedzenie ... no juz mozemy isc
- Spoko
- Idziecie ? !!! - zawołałam na cały dom
- Już !!! - ktos krzyknął z góry
Potem ze schodów zbiegł Zayn i oczywiście sie przewrócił
- Zayn nie martw sie nie ty jeden z nich spadłeś ... - powiedziałam ze śmiechem bo jak Zayn londował to dziwnie to wyglądało ... :D Oczywiście z góry zleciała Alice krzycząc :
- Zayn nic ci nie jest ?
- Nie kochanie - powiedział
- Idziemy ludzie ! - powiedział Niall
Zeszli wszyscy z góry i pobiegliśmy przed dom . Jechaliśmy wszyscy 3 autami ... masakra ... :D
Po jakiejś godzinie byliśmy na jakiejs plaży czy coś ... na szczęście nie było nikogo tylko nasza 10 i pies :D
Rozłozyliśmy jakiś koc na piasku i oczywiście zaczeliśmy jeść no i pić ja cole bo po ostatnim przeholowaniu z alkoholem nie było zbyt fajnie ... :) . Gadaliśmy i wogóle i nagle Louis wstał i wziął Jenifer na ręce . Wszyscy zaczeli sie smiać a ona kwiczała zeby ją zostawił czyli :
- AAAAAAA... Louis ty debilu zostaw mnie !!!
Ale Louis pobiegł na jakieś molo i wskoczył z nią do wody . Chlapali sie wodą i smiali ... a my z nich :D Harry wziął Taylor i poszli gdzieś na spacer . Harry był strasznie pijany wieć Taylor musiała go prowadzic ... śmiesznie to wyglądało ale też słodko :D . Poszliśmy z Niallem zamoczyć nogi w wodzie i sobie posiedziec i oczywiście jeść . Poszedł też z nami Scooby . Siedzieliśmy i jedliśmy jakies kanapki .
- Wziełaś platki kukurydziane ? - spytał Niall zaglądając do plecaka
- No wyszperaj jeszcze tam mleko i będziesz miał kolacje
- Nie ma miski ...
- To nie problem - powiedziałam biorąc pladki i mleko .
Wcisnełam do buzi chyba jakies pół paczki i zaczełam gryść a potem popiłam mlekiem
- Widzisz ... dobre to ! - ale Niall zaczął sie tylko śmiac a potem zrobił to samo . A potem wypluliśmy to do wody ... I zaczeliśmy sie śmiać ... Potem Niall powiedział
- Ciepła woda idziemy ?
- Głupi jesteś nie mam stroju a po za tym jest mi zimno ...
- Ale woda jest ciepła
- Ja nie idę
- Dobra to sam pójde
- Powodzenia !
Ale ten debil oczywiście wskoczył i po minie było widać ze jest zimno . Zaczełam sie z niego smiać
- Czemu sie smiejesz ?
- Bo jesteś śmieszny ...
- Dobra zobaczymy kto jest śmieszny zaraz cie tu wciągne
- Nawet o tym nie myśl !
- Myśle ...
- O Kur** ... - i zaczełam uciekać przet tym debilem . Ale on wyszedł z wody cały mokry i gonił mnie po całej plazy . Aż w końcu mnie złapał i sie przewróciliśmy na piasek .
- Ha złapałem cie ...
- Nie byłabym tego taka pewna - powiedziałam a potem pocałowałam go w usta i uciekłam . Niestety niechcący uciekłam w pobliży mola i nie miałam gdzie uciekać ... pobiegłam na koniec mola a Niall oczywiście za mną . Wolałam sama wskoczyć i wpadłam do wody . Po chwili wynurzyłam sie i powiedziałam :
- Ha ha ha nie złapałeś mnie !!!
- No ... niestety ... ale i tak jestes w wodzie ... - popatrzałam na niego i pociągłam go za noge i wpadł do wody .
- Ha ty też ... - powiedziałam
- Kocham cie - powiedział przytulając mnie
- Ja ciebie też - powiedziałam wtulając sie w niego
Popatrzał na mnie i zaczeliśmy sie całować ...
Wszystkich gdzies wywiało . Byłam tylko ja ,Niall , Scooby , Louis i Jenifer ... Gadaliśmy jeszcze długo i jedliśmy i wogóle ... Było super . Po chwili dołączyli do nas Alice i Zayn oraz Liam i Danielle . Taylor i Hazzy dalej nie było . Zaczeliśmy śpiewac i wogóle sie wygłupiać . Potem jakąś godzine wszyscy dzwonili na przemian raz do Harrego raz do Taylor i zeden sie nie odzywał . Trochę sie martwiliśmy ale pomyśleliśmy ze damy im spokój w koncu może nie mogą rozmawiać ...
Była 23:00 dalej siedzieliśmy , było chłodno i postanowiliśmy jechac do domu . Zostawiliśmy jedno auto Harrego zeby mieli jak wrócic . Jakoś sie pomieściliśmy i pojechaliśmy .
Byliśmy w domu była północ Harrego i Tay ani śladu ... Alice zadzwoniła do Taylor a Louis do Harrego . Znowu nie odbierali . Wszyscy jakoś zasneliśmy w salonie ...
Obudziłąm sie i było ciemno pomyślałam ze to jeszcze noc ... ale pić mi sie chciało wiec poszłam do kuchni i napiłam sie wody . Wtedy zobaczyłam ześwieci sie swiatło u Taylor . Wiec pewnie wrócili . Po jakiś 10 minutach . Z pokoju wyszedł Harry w samych majtkach a za nim Taylor w szlafroku ... Pomyślałam "Fajnie" "i co ja mam zrobic w takiej sytuacji "... oczywiście zaczełąm sie smiać i zasłoniłam oczy
- Co ty tu robisz ? - spytał sie mnie Harry
- Mieszkam a wy ?
Brak odpowiedzi
- Spoko ... mozecie dokonczyc to co robiliście ...a ja ide spac i nie myślcie sobie ze jestem pijana bo nic nie piłam i raczej tego nie zapomne ... hahaha
śtali jak słupy w kuchni a ja położyłam sie obok Nialla na kanapie i pomyślałam " Czyżby Harry i Taylor ... ". mniejsza w koncu to ich sprawa a ja musiałam to jakos wymazac z pamięci i zasnąć . Wtuliłam sie do mojego Nialla i jakos oczy same mi sie zamkneły :D ...
środa, 11 kwietnia 2012
18.ROZDZIAŁ :D
... Oczywiście jeszcze Nialla nie było . Siadłam na mojej ulubionej ławce i myślałam o tym wszystkim : o mojej chorobie i o śmierci . Wtedy zadzwonił telefon .
To była jakaś pani prosiła abym się pojawiła w szpitalu u doktora bo ma dla mnie jakieś wieści i żebym przyszła o 10 :00 ... Jak ja wstane ?! Jakoś dam radę :D . Zwiesiłam głowę w dół opierając ją o moje ręce oparte o kolana . Oczy miałam zamknięte . Po chwili rozmyślania usłyszałam głośne szczekanie . Otwarłam oczy i przed mną stał mały szczeniaczek , chyba lablador , miał jasną siersc . Był taki słodki . Ale niestety miał obroże , więc nie mogłam go zabrać powiedziałam do niego :
- Co młody zgubiłeś sie ?
Szczeknął i popatrzał na mnie wywalając język .
- No ... pięknie ... Dobra pomogę ci znaleść mamusie ... hehe - wstałam i wtedy ktoś od tyłu zasłonił mi oczy i powiedział :
- Nie zgubił mamy ... - To był Niall odwrócił mnie do siebie przodem i pocałował - To ty będziesz jego mamą
- Co ? Ale super ... - powiedziałam i przytuliłam go a potem podniosłam szczeniaka i wziełam go na ręce - Z kąd wiedziałeś ze marze o psie ?
- Jenifer mi powiedziała ... i postanowiłem spełnić twoje marzenie ... wszystkie chce spełnić ... chce żebyś była szczęśliwa ...
- Już jestem ... - przytuliłam go i szczeniaczka - Już spełniłeś 2 moje marzenia ... kochany jesteś ...
- Jak to 2 ? jak spełniłem tylko 1 a 2 to ... ?
- 2 to ty ...
- Oj tam ... A jakie masz jeszcze marzenia .. ?
- Oj dużo ich jest ... później ci powiem ... dzwonili ze szpitala doktor chce sie ze mną widzieć ...
- Coś nie tak ?
- Nie wiem ... Jakaś pani mówiła ze ma jakieś wieści czy cos ...
- A o kiedy jedziesz ?
- Jutro o 10 :00
- Moge jechać z tobą ?
- Pewnie ... będziesz mnie wspierać jak sie okaże ze mam mniej życia ok ?
- Amy ... Napewno wieści n ie będą takie ... myśl pozytywnie ... może będziesz żyła dłużej ...
- Tak albo jutro umre ... heheh
- Przestań ... Nie możesz umrzeć tak szybko !
- A co ja ci na to poradzę ... nie chce umierać .. - powiedziałam i wtedy poleciała mi łza do oka
- Ej Amy nie płacz - powiedział Niall przytulając mnie ...
- Nie płacze ...
- Jak go nazwiesz ?
- Hym ... Scooby albo Alex albo Sam ... nie wiem ...
- Może ten Scooby ?
- No chyba tak ...
- Dobra trochę się chłodno robi idziemy do domu ?
- Dobra idziemy Scooby - powiedziałam do pieska
Po chwili byliśmy w domu nikogo nie było w moim i dziewczyn domu . Udaliśmy sie wiec do domu chłopców . Tam tez nikogo nie było i tam właśnie zostaliśmy . Za oknem zaczął padać deszcz i po chwili była już burza . Wtuliliśmy sie do siebie z Niallem , a obok nas spał na kanapie Scooby . Wyłączyliśmy komórki i rozmawialiśmy .
Była już 23 :00 burza dalej trwała . Reszty nadal nie było . Już się o nich martwiliśmy . Wtedy do domu wbiegli Louis i Jenifer . Wstaliśmy z kanapy i pobiegliśmy do nich .Byli cali mokrzy . Zaczeliśmy sie wszyscy śmiać . Poszli się szybko przebrać i wysuszyć . Po chwili zbiegli na dół i długo gadaliśmy nawet nie zauważyłam jak zasnełam na kanapie w salonie chłopców
Otworzyłam oczy i leżałam na łóżku Nialla oczywiście on już nie spał . Leżał obok mnie i patrzał się na mnie .
- Która godzina ? - spytałam
- 9:30
- Kurde - wstałam - mam jechac do szpitala do doktora ...
- Fakt ... zapomniałem poczekaj na mnie na dole ok ja sie przebiore i pobiegniemy do twojego domu przebierzesz sie i pojedziemy ok ?
- Spoko
Po chwili był już gotowy i pobiegliśmy do mojego domu . Pobiegłam sie przebrać . Zbiegłam na dół ubrana i pobiegliśmy do auta i pojechaliśmy do szpitala . Cały czas piegnąc . Weszłam do gabinetu doktora .
- Witam panią prosze sobie usiąść
usiadłam i cała zestresowana myślałam o co moze chodzić ...
- Chodzi o pani prześwietlenie
- No mam raka ...wiem
- Nie ... przez pomyłkę ktos pomylił pani dokumęty z jakąś inną dziewczyną też Amy ...
- To znaczy ze ...
- Jest pani zdrowa jak ryba !
- Co?! Jejku dziekuje ci Boże - powiedziałam - i panu też dziękuje
- A ja przepraszam za pomyłkę ...
- Nic się nie stało ... ważne ze będe żyć ... do widzenia
- Do wiedzenia
Wyszłam z gabinetu zobaczyłam Nialla który siedział smutny na korytarzu . Podbiegłam do niego i go przytuliłam
- Co się stało ? - powiedział przerażonym głosem i popatrzałam na niego a on na mnie uśmiechnęłam sie
- Nie mam raka ... komuś pomyliły się dokumęty moje i jakies drugiej Amy
Wtedy Niall mnie przytulił a zaraz po tym pocałował i powiedział
- Bedziemy mogli razem wychowywać naszego syna .... Bedziemy już razem nazawsze w 3
- Mamy syna ?
- No Scoobyego
- A fakt jak mogłam zapomnieć o naszym synku ...
Potem pojechaliśmy do mojego i dziewczyn domu ... :D
- Co młody zgubiłeś sie ?
Szczeknął i popatrzał na mnie wywalając język .
- No ... pięknie ... Dobra pomogę ci znaleść mamusie ... hehe - wstałam i wtedy ktoś od tyłu zasłonił mi oczy i powiedział :
- Nie zgubił mamy ... - To był Niall odwrócił mnie do siebie przodem i pocałował - To ty będziesz jego mamą
- Co ? Ale super ... - powiedziałam i przytuliłam go a potem podniosłam szczeniaka i wziełam go na ręce - Z kąd wiedziałeś ze marze o psie ?
- Jenifer mi powiedziała ... i postanowiłem spełnić twoje marzenie ... wszystkie chce spełnić ... chce żebyś była szczęśliwa ...
- Już jestem ... - przytuliłam go i szczeniaczka - Już spełniłeś 2 moje marzenia ... kochany jesteś ...
- Jak to 2 ? jak spełniłem tylko 1 a 2 to ... ?
- 2 to ty ...
- Oj tam ... A jakie masz jeszcze marzenia .. ?
- Oj dużo ich jest ... później ci powiem ... dzwonili ze szpitala doktor chce sie ze mną widzieć ...
- Coś nie tak ?
- Nie wiem ... Jakaś pani mówiła ze ma jakieś wieści czy cos ...
- A o kiedy jedziesz ?
- Jutro o 10 :00
- Moge jechać z tobą ?
- Pewnie ... będziesz mnie wspierać jak sie okaże ze mam mniej życia ok ?
- Amy ... Napewno wieści n ie będą takie ... myśl pozytywnie ... może będziesz żyła dłużej ...
- Tak albo jutro umre ... heheh
- Przestań ... Nie możesz umrzeć tak szybko !
- A co ja ci na to poradzę ... nie chce umierać .. - powiedziałam i wtedy poleciała mi łza do oka
- Ej Amy nie płacz - powiedział Niall przytulając mnie ...
- Nie płacze ...
- Jak go nazwiesz ?
- Hym ... Scooby albo Alex albo Sam ... nie wiem ...
- Może ten Scooby ?
- No chyba tak ...
- Dobra trochę się chłodno robi idziemy do domu ?
- Dobra idziemy Scooby - powiedziałam do pieska
Po chwili byliśmy w domu nikogo nie było w moim i dziewczyn domu . Udaliśmy sie wiec do domu chłopców . Tam tez nikogo nie było i tam właśnie zostaliśmy . Za oknem zaczął padać deszcz i po chwili była już burza . Wtuliliśmy sie do siebie z Niallem , a obok nas spał na kanapie Scooby . Wyłączyliśmy komórki i rozmawialiśmy .
Była już 23 :00 burza dalej trwała . Reszty nadal nie było . Już się o nich martwiliśmy . Wtedy do domu wbiegli Louis i Jenifer . Wstaliśmy z kanapy i pobiegliśmy do nich .Byli cali mokrzy . Zaczeliśmy sie wszyscy śmiać . Poszli się szybko przebrać i wysuszyć . Po chwili zbiegli na dół i długo gadaliśmy nawet nie zauważyłam jak zasnełam na kanapie w salonie chłopców
Otworzyłam oczy i leżałam na łóżku Nialla oczywiście on już nie spał . Leżał obok mnie i patrzał się na mnie .
- Która godzina ? - spytałam
- 9:30
- Kurde - wstałam - mam jechac do szpitala do doktora ...
- Fakt ... zapomniałem poczekaj na mnie na dole ok ja sie przebiore i pobiegniemy do twojego domu przebierzesz sie i pojedziemy ok ?
- Spoko
Po chwili był już gotowy i pobiegliśmy do mojego domu . Pobiegłam sie przebrać . Zbiegłam na dół ubrana i pobiegliśmy do auta i pojechaliśmy do szpitala . Cały czas piegnąc . Weszłam do gabinetu doktora .
- Witam panią prosze sobie usiąść
usiadłam i cała zestresowana myślałam o co moze chodzić ...
- Chodzi o pani prześwietlenie
- No mam raka ...wiem
- Nie ... przez pomyłkę ktos pomylił pani dokumęty z jakąś inną dziewczyną też Amy ...
- To znaczy ze ...
- Jest pani zdrowa jak ryba !
- Co?! Jejku dziekuje ci Boże - powiedziałam - i panu też dziękuje
- A ja przepraszam za pomyłkę ...
- Nic się nie stało ... ważne ze będe żyć ... do widzenia
- Do wiedzenia
Wyszłam z gabinetu zobaczyłam Nialla który siedział smutny na korytarzu . Podbiegłam do niego i go przytuliłam
- Co się stało ? - powiedział przerażonym głosem i popatrzałam na niego a on na mnie uśmiechnęłam sie
- Nie mam raka ... komuś pomyliły się dokumęty moje i jakies drugiej Amy
Wtedy Niall mnie przytulił a zaraz po tym pocałował i powiedział
- Bedziemy mogli razem wychowywać naszego syna .... Bedziemy już razem nazawsze w 3
- Mamy syna ?
- No Scoobyego
- A fakt jak mogłam zapomnieć o naszym synku ...
Potem pojechaliśmy do mojego i dziewczyn domu ... :D
poniedziałek, 9 kwietnia 2012
17.ROZDZIAŁ
Siedziałam w parku miałam oczywiście zamknięte oczy i spuszczoną w dół głowe ... myślałam o Niallu ... Zastanawiałam się czy powiedzieć mu o tym ze dalej go kocham ... Wtedy usłyszałam kogoś głos :
- Hej Amy a ty co tutaj robisz ?- był to mój kolega Remy
- Hej Remy ... Rozmyślam
- A o kim ?
- A nie ważne ... Co powiesz ?
- Posłuchaj ... Jesteś moją przyjaciółką i muszę ci powiedzieć coś ...
- Co ? Mam się bać ?
- Nie... - zaśmiał się - Chodzi o to ze zakochałem się - pomysłałam " Robi się ciekawie ... "- A dokładnie w takim jednym koledze ...
- Co ? ... Znaczy spoko ... Jesteś gejem ?
- Nie wiem ... ale jak go widzę to czuję między mną a nim jakąś więź ... i skoro jestes tu to mogłabyśmi powiedzieć czy mam mu powiedzieć o tym czy lepiej nic nie mówić ..?
- Powiedz mu ...
- Myślisz ty byś tak zrobiła na moim miejscu ?
- No ...- Wtedy pomyślałam ja jestem w takiej samej sytuacji ...
- Wiesz co ? Kochana jesteś ... Dzieki za radę już do niego lece pa - powiedział przytulając mnie
- Pa ... i powodzenia
Ta rozmowa mnie naprowadziła na właściwą drogę . Postanowiłam powiedzieć o wszystkim Niallowi . Pobiegłam do domu jak wariat . Wbioegłam do domu i stojąc w drzwiach :
- Gdzie Niall ?
- Poszedł do wypożyczalni filmów - powiedział Louis
- Spoko - powiedziałam i pobiegłam za nim ...
Byłam już prawie przy wypożyczalni . Niestety gdy przebiegałam przez drogę jechał samochód i akurat wtedy zabolała mnie moja noga którą uszkodziłam na schodach dzisiaj ... Auto jechało strasznie szybko ja biegłam o siłach ale nie zdążyłam auto mnie potrąciło i ześlizgłam się z maski na asfalt . Oczy same mi się zamkneły . Słyszałam tylko wołanie Nialla który trzymał mi rękę :
- Amy powiedz ze mnie słyszysz .... Niech pan zadzwoni po karetkę ... proszę ! Amy kocham cię nie umieraj
Obudziłam się w jakimś pomieszczeniu było strasznie białe ze aż mnie raziło . Pomyślałam " No i się doigrałam jestem ... kurdę ... gdzie ja jestem ? " Rozglądałam sie po pomieszczeniu i zobaczyłam Nialla który mnie trzyma za rękę a głowę miał spuszczoną w dół i opartą o łóżko na którym leżałam i pomyślałam ze jestem w szpitalu . Niall podniósł głowę i powiedział :
- Amy ty żyjesz ! - przytulił mnie a ja jego
- Gdzie ja jestem ?
- W szpitalu
- Uff ... dobrze ... Ja żyje - powiedziałam przytulając Nialla
- Doktor powiedział ze muszą ci zrobić badania i wogóle a potem puszczą cię do domu jak wyniki będą dobre
- To dobrze ...
- Po co biegłaś za mną ?
- Chciałam ci powiedzieć ze ... ja ... yyy ...
- Ja ciebie też - powiedział ze śmiechem i przytulił się do mnie - przepraszam cie za tamto w pokoju ... powinienem ci powiedzieć ze cie kocham już wcześniej gdybym tyle nie zwlekał to nie byłoby tego wypatku ...
- To nie twoja wina ... mogłam nie biec ...
Wtedy do pomieszczenia weszła pielęgniarka mówiąc :
- Muszę cię dziecko zabrać na badania ...
- Dobrze - powiedziałam
Przytuliłam Nialla i udałam się na badania z pielęgniarką ...
Gdy było już po wszystkim czekałam na korytarzu z Niallem na wyniki .
- Amy więc dokończe to co zacząłem ... Kocham cie i nie moge bez ciebie żyć ... Mozemy wszystko zacząć od nowa ? Bedziesz moją dziewczyną ?
- No nie wiem ... - powiedziałam na żarty a Niall posmutniał i spuścił głowę w dół opierając ją o ręcę - Pewnie że będę głuptasie ! - krzykłam na cały korytarz przytulając Nialla a wtedy on mnie przytuliła i powiedział :
- Nie strasz mnie już tak więcej ...
- Kocham cię ...
- Ja cię też - powiedział i jeszcze bardziej mnie przytulił
Wtedy przyszła pielęgniarka i powiedziała ze doktor ma moje wyniki . Weszłam do gabinetu doktora . Zaprosił mnie do biurka zebym siadła .
- Mam pani wyniki i nie są najlepsze ...
- Co się stało ?
Pokazał mi prześwietlenie mojej głowy czy coś takiego
- Proszę na to popatrzeć
Nic nie dostrzegłam ...
- Coś nie tak ?
- Przykro mi to mówić ale ma pani raka ...
- Co ? ...
- Tak ... niestety ...
- Ile mi jeszcze zostało ?
- 2 miesiące ...
Nic nie mówiłam ...
Wyszłam z gabinetu cała wstrząśnięta ... nie mogłam uwierzyć ze umrę już za 2 miesiące ...
Niall patrzał się na mnie i powiedział :
- Co się stało ?
Nic nie powiedziałam tylko się do niego wtuliłam i zaczełam beczeć . Przytulił mnie i powiedział :
- Co sie stało ... Amy ?
- Mam raka
- Co ? - powioedział i do oczu napłyneły mu łzy
- Za 2 miesiące już mnie tu nie będzie ... - powiedziałam z płaczem
Beczeliśmy razem tak jeszcze pare minut na tym, głupim korytarzu . Uspokoiłam sie i powiedziałam do niego:
- Dobra moze pojedziemy do domu co ?
- Pewnie a do twojego czy mojego ?
- Mojego ... raczej tam wszyscy będą ...
- Spoko
Weszliśmy do domu . Wszyscy wstali i przybiegli do nas .
- Mam 2 wiadomości - powiedziałam
- Jakie ? - powiedziała Jenifer
- Dobra... pierwsza ta dobra to jestesmy razem z Niallem ...
- Super ... A zła? - spytał Louis
- Mam raka umrę za 2 miesiące
- Co ? - wszyscy powiedzieli prawie równocześnie i zaczeli nas przytulać ... było to dziwne ...
Później siedliśmy wszyscy w salonie . Była wielka cisza ... Po chwili Liam i Danielle się zmyli tak samo jak Jenifer z Louisem , Alice i Zayn poszli do jej pokoju , a Harry i Taylor ... nawet nie wiem jak się nam zgubili . Wtedy Niall powiedział :
- Jak umrzesz to ja popełnie samobójstwo ok ?
- Nie !!! Masz żyć ... znajdziesz sobie drógą laskę założysz rodzinę itd a ja będę waszym stróżem ok ?
- Ale ty już jesteś moim aniołem !
- A ty moim ...
- Ja muszę coś załatwić ok ? Spotkajmy się za 30 minut w parku ok ?
- Pewnie idź mój aniele ...
- Pa
- Pa
Poszłam do kuchni zjadłam sobie płatki i poszłam się przebrać a potem wyszłam z domu i spacerkiem poszłam do parku ... :D
- Hej Amy a ty co tutaj robisz ?- był to mój kolega Remy
- Hej Remy ... Rozmyślam
- A o kim ?
- A nie ważne ... Co powiesz ?
- Posłuchaj ... Jesteś moją przyjaciółką i muszę ci powiedzieć coś ...
- Co ? Mam się bać ?
- Nie... - zaśmiał się - Chodzi o to ze zakochałem się - pomysłałam " Robi się ciekawie ... "- A dokładnie w takim jednym koledze ...
- Co ? ... Znaczy spoko ... Jesteś gejem ?
- Nie wiem ... ale jak go widzę to czuję między mną a nim jakąś więź ... i skoro jestes tu to mogłabyśmi powiedzieć czy mam mu powiedzieć o tym czy lepiej nic nie mówić ..?
- Powiedz mu ...
- Myślisz ty byś tak zrobiła na moim miejscu ?
- No ...- Wtedy pomyślałam ja jestem w takiej samej sytuacji ...
- Wiesz co ? Kochana jesteś ... Dzieki za radę już do niego lece pa - powiedział przytulając mnie
- Pa ... i powodzenia
Ta rozmowa mnie naprowadziła na właściwą drogę . Postanowiłam powiedzieć o wszystkim Niallowi . Pobiegłam do domu jak wariat . Wbioegłam do domu i stojąc w drzwiach :
- Gdzie Niall ?
- Poszedł do wypożyczalni filmów - powiedział Louis
- Spoko - powiedziałam i pobiegłam za nim ...
Byłam już prawie przy wypożyczalni . Niestety gdy przebiegałam przez drogę jechał samochód i akurat wtedy zabolała mnie moja noga którą uszkodziłam na schodach dzisiaj ... Auto jechało strasznie szybko ja biegłam o siłach ale nie zdążyłam auto mnie potrąciło i ześlizgłam się z maski na asfalt . Oczy same mi się zamkneły . Słyszałam tylko wołanie Nialla który trzymał mi rękę :
- Amy powiedz ze mnie słyszysz .... Niech pan zadzwoni po karetkę ... proszę ! Amy kocham cię nie umieraj
Obudziłam się w jakimś pomieszczeniu było strasznie białe ze aż mnie raziło . Pomyślałam " No i się doigrałam jestem ... kurdę ... gdzie ja jestem ? " Rozglądałam sie po pomieszczeniu i zobaczyłam Nialla który mnie trzyma za rękę a głowę miał spuszczoną w dół i opartą o łóżko na którym leżałam i pomyślałam ze jestem w szpitalu . Niall podniósł głowę i powiedział :
- Amy ty żyjesz ! - przytulił mnie a ja jego
- Gdzie ja jestem ?
- W szpitalu
- Uff ... dobrze ... Ja żyje - powiedziałam przytulając Nialla
- Doktor powiedział ze muszą ci zrobić badania i wogóle a potem puszczą cię do domu jak wyniki będą dobre
- To dobrze ...
- Po co biegłaś za mną ?
- Chciałam ci powiedzieć ze ... ja ... yyy ...
- Ja ciebie też - powiedział ze śmiechem i przytulił się do mnie - przepraszam cie za tamto w pokoju ... powinienem ci powiedzieć ze cie kocham już wcześniej gdybym tyle nie zwlekał to nie byłoby tego wypatku ...
- To nie twoja wina ... mogłam nie biec ...
Wtedy do pomieszczenia weszła pielęgniarka mówiąc :
- Muszę cię dziecko zabrać na badania ...
- Dobrze - powiedziałam
Przytuliłam Nialla i udałam się na badania z pielęgniarką ...
Gdy było już po wszystkim czekałam na korytarzu z Niallem na wyniki .
- Amy więc dokończe to co zacząłem ... Kocham cie i nie moge bez ciebie żyć ... Mozemy wszystko zacząć od nowa ? Bedziesz moją dziewczyną ?
- No nie wiem ... - powiedziałam na żarty a Niall posmutniał i spuścił głowę w dół opierając ją o ręcę - Pewnie że będę głuptasie ! - krzykłam na cały korytarz przytulając Nialla a wtedy on mnie przytuliła i powiedział :
- Nie strasz mnie już tak więcej ...
- Kocham cię ...
- Ja cię też - powiedział i jeszcze bardziej mnie przytulił
Wtedy przyszła pielęgniarka i powiedziała ze doktor ma moje wyniki . Weszłam do gabinetu doktora . Zaprosił mnie do biurka zebym siadła .
- Mam pani wyniki i nie są najlepsze ...
- Co się stało ?
Pokazał mi prześwietlenie mojej głowy czy coś takiego
- Proszę na to popatrzeć
Nic nie dostrzegłam ...
- Coś nie tak ?
- Przykro mi to mówić ale ma pani raka ...
- Co ? ...
- Tak ... niestety ...
- Ile mi jeszcze zostało ?
- 2 miesiące ...
Nic nie mówiłam ...
Wyszłam z gabinetu cała wstrząśnięta ... nie mogłam uwierzyć ze umrę już za 2 miesiące ...
Niall patrzał się na mnie i powiedział :
- Co się stało ?
Nic nie powiedziałam tylko się do niego wtuliłam i zaczełam beczeć . Przytulił mnie i powiedział :
- Co sie stało ... Amy ?
- Mam raka
- Co ? - powioedział i do oczu napłyneły mu łzy
- Za 2 miesiące już mnie tu nie będzie ... - powiedziałam z płaczem
Beczeliśmy razem tak jeszcze pare minut na tym, głupim korytarzu . Uspokoiłam sie i powiedziałam do niego:
- Dobra moze pojedziemy do domu co ?
- Pewnie a do twojego czy mojego ?
- Mojego ... raczej tam wszyscy będą ...
- Spoko
Weszliśmy do domu . Wszyscy wstali i przybiegli do nas .
- Mam 2 wiadomości - powiedziałam
- Jakie ? - powiedziała Jenifer
- Dobra... pierwsza ta dobra to jestesmy razem z Niallem ...
- Super ... A zła? - spytał Louis
- Mam raka umrę za 2 miesiące
- Co ? - wszyscy powiedzieli prawie równocześnie i zaczeli nas przytulać ... było to dziwne ...
Później siedliśmy wszyscy w salonie . Była wielka cisza ... Po chwili Liam i Danielle się zmyli tak samo jak Jenifer z Louisem , Alice i Zayn poszli do jej pokoju , a Harry i Taylor ... nawet nie wiem jak się nam zgubili . Wtedy Niall powiedział :
- Jak umrzesz to ja popełnie samobójstwo ok ?
- Nie !!! Masz żyć ... znajdziesz sobie drógą laskę założysz rodzinę itd a ja będę waszym stróżem ok ?
- Ale ty już jesteś moim aniołem !
- A ty moim ...
- Ja muszę coś załatwić ok ? Spotkajmy się za 30 minut w parku ok ?
- Pewnie idź mój aniele ...
- Pa
- Pa
Poszłam do kuchni zjadłam sobie płatki i poszłam się przebrać a potem wyszłam z domu i spacerkiem poszłam do parku ... :D
16.ROZDZIAŁ
...Wtedy Harry powiedział :
- Co dzisiaj robimy ludzie ?
- Możemy iść wszyscy do kina ... - powiedział Zayn
- Albo dzisiaj wieczorem spotkajmy sie u nas w domu o 19:00 co ?
- Spoko - powiedzieli wszyscy
- A co bedziemy tam robic ? - powiedział Louis
- Grać w pokera - powiedziała Taylor
- Rozbieranego - dokonczył Hazza uśmiechając sie do Tay
- Nie !- powiedziała Alice
- Czemu to dobry pomysł ... - powiedział Zayn
- To jak chcecie ale mozemy tez grac w butelke ... - powiedziała Alice
- Dobra uzgodni sie na miejscu ... a teraz zabieram Taylor - powiedział Harry ciągnąc Tay jeszcze jedzącą naleśnika do wyjścia
- Już tylko dojem - powiedziała z naleśnikiem w ustach wychodząc z Harrym z domu ...
- A ja biore Jenifer na spacer - powiedział Lou i wyszli razem z Jen
- A my dzisiaj idziemy do kina ! - powiedział Zayn do Alice
Zostałam tylko Ja , Niall ,Liam i Danielle ...
- A my idziemy do parku na lody co ?- spytał Danielle Liam
- Pewnie - powiedziała i wyszli ...
W pierwszym momencie pomysliałam " Oni coś kombinują " a potem " Nie chyba nie przecież sie kochają ... to normalne " wtedy powiedziałam :
- No to ja sie chyba będę zbierać do domku ... musze jeszcze posprzątać przed waszym przyjściem ...
- Spoko ... a może pójdę z tobą i ci pomogę ?
- Ale ja jeszcze muszę pojechac na zakupy po cos do jedzenia ...
- Spoko to ci pomoge ok ?
- Pewnie dzieki to chodźmy !
Poszliśmy do mojego i dziewczyn domku . Otworzyłam drzwi i weszliśmy .
- Poczekaj tu na chwile Niall ja tylko idę się przebrać ok ?
- Pewnie
Pobiegłam na dół i z prędkościę światła się przebrałam i zbiegłam na dół po schodach i oczywiście jak to ja sie przewróciłam ... Niall podbiegł do mnie . Strasznie mnie bolała noga ...
- Nic ci sie nie stało? - powiedział klękając przede mnią i patrząc w moje oczy
To było dziwne ale wtedy było tak fajnie ...jakby czas się zatrzymał i był tylko on i ja . Już miał mnie pocałować ale musiałam jakoś tego uniknąć no bo zoriętował by się wtedy że dalej go kocham , ale z drugiej strony tak ładnie wyglądał ,ale wziełam sie w garść i powiedziałam tylko jakieś :
- Wszystko ok - i przestałam sie na niego patrzeć
- To dobrze - powiedział ze smutną miną
Pomyślałam ze go uraziłam ...i musiałam to zrobić pocałowałam go to trwało zaledwie jakieś 10 sec. bo wtedy zadzwonił do mnie Remy ... pomyślałam tylko " Super ... w takim momencie !!! "
- Hej - powiedziałam
- Hej ... Spotkamy sie dzisiaj ?
- Nie mam czasu ... moze innym razem co ?
- Ok to pa
- Pa
Schowałam telefon do kieszeni i popatrzałam na moją noge ... mogła sie ruszać wiec nie złamana próbowałam stanąć . Ale bolała ...
- Poczekaj pomogę ci - powiedział Niall i wziąl mnie na ręce i zaniósł na kanapę
- Dziekuje - powiedziałam patrząc w jego oczy a on powiedział
- Wiesz co myślałem ostatnio o nas ... i wiesz musze ci ...- to przerwał nam dzwonek mojej komórki
To była Jenifer
- Hej dzwonie zapytać co tam ?
- Spoko ... Jestem w domu zaraz pojedziemy na zakupy ...
- Pojedziemy ?
- No ... potem ci wyjaśnie Pa
- Pa
- Musimy jechac na zakupy !- powiedziałam do Nialla
- Ale nie mozesz chodzić !
- Oj tam nie moge - wtedy wstałam - Widzisz mogę ...- niestety noga dalej mnie bolała ale musiałam jechac
- No to jedziemy !
Poszliśmy do samochodu i pojechaliśmy . Byliśmy już po chwili w super markecie .Weszliśmy do środka zabierając wózek , oczywiście ja chciałam go prowadzić... :D
- To co jemy wieczorem ?- spytałam
- Może Lazanie ?
- Jeju ... I właśnie za to cię ... yyyy ... - pomyslałam " O kurdfe masz przesrane ... Po co to mówiłaś !? Musisz jakoś wybrnąć z tego ... ale co moge powiedzieć? " Niall tylko sie na mnie patrzał a ja sie zastanawiałam jak zrobic żeby dalej było tak jak jest ... kurde ... - ...za to cię bardzo lubię ....- Nadal się na mnie gapił a ja byłam zesrana na całego ... MASAKRA .... i nic dodac i nic ująć . Wzieliśmy wszystkie składniki na lazanie i pobiegliśmy po picie itd. Później poszliśmy do auta . Pojechaliśmy :) . Po chwiluni bylismy w domu . Zaczeliśmy robić jedzienie . Włożyłam lazanie do piekarnika . Siedliśmy razem na kanapie ... Zaczeliśmy rozmawiać i znowu Niall zeszedł na temat naszego byłego ( niestety :/) związku
- Szkoda ze się rozstaliśmy ... - powiedział
- No ...
- Aha ... mówilaem ze myślałem nad tym wszystkim .... o nas i ...- Wtedy do domu wbiegli chłopcy a za nimi dziewczyny .
Stali wszyscy wpatrując się w nas po chwili odezwał się Liam :
- Niall tutaj ?
- No pomagałem naszej przyjaciółce w zakupach ...
- Ta jasne teraz tak sie na to mówi co ? - powiedział Harry
- On mówi prawdę ... - powiedziałam - kto chce lazanie ?- oczywiscie wszyscy powiedziali
- Ja !
Zaczeliśmy jeść . Potem pobiegłam do łazieki na góre ... Gdy myłam ręce ktoś zapukał do drzwi odpowiedziałam wiec :
- Już !!!
Wyszlam z łazienki i stał tam Niall bez słów pociągnął mnie do mojego pokoju i zaczął mnie całować ... nie mogłam sie powstrzymać ... ale po chwili pomyślałam " Co ja kurdę robie ?! " ... oderwałam sie od niego . Popatrzał na mnie tymi swojimi słodkimi oczkami i powiedziałam :
- Do czego ty zmierzasz ?
Nic się nie odezwał wiec ... wybiegłam z domu i pobiegłam do parku ...
- Co dzisiaj robimy ludzie ?
- Możemy iść wszyscy do kina ... - powiedział Zayn
- Albo dzisiaj wieczorem spotkajmy sie u nas w domu o 19:00 co ?
- Spoko - powiedzieli wszyscy
- A co bedziemy tam robic ? - powiedział Louis
- Grać w pokera - powiedziała Taylor
- Rozbieranego - dokonczył Hazza uśmiechając sie do Tay
- Nie !- powiedziała Alice
- Czemu to dobry pomysł ... - powiedział Zayn
- To jak chcecie ale mozemy tez grac w butelke ... - powiedziała Alice
- Dobra uzgodni sie na miejscu ... a teraz zabieram Taylor - powiedział Harry ciągnąc Tay jeszcze jedzącą naleśnika do wyjścia
- Już tylko dojem - powiedziała z naleśnikiem w ustach wychodząc z Harrym z domu ...
- A ja biore Jenifer na spacer - powiedział Lou i wyszli razem z Jen
- A my dzisiaj idziemy do kina ! - powiedział Zayn do Alice
Zostałam tylko Ja , Niall ,Liam i Danielle ...
- A my idziemy do parku na lody co ?- spytał Danielle Liam
- Pewnie - powiedziała i wyszli ...
W pierwszym momencie pomysliałam " Oni coś kombinują " a potem " Nie chyba nie przecież sie kochają ... to normalne " wtedy powiedziałam :
- No to ja sie chyba będę zbierać do domku ... musze jeszcze posprzątać przed waszym przyjściem ...
- Spoko ... a może pójdę z tobą i ci pomogę ?
- Ale ja jeszcze muszę pojechac na zakupy po cos do jedzenia ...
- Spoko to ci pomoge ok ?
- Pewnie dzieki to chodźmy !
Poszliśmy do mojego i dziewczyn domku . Otworzyłam drzwi i weszliśmy .
- Poczekaj tu na chwile Niall ja tylko idę się przebrać ok ?
- Pewnie
Pobiegłam na dół i z prędkościę światła się przebrałam i zbiegłam na dół po schodach i oczywiście jak to ja sie przewróciłam ... Niall podbiegł do mnie . Strasznie mnie bolała noga ...
- Nic ci sie nie stało? - powiedział klękając przede mnią i patrząc w moje oczy
To było dziwne ale wtedy było tak fajnie ...jakby czas się zatrzymał i był tylko on i ja . Już miał mnie pocałować ale musiałam jakoś tego uniknąć no bo zoriętował by się wtedy że dalej go kocham , ale z drugiej strony tak ładnie wyglądał ,ale wziełam sie w garść i powiedziałam tylko jakieś :
- Wszystko ok - i przestałam sie na niego patrzeć
- To dobrze - powiedział ze smutną miną
Pomyślałam ze go uraziłam ...i musiałam to zrobić pocałowałam go to trwało zaledwie jakieś 10 sec. bo wtedy zadzwonił do mnie Remy ... pomyślałam tylko " Super ... w takim momencie !!! "
- Hej - powiedziałam
- Hej ... Spotkamy sie dzisiaj ?
- Nie mam czasu ... moze innym razem co ?
- Ok to pa
- Pa
Schowałam telefon do kieszeni i popatrzałam na moją noge ... mogła sie ruszać wiec nie złamana próbowałam stanąć . Ale bolała ...
- Poczekaj pomogę ci - powiedział Niall i wziąl mnie na ręce i zaniósł na kanapę
- Dziekuje - powiedziałam patrząc w jego oczy a on powiedział
- Wiesz co myślałem ostatnio o nas ... i wiesz musze ci ...- to przerwał nam dzwonek mojej komórki
To była Jenifer
- Hej dzwonie zapytać co tam ?
- Spoko ... Jestem w domu zaraz pojedziemy na zakupy ...
- Pojedziemy ?
- No ... potem ci wyjaśnie Pa
- Pa
- Musimy jechac na zakupy !- powiedziałam do Nialla
- Ale nie mozesz chodzić !
- Oj tam nie moge - wtedy wstałam - Widzisz mogę ...- niestety noga dalej mnie bolała ale musiałam jechac
- No to jedziemy !
Poszliśmy do samochodu i pojechaliśmy . Byliśmy już po chwili w super markecie .Weszliśmy do środka zabierając wózek , oczywiście ja chciałam go prowadzić... :D
- To co jemy wieczorem ?- spytałam
- Może Lazanie ?
- Jeju ... I właśnie za to cię ... yyyy ... - pomyslałam " O kurdfe masz przesrane ... Po co to mówiłaś !? Musisz jakoś wybrnąć z tego ... ale co moge powiedzieć? " Niall tylko sie na mnie patrzał a ja sie zastanawiałam jak zrobic żeby dalej było tak jak jest ... kurde ... - ...za to cię bardzo lubię ....- Nadal się na mnie gapił a ja byłam zesrana na całego ... MASAKRA .... i nic dodac i nic ująć . Wzieliśmy wszystkie składniki na lazanie i pobiegliśmy po picie itd. Później poszliśmy do auta . Pojechaliśmy :) . Po chwiluni bylismy w domu . Zaczeliśmy robić jedzienie . Włożyłam lazanie do piekarnika . Siedliśmy razem na kanapie ... Zaczeliśmy rozmawiać i znowu Niall zeszedł na temat naszego byłego ( niestety :/) związku
- Szkoda ze się rozstaliśmy ... - powiedział
- No ...
- Aha ... mówilaem ze myślałem nad tym wszystkim .... o nas i ...- Wtedy do domu wbiegli chłopcy a za nimi dziewczyny .
Stali wszyscy wpatrując się w nas po chwili odezwał się Liam :
- Niall tutaj ?
- No pomagałem naszej przyjaciółce w zakupach ...
- Ta jasne teraz tak sie na to mówi co ? - powiedział Harry
- On mówi prawdę ... - powiedziałam - kto chce lazanie ?- oczywiscie wszyscy powiedziali
- Ja !
Zaczeliśmy jeść . Potem pobiegłam do łazieki na góre ... Gdy myłam ręce ktoś zapukał do drzwi odpowiedziałam wiec :
- Już !!!
Wyszlam z łazienki i stał tam Niall bez słów pociągnął mnie do mojego pokoju i zaczął mnie całować ... nie mogłam sie powstrzymać ... ale po chwili pomyślałam " Co ja kurdę robie ?! " ... oderwałam sie od niego . Popatrzał na mnie tymi swojimi słodkimi oczkami i powiedziałam :
- Do czego ty zmierzasz ?
Nic się nie odezwał wiec ... wybiegłam z domu i pobiegłam do parku ...
środa, 4 kwietnia 2012
15.ROZDZIAŁ
KILKA DNI PÓŹNIEJ ...(po przeprowadzce )
Wstałam rano z łóżka i pobiegłam do kuchni . Była już 13:00 i troche się mi przysneło . Na dole była już tylko Alice , ale już wychodziła .
- Hej Alice ... Jedziesz gdzieś ?
- Tak z Zaynem do kina ... Jedziesz z nami ?
- Nie ... miłej zabawy !
- Dzieki ... Pa
Wyszła z domu . Upewniłam się ze nikogo nie ma i włączyłam TV na jakiś kanał muzyczny i zaczełam śpiewać na cały dom i tańczyć . Potem poleciałam sprzątać moj pokój .Po jakiejs chwili posprzątałam cały dom i wyłączyłąm TV i poszłam pod prysznic . Nagle gdy wyszłam z pod prysznica usłyszałam dzwonek do drzwi . Pomyślałam ze Alice czegoś zapomniała. Włożyłam szybko sam szlafrok i kapcie . pognałam na dół krzycząc "JUŻ" . Otwarłam drzwi a za nimi Niall . Wkurzyłam sie a za razem sie ucieszyłam a na dodatek przestraszyłam bo byłam w samym szlafroku ...
- Czego chcesz ?
- Wszystko ci wytłumaczyć
- Ale ja nie chce ...
- Zajme ci tylko 5 minut ... prosze Amy ...
- No dobra właź ...- zamknęłam drzwi i zaprowadziłam Nialla do salonu - Poczekaj chwile muszę sie ubrać
- Nie musisz ... - spojrzałam na niego dziwnym wzrokiem jakbym sie pytała " Co ?!" i pobiegłam na góre
Szybko się przebrałam i zeszłam na dół z laptopem .
- No masz pokarz te swoje wiadomości - powiedziałam podając mu laptop
Po chwili już się zalogował i podał mi laptop mówiąc :
- Prosze ... czytaj ...
- Dobra
Faktycznie gdy przeczytałam wszystkie wiadomości okazało się ze Ally wszystko wymyśliła a biedny Niall widział tą piz** tylko raz na oczy w kawiarni i ona wtedy poprosiła go o autograf a on jej odmówił bo śpieszył się do szpitala o czym jej powiedział . Ona to wykorzystała i zaczeła go szantarzować ze jak jej nie zapłaci 10 tys. to napisze mi ze z nią spał . Niall początkowo na to nie reagował ale jak napisała mu ze mi napisze same kłamstwa o nich to napisał jej ze da jej tą kase . Jednak wolał szybciej wyjechać z Irlandii i nie zapłacił jej ... ostatnia wiadomość to było już " Za późno ... Amy już wie ... módl się zeby jej się Twitter zepsół " . Popatrzyłam na Nialla , który siedział smutny obok mnie i powiedziałam :
- Przepraszam ze ci nie wierzyłam ...
- Nie to ja cie przepraszam ...
- Za co ?
- Mogłem ci o tym powiedzieć ...
- No nie zaprzeczam ... Napijesz się czegoś ?
- Nie będę leciał ... Dzięki ze mnie wysłuchałaś ... To nie jesteś już na mnie zła ?
- Nie wszystko ok
- To dobrze ... Pa - i podszedł do drzwi otwierając je
- Pa - powiedziałam a on uśmiechnął się i wyszedł . Wtedy zadzwonił do mnie Remy , któremu ostatnio dał moj numer Louis :
- Hej Amy co dzisiaj robisz
- Hej ... nic
- Może gdzieś pójdziemy ?
- Nie wiem ...
- No prosze ... będzie fajnie
- Wiesz chyba nie mam ochoty ...
- Prosze przynajmniej na godzinkę do parku co ?
- No dobra ale na godzinke o której ?
- O 17:00 ok ?
- No dobra ...
- To do zobaczenia
- No Pa
- Pa
Rozłączyłam sie i siadłam na kanapie była 14:30 wiec położyłam się i jakoś oczy same mi się zamkły ...
Obudziłam sie i była 16:45 . Szybko pobiegłam na góre się przebrać i uczesać . Wziełam jeszcze kanapkę na drogę i poleciałam do drzwi . Zamknełam je i pobiegłam w stronę parku . gdzie czekał już na mnie Remy . Z jednej strony był strasznie ładny i podobał się mi ale z drugiej ... kochałam nadal Nialla . Gadaliśmy przez chwile chwilkę spacerowaliśmy a potem zmęczeni siedliśmy na ławce . Wtedy zadzwonił do mnie Zayn :
- Hej Amy wszyscy są u nas ... przyjdziesz ?
- Nie wiem ... chyba nie dam rady
- Czemu ... przeciesz pogodziłaś sie z Niallem
- To nie o niego chodzi po prostu jestem zmęczona i chyba nie przyjdę ...
- Ale dziewczyny zostają na noc ... Nie pozwolimy zebyś sama spała z jednym domu ...
- No dobra będę o 19 :00 ok ?
- Spoko ... Czekamy
Rozłączyłam się i znowu zaczełam rozmawiać z Remym . Po godzinie odprowadził mnie do domu i powiedział :
- To ja idę pa
- Pa
- Jeszcze się kiedyś spotkamy no nie ?
- No może ... Pa - powiedziałam z uśmiechem
- Pa - powiedział przytulając mnie .
Weszłam do domu , napiłam sie szybko i poszłam na kanapę i rozmyślałam o Niallu i Remyim . Remy był bardziej jako przyjaciel , dobrze mi się z nim rozmawiało , był ładny i wogóle był fajny , ale Niall był tak samo fajny i to z nim wolałam robić jaja . Kochałam Nialla ale nie mogłam sie pozbyć tego uczucia ... Gdy tylko go widziałam od razu się uśmiechałam ... a jak mnie przytulał to czułam sie tak wyjątkowo fajnie ... A Remy ... to nie było to ... wtedy zadzwonił Niall :
- Hej Amy gdzie jesteś ?
- W domu a co ?
- To przyjdz do nas zamawiamy pizze i zaraz bedziemy oglądać film idziesz ?
- No już wychodze ...
- Spoko to czekam Pa
- Pa
Pobiegłam szybko do domu chłopców . Zadzwoniłam do drzwi i otworzył Niall
- Cześć -powiedział przytulając mnie lekko
- Cześć - odpowiedziałam
Potem weszłam do ich salonu wszyscy krzykli :
- Hej Amy !
- Dawno cię tu nie było - powiedział Harry
- No ... - odpowiedziałam i sadłam obok Jenifer i Louisa
- Fajnie ze już przyszłaś bo Niall nie pozwolił nam puszczać filmu bez ciebie i pizzy też nie pozwolił ruszyć
- Serio ? - spytałam z uśmiechem Nialla
- To moze ja już pójdę po pizze ... - powiedział Niall i poszedł do kuchni oczywiście po chwili wrócił z pizzą a potem poleciał do kuchni i przyniósł Alkohol i Cole . Włączyliśmy film , który trwał do około 21:00 . Potem zaczeliśmy pić i już nie pamiętam ...... :)
Obudziłam się w jakimś pokoju na dużym łóżku . Na szczęście ubrana obruciłam się i zobaczyłam Nialla i pomyślałam " Fajnie ...A co jak do czegoś doszlo .... ? " Siadłam na łóżku i strasznie mnie boilała głowa pewnie za dużo wypiłam . Wtedy za sobą usłyszałam głos Nialla :
- Już nie śpisz ?
- Nie ...
- Coś taka jest ?
- Jaka ?
- Taka przestraszona ... zaskoczona ... nie wiem ...
- Chyba do niczego nie doszło tej nocy ?
- A już nie pamiętasz ?
- Ojeju ...nie
- Fajnie było ...
- Co ?!
- Żartuje ... - wtedy walłam go poduszką mówiąc :
- Wierz jak się przestraszyłam ?!
- Wiem widziałem twoją minę
- To jak tu wylądowałam ?
- Zaczełaś mówić ze mnie kochasz a potem powiedziałaś ze idziemy razem do łóżka
- Co ?!
- Żarcik ... hahaha
- Ciesz się ze nie mam drugiej poduszki
- Nie no ale mówiłaś ze mnie kochasz ... to prawda ?
- Jak jestem pijana to mi nie wierz ...
- Spoko - spuścił głowe w dół i posmutniał
- To jak się tu znalazłam ?
- Zasnełaś na moim ramieniu i cię tu przyniosłem
Nic nie odpowiedziałam tylko się uśmiechnęłam , wstałam i poszłam do łazienki . Potem zeszłam na dół . Wszyscy już tam siedzieli .Jedli naleśniki wiec sie dosiadłam i powiedziałam :
- Macie coś na ból głowy ?
- Ja mam w torebce - powiedziała Jenifer
- Spoko dzieki . Życie mi ratujesz
- Spoko
pobiegłam do jej torebki i wygrzebałam jakieś leki . Połkłam jedną tabletke i siadłam do stołu . Wziełam naleśnika i zaczełam jeść w tej chwili przyszedł na dół Niall . Siadł obok mnie i nałożył sobie naleśniki .
- Wierz ze mówiłaś wszystkim ze kochasz Nialla ? - spytał Liam
- Tak już wiem ...
Wtedy wszyscy zaczeli sie smiać
- No co ? Pijana byłam to nie panowałam nad tym co mówie ...
- Ady dajcie jej spokój- powiedział Niall
- Dziekuje ci Niall
- Spoko
- Tak ... A Niall też mowił ze cię kocha ...haha ... nawet sie przytulaliście
- Fajnie ...
- I jeszcze ze bedziesz jego zoną a on twoim mężem i mielismy ubaw ...
Zaczeliśmy sie wszyscy śmiać ... :D
Wstałam rano z łóżka i pobiegłam do kuchni . Była już 13:00 i troche się mi przysneło . Na dole była już tylko Alice , ale już wychodziła .
- Hej Alice ... Jedziesz gdzieś ?
- Tak z Zaynem do kina ... Jedziesz z nami ?
- Nie ... miłej zabawy !
- Dzieki ... Pa
Wyszła z domu . Upewniłam się ze nikogo nie ma i włączyłam TV na jakiś kanał muzyczny i zaczełam śpiewać na cały dom i tańczyć . Potem poleciałam sprzątać moj pokój .Po jakiejs chwili posprzątałam cały dom i wyłączyłąm TV i poszłam pod prysznic . Nagle gdy wyszłam z pod prysznica usłyszałam dzwonek do drzwi . Pomyślałam ze Alice czegoś zapomniała. Włożyłam szybko sam szlafrok i kapcie . pognałam na dół krzycząc "JUŻ" . Otwarłam drzwi a za nimi Niall . Wkurzyłam sie a za razem sie ucieszyłam a na dodatek przestraszyłam bo byłam w samym szlafroku ...
- Czego chcesz ?
- Wszystko ci wytłumaczyć
- Ale ja nie chce ...
- Zajme ci tylko 5 minut ... prosze Amy ...
- No dobra właź ...- zamknęłam drzwi i zaprowadziłam Nialla do salonu - Poczekaj chwile muszę sie ubrać
- Nie musisz ... - spojrzałam na niego dziwnym wzrokiem jakbym sie pytała " Co ?!" i pobiegłam na góre
Szybko się przebrałam i zeszłam na dół z laptopem .
- No masz pokarz te swoje wiadomości - powiedziałam podając mu laptop
Po chwili już się zalogował i podał mi laptop mówiąc :
- Prosze ... czytaj ...
- Dobra
Faktycznie gdy przeczytałam wszystkie wiadomości okazało się ze Ally wszystko wymyśliła a biedny Niall widział tą piz** tylko raz na oczy w kawiarni i ona wtedy poprosiła go o autograf a on jej odmówił bo śpieszył się do szpitala o czym jej powiedział . Ona to wykorzystała i zaczeła go szantarzować ze jak jej nie zapłaci 10 tys. to napisze mi ze z nią spał . Niall początkowo na to nie reagował ale jak napisała mu ze mi napisze same kłamstwa o nich to napisał jej ze da jej tą kase . Jednak wolał szybciej wyjechać z Irlandii i nie zapłacił jej ... ostatnia wiadomość to było już " Za późno ... Amy już wie ... módl się zeby jej się Twitter zepsół " . Popatrzyłam na Nialla , który siedział smutny obok mnie i powiedziałam :
- Przepraszam ze ci nie wierzyłam ...
- Nie to ja cie przepraszam ...
- Za co ?
- Mogłem ci o tym powiedzieć ...
- No nie zaprzeczam ... Napijesz się czegoś ?
- Nie będę leciał ... Dzięki ze mnie wysłuchałaś ... To nie jesteś już na mnie zła ?
- Nie wszystko ok
- To dobrze ... Pa - i podszedł do drzwi otwierając je
- Pa - powiedziałam a on uśmiechnął się i wyszedł . Wtedy zadzwonił do mnie Remy , któremu ostatnio dał moj numer Louis :
- Hej Amy co dzisiaj robisz
- Hej ... nic
- Może gdzieś pójdziemy ?
- Nie wiem ...
- No prosze ... będzie fajnie
- Wiesz chyba nie mam ochoty ...
- Prosze przynajmniej na godzinkę do parku co ?
- No dobra ale na godzinke o której ?
- O 17:00 ok ?
- No dobra ...
- To do zobaczenia
- No Pa
- Pa
Rozłączyłam sie i siadłam na kanapie była 14:30 wiec położyłam się i jakoś oczy same mi się zamkły ...
Obudziłam sie i była 16:45 . Szybko pobiegłam na góre się przebrać i uczesać . Wziełam jeszcze kanapkę na drogę i poleciałam do drzwi . Zamknełam je i pobiegłam w stronę parku . gdzie czekał już na mnie Remy . Z jednej strony był strasznie ładny i podobał się mi ale z drugiej ... kochałam nadal Nialla . Gadaliśmy przez chwile chwilkę spacerowaliśmy a potem zmęczeni siedliśmy na ławce . Wtedy zadzwonił do mnie Zayn :
- Hej Amy wszyscy są u nas ... przyjdziesz ?
- Nie wiem ... chyba nie dam rady
- Czemu ... przeciesz pogodziłaś sie z Niallem
- To nie o niego chodzi po prostu jestem zmęczona i chyba nie przyjdę ...
- Ale dziewczyny zostają na noc ... Nie pozwolimy zebyś sama spała z jednym domu ...
- No dobra będę o 19 :00 ok ?
- Spoko ... Czekamy
Rozłączyłam się i znowu zaczełam rozmawiać z Remym . Po godzinie odprowadził mnie do domu i powiedział :
- To ja idę pa
- Pa
- Jeszcze się kiedyś spotkamy no nie ?
- No może ... Pa - powiedziałam z uśmiechem
- Pa - powiedział przytulając mnie .
Weszłam do domu , napiłam sie szybko i poszłam na kanapę i rozmyślałam o Niallu i Remyim . Remy był bardziej jako przyjaciel , dobrze mi się z nim rozmawiało , był ładny i wogóle był fajny , ale Niall był tak samo fajny i to z nim wolałam robić jaja . Kochałam Nialla ale nie mogłam sie pozbyć tego uczucia ... Gdy tylko go widziałam od razu się uśmiechałam ... a jak mnie przytulał to czułam sie tak wyjątkowo fajnie ... A Remy ... to nie było to ... wtedy zadzwonił Niall :
- Hej Amy gdzie jesteś ?
- W domu a co ?
- To przyjdz do nas zamawiamy pizze i zaraz bedziemy oglądać film idziesz ?
- No już wychodze ...
- Spoko to czekam Pa
- Pa
Pobiegłam szybko do domu chłopców . Zadzwoniłam do drzwi i otworzył Niall
- Cześć -powiedział przytulając mnie lekko
- Cześć - odpowiedziałam
Potem weszłam do ich salonu wszyscy krzykli :
- Hej Amy !
- Dawno cię tu nie było - powiedział Harry
- No ... - odpowiedziałam i sadłam obok Jenifer i Louisa
- Fajnie ze już przyszłaś bo Niall nie pozwolił nam puszczać filmu bez ciebie i pizzy też nie pozwolił ruszyć
- Serio ? - spytałam z uśmiechem Nialla
- To moze ja już pójdę po pizze ... - powiedział Niall i poszedł do kuchni oczywiście po chwili wrócił z pizzą a potem poleciał do kuchni i przyniósł Alkohol i Cole . Włączyliśmy film , który trwał do około 21:00 . Potem zaczeliśmy pić i już nie pamiętam ...... :)
Obudziłam się w jakimś pokoju na dużym łóżku . Na szczęście ubrana obruciłam się i zobaczyłam Nialla i pomyślałam " Fajnie ...A co jak do czegoś doszlo .... ? " Siadłam na łóżku i strasznie mnie boilała głowa pewnie za dużo wypiłam . Wtedy za sobą usłyszałam głos Nialla :
- Już nie śpisz ?
- Nie ...
- Coś taka jest ?
- Jaka ?
- Taka przestraszona ... zaskoczona ... nie wiem ...
- Chyba do niczego nie doszło tej nocy ?
- A już nie pamiętasz ?
- Ojeju ...nie
- Fajnie było ...
- Co ?!
- Żartuje ... - wtedy walłam go poduszką mówiąc :
- Wierz jak się przestraszyłam ?!
- Wiem widziałem twoją minę
- To jak tu wylądowałam ?
- Zaczełaś mówić ze mnie kochasz a potem powiedziałaś ze idziemy razem do łóżka
- Co ?!
- Żarcik ... hahaha
- Ciesz się ze nie mam drugiej poduszki
- Nie no ale mówiłaś ze mnie kochasz ... to prawda ?
- Jak jestem pijana to mi nie wierz ...
- Spoko - spuścił głowe w dół i posmutniał
- To jak się tu znalazłam ?
- Zasnełaś na moim ramieniu i cię tu przyniosłem
Nic nie odpowiedziałam tylko się uśmiechnęłam , wstałam i poszłam do łazienki . Potem zeszłam na dół . Wszyscy już tam siedzieli .Jedli naleśniki wiec sie dosiadłam i powiedziałam :
- Macie coś na ból głowy ?
- Ja mam w torebce - powiedziała Jenifer
- Spoko dzieki . Życie mi ratujesz
- Spoko
pobiegłam do jej torebki i wygrzebałam jakieś leki . Połkłam jedną tabletke i siadłam do stołu . Wziełam naleśnika i zaczełam jeść w tej chwili przyszedł na dół Niall . Siadł obok mnie i nałożył sobie naleśniki .
- Wierz ze mówiłaś wszystkim ze kochasz Nialla ? - spytał Liam
- Tak już wiem ...
Wtedy wszyscy zaczeli sie smiać
- No co ? Pijana byłam to nie panowałam nad tym co mówie ...
- Ady dajcie jej spokój- powiedział Niall
- Dziekuje ci Niall
- Spoko
- Tak ... A Niall też mowił ze cię kocha ...haha ... nawet sie przytulaliście
- Fajnie ...
- I jeszcze ze bedziesz jego zoną a on twoim mężem i mielismy ubaw ...
Zaczeliśmy sie wszyscy śmiać ... :D
14.ROZDZIAŁ
Rano o wszystkim musiałam powiedzieć rodzicą , którzy dopytywali się mnie czemu jestem smutna i wogóle. Później pojechałyśmy z dziewczynami do naszego przyszłego domku . Był wspaniały ... jedyny minus dla mnie a wielki plus dla dziewczyn bylo to ze mieszkaliśmy blisko chłopców . Dzieliły nas chyba jakieś 4 domy ... Kupiłyśmy dom i jutro miałyśmy się już przeprowadzić . Wróciłam do domu ... Była już 14:00 . O 15 :00 miałysmy iść na zakupy z Jenifer .
Szłam po Jenifer i rozmyślałam nagle przede mną szła jakaś dziewczyna okazało się ze to Jenifer więc zaczełam do niej biec i machać i ona też . Po chwili sie uściskałyśmy na przywitanie i pognałyśmy do galerii . Wykupiłysmy strasznie dużo ciuchów . Po chwili zobaczyłam Louisa z jakimś kolesiem którego nie znałam . Louis podbiegł do Jenifer i uściskał ja a potem pocałował i powiedział :
- Hej skarbie - A potem do mnie - Hej Amy jak tam ?
- Spoko a u ciebie ?
- Też . Przyjdziecie dzisiaj do nas to oblejemy wasz nowy dom co ?
- Ok - powiedziała Jenifer
- A ty Amy przyjdziesz?
- Nie ...
- Czemu ?
- A jak myślisz ?
- Spoko .... Aha zapomniał bym Niall cie pozdrawia
- Ciekawe ...
Wtedy dobiegł Louisa Jakiś koleś . Miał Brązowe włosy i ciemne też brązowe oczy . Był równy z Louisem i uśmiechał się .
- To jest Remy mój kolega
- Hej wam - powiedział Remy
- Hej jestem Jenifer
- Moja dziewczyna - powiedział Louis przytulając Jenifer
- A ja Amy - powiedziałam
- Miło mi was poznać - powiedział z uśmiechem
Pomyślałam sobie ze nawet ładny ... Ale szybko wybiłam sobie to z głowy bo do piero wczoraj zerwałam z Niallem ... i chyba nadal coś do niego czułam ... Louis z Jenifer umówili się na dzisiaj u nich , opczywiście mnie nagadywali ale ja nie mogłam siedzieć w jednym domu z Niallem .Wiec odmówiłam . Gdy byłam w domu zpakowałam najbardziej potrzebne rzeczy do walizki a reszte do pudeł . Położyłam się spać o 23:00 i wtedy zadzwonił do mnie Liam :
- Hej Amy śpisz ?
- Nie a co ?
- Przyjdziesz do nas ?
- Nie ...
- Czemu ?
- Wiesz czemu ...
- Aha ... rozumiem ... szkoda ... Niall mówi ze cie kocha ...
- To niech se da siana ...mogł wszystkiego nie psuć ...
- No ale niczego nie zrobił pokazywał mi te wiadomosci to wszystko nie prawda co ci ta laska napisała...
- Liam kończe pa !
- Pa .. pamietaj jak chcesz przyjdz ...
- Nie przyjde ... PA
Rozłączyłam sie i znowu zaczełam becześ a potem ze zmęczenia zasnełam ...
Szłam po Jenifer i rozmyślałam nagle przede mną szła jakaś dziewczyna okazało się ze to Jenifer więc zaczełam do niej biec i machać i ona też . Po chwili sie uściskałyśmy na przywitanie i pognałyśmy do galerii . Wykupiłysmy strasznie dużo ciuchów . Po chwili zobaczyłam Louisa z jakimś kolesiem którego nie znałam . Louis podbiegł do Jenifer i uściskał ja a potem pocałował i powiedział :
- Hej skarbie - A potem do mnie - Hej Amy jak tam ?
- Spoko a u ciebie ?
- Też . Przyjdziecie dzisiaj do nas to oblejemy wasz nowy dom co ?
- Ok - powiedziała Jenifer
- A ty Amy przyjdziesz?
- Nie ...
- Czemu ?
- A jak myślisz ?
- Spoko .... Aha zapomniał bym Niall cie pozdrawia
- Ciekawe ...
Wtedy dobiegł Louisa Jakiś koleś . Miał Brązowe włosy i ciemne też brązowe oczy . Był równy z Louisem i uśmiechał się .
- To jest Remy mój kolega
- Hej wam - powiedział Remy
- Hej jestem Jenifer
- Moja dziewczyna - powiedział Louis przytulając Jenifer
- A ja Amy - powiedziałam
- Miło mi was poznać - powiedział z uśmiechem
Pomyślałam sobie ze nawet ładny ... Ale szybko wybiłam sobie to z głowy bo do piero wczoraj zerwałam z Niallem ... i chyba nadal coś do niego czułam ... Louis z Jenifer umówili się na dzisiaj u nich , opczywiście mnie nagadywali ale ja nie mogłam siedzieć w jednym domu z Niallem .Wiec odmówiłam . Gdy byłam w domu zpakowałam najbardziej potrzebne rzeczy do walizki a reszte do pudeł . Położyłam się spać o 23:00 i wtedy zadzwonił do mnie Liam :
- Hej Amy śpisz ?
- Nie a co ?
- Przyjdziesz do nas ?
- Nie ...
- Czemu ?
- Wiesz czemu ...
- Aha ... rozumiem ... szkoda ... Niall mówi ze cie kocha ...
- To niech se da siana ...mogł wszystkiego nie psuć ...
- No ale niczego nie zrobił pokazywał mi te wiadomosci to wszystko nie prawda co ci ta laska napisała...
- Liam kończe pa !
- Pa .. pamietaj jak chcesz przyjdz ...
- Nie przyjde ... PA
Rozłączyłam sie i znowu zaczełam becześ a potem ze zmęczenia zasnełam ...
wtorek, 3 kwietnia 2012
13.ROZDZIAŁ
Rano obudziłam się w łóżku Nialla . Jego już nie było . Wiec zeszłam na dół cała rozespana i podeszłam do Nialla bo tylko on był w domu i powiedziałam :
- Hej kochanie - przytuliłam się do niego
- Hej mój kochany śpiochu
- Gdzie reszta ?
- Zayn i Alice poszli na spacer , Taylor i Harry też Louis i Jenifer nie wiem bo jak wstałem to już ich nie było a Liam i Danielle poszli do sklepu po jakieś jedzenie
- Spoko
- Więc jestesmy sami ... co robimy ?
- Nie wiem co chcesz mi obojętne ...
- Nie wiem ...
Wtedy dostałam smsa oczywiście od Liama " Bedziemy za godzine jak będziemy już dochodzić damy znać , żebyście się ubrali ... hehe " .Pokazałam sms Niallowi i zaczeliśmy się śmiać . Potem poszłam zrobić sobie coś do picia do kuchni a Nialla zostawiłam w salonie . Gdy do niego przyszłam trzymał laptop na kolanach i miał dziwną minę jakby sie czegoś przestraszył . Podeszłam do niego i kucnęłam przed nim i powiedziałam :
- Dobra mów co się stało ?
- Nic ... wszystko ok
- Jasne bo ci uwierzę przecież widzę że coś się stało
- Nic się nie stało - zamknął laptop i położył go obok siebie na kanapie - Cieszmy się sobą puki reszty nie ma
- No dobra ale jak będziesz chciał to mi powiedz ok ?
- Ok i tak się kiedys dowiesz
- Co ? o czym ?
- Nie ważne ...
- Powiedz !
- Nie moge ...
- No dobra ... - przytuliłam go
Wtedy dostałam smsa " Już ubierajcie się ! Jesteśmy już w parku :D "-Liam . Zaczeliśmy się śmiać. Po jakiejś godzinie wszyscy już byli w domu chłopców . Siadłysmy z dziewczynami na kanapie i w 5 patrzyłyśmy czy są jakieś ogłoszenia w sprawie domów w Londynie. Znalazłyśmy piękny średni domek i od razu Alice zadzwoniła i okazało sie ze ogłoszenie jest aktualne i kupiliśmy dom jutro miałyśmy pojechać i zobaczyć go . Potem weszłam na mojego Twittera . A tam 10 jakiś wiadomości od jakiejś laski o imieniu Ally . Napisała że Niall pojechał do Irlandii tylko po to żeby się z nią spotkać a choroba jego ojca była kłamstwem która ona wymyśliła zeby mógł wyjechać . W ostatniej wiadomości sie pobeczałam bo napisała że jestem debilką zeby się nie zoriętować o co chodziło i że Niall z nią spał i różne inne . Odłożyłam laptop na kanape i wtedy Niall podszedł do mnie i prawie mnie przytulił ale ja go tylko odsunęłam a on powiedział:
- Co się stało ?
- Nie to ty mi powiedz co się stało w Irlandii ?
- Posłuchaj ja ci wszystko wytłumaczę ...
- Nie musisz wymyślać żadnych kłamstw ... Wszystko wiem ... - wstałam i pobiegłam z płaczem do drzwi i powiedziałam do Nialla ocierając łzy :
- To koniec ! - i wybiegłam z domu szłam chodnikiem tylko ocierając łzy które leciały mi do oczów . Wtedy usłyszałam za sobą że ktoś za mną biegł to był Niall :
- Prosze poczekaj Amy ... To nie było tak jak ona ci napisała ! Prosze ja ci wszystko wytłumacze ...
- Daj sobie spokój ! Wiesz co ? Byłeś pierwszą osobą którą naprawdę pokochałam ... a ty to poprostu olałeś dla jakiejś Ally ... Jak mogłeś ?!
- Nie to nie było tak nic mnie z nią nie łączyło ...
- No nic poza lekkim zbliżeniem w jej domu ...
- Co ?! Posłuchaj ona sobie to zmyśliła !
- Tak a teraz zwal winę na jakąś dziewczynę bo tak jest łatwiej no nie ?
- Amy jak chcesz moge ci pokazać wiadomości na twitterze ... prosze uwierz mi ... ona chciała ode mnie pieniądze !
Nic już nie odpowiedziałam szłam prosto przed siebie . Aż doszlam do parku i tam się zatrzymałam . Siadłam na ławce i zaczełam ryczeć . Nagle znów usłyszałam ze ktoś biegnie w moją stronę podniosłam głowe do góry i zobaczyłam Liama . Siadł obok mnie i powiedział :
- Co sie stało ?
- Spytaj swojego przyjaciela jak to leciał na 2 fronty ...
- Co ?! Znam Nialla i nigdy by czegoś takiego nie zrobił ...
- To jednak go nie znałeś ...
- Nie wierze a jak się dowiedziałaś ?
Opowiedziałam Liamowi wszystko . Oczywiście po mojej kochanej przyjaciółce Jenifer i po Niallu mówiłam też wszystko Liamowi . Mogłam zawsze na niego liczyć był dla mnie jak brat. Liam po wszystkim nic nie mówił ja tylko powstrzymywałam się od łez ale nie mogłam wytrzymać i zaczełam ryczeć . Liam mnie przytulił i powiedział :
- Nie płacz ... wszystko będzie dobrze ... Za nie długo znowu wszystko się ułoży ...
- Właśnie sie nie ułoży Niall ma inną .. Każdy ma kogoś a ja myślałam ze tą moją osobą jest Niall ale sie okazało że nie
- Oj ... może się jeszcze pogodzicie
- Nie ...
Nic już nie mówiliśmy była wielka cisza nagle otworzyłam oczy i przed nami stał zapłakany Niall
- Niall mam już tego dosć ... prosze cie zostaw mnie już - powiedziałam wstając z ławki i idąc w stronę mojego domu jednak Niall chwycił mnie za ramię i powiedział :
- Ale z Ally mnie nic nie łączy ... to tylko jakaś głupia fanka ... nigdy bym ci czegoś takiego nie zrobił ... dla mnie ty jesteś najważniejsza ...
- Ty dla mnie też ... byłeś
Wtedy się mu wyrwałam . Nie zatrzymywał mnie więc szłam prosto do domu . Po chwili doszłam . Nikogo nie było . W kuchni leżała kartka z napisem " My jesteśmy w pracy do 22:00 a Emma u koleżanki ....my ją odpierzemy " . Położyłam się na kanapie i wyłaczyłam dzwięk w komórce żeby nikt mi nie przeszkadzał .
Była 15:25 wstałam z kanapy i popatrzałam na komórkę 38 nieodebranych wiadomości od Niall . wtedy zadzwoniła Jenifer :
- Hej gdzie jesteście z Niallem , Liamem i Danielle ?
- Ja w domu Liam z Danielle nie wiem ....
- A Niall z tobą ?
- Nie
- Coś się stało?
- No ...
- Co ?
- Spytaj Nialla
- Właśnie przyszedł poczekaj ...- usłyszałam tylko jak Jenifer pyta Nialla co sie stało ale on nie odpowiedział
- Nic nie powiedział i zamknął się w pokoju .
- To przyjdz do mnie to ci powiem ok ?
- Spoko zaraz będę
- Ok
Po 30 minutach Jenifer była już u mnie popwiedziałam jej o wszystkim pokazałam wiadomości na twitterze . Oczywiście mnie pocieszła. Potem dowiedziałam się ze Taylor i Harry są ze sobą tak samo jak i Alce z Zaynem . To takie słodkie Harry poprosił Taylor pewnie wtedy w nocy a Alice z Zaynem podobno już po spacerze byli razem . To było takie słodkie . Później przyszła reszta dziewczyn ale bez chłopców . Ustalałyśmy z naszym domem i umówiłyśmy się na 12:00 jutro przed domem Alice i pojedziemy razem oglądnąć naszą wspólną chatę . Dziewczyny poszły do domów o 21:00 . Od razu posprzątałam , wyłączyłam telefon bo Niall cały czas do mnie wydzwaniał ale ja nie miałam najmniejszego zamiaru odbierać. Po chwili płaczu i rozmyślania w łóżku zasnełam ...
- Hej kochanie - przytuliłam się do niego
- Hej mój kochany śpiochu
- Gdzie reszta ?
- Zayn i Alice poszli na spacer , Taylor i Harry też Louis i Jenifer nie wiem bo jak wstałem to już ich nie było a Liam i Danielle poszli do sklepu po jakieś jedzenie
- Spoko
- Więc jestesmy sami ... co robimy ?
- Nie wiem co chcesz mi obojętne ...
- Nie wiem ...
Wtedy dostałam smsa oczywiście od Liama " Bedziemy za godzine jak będziemy już dochodzić damy znać , żebyście się ubrali ... hehe " .Pokazałam sms Niallowi i zaczeliśmy się śmiać . Potem poszłam zrobić sobie coś do picia do kuchni a Nialla zostawiłam w salonie . Gdy do niego przyszłam trzymał laptop na kolanach i miał dziwną minę jakby sie czegoś przestraszył . Podeszłam do niego i kucnęłam przed nim i powiedziałam :
- Dobra mów co się stało ?
- Nic ... wszystko ok
- Jasne bo ci uwierzę przecież widzę że coś się stało
- Nic się nie stało - zamknął laptop i położył go obok siebie na kanapie - Cieszmy się sobą puki reszty nie ma
- No dobra ale jak będziesz chciał to mi powiedz ok ?
- Ok i tak się kiedys dowiesz
- Co ? o czym ?
- Nie ważne ...
- Powiedz !
- Nie moge ...
- No dobra ... - przytuliłam go
Wtedy dostałam smsa " Już ubierajcie się ! Jesteśmy już w parku :D "-Liam . Zaczeliśmy się śmiać. Po jakiejś godzinie wszyscy już byli w domu chłopców . Siadłysmy z dziewczynami na kanapie i w 5 patrzyłyśmy czy są jakieś ogłoszenia w sprawie domów w Londynie. Znalazłyśmy piękny średni domek i od razu Alice zadzwoniła i okazało sie ze ogłoszenie jest aktualne i kupiliśmy dom jutro miałyśmy pojechać i zobaczyć go . Potem weszłam na mojego Twittera . A tam 10 jakiś wiadomości od jakiejś laski o imieniu Ally . Napisała że Niall pojechał do Irlandii tylko po to żeby się z nią spotkać a choroba jego ojca była kłamstwem która ona wymyśliła zeby mógł wyjechać . W ostatniej wiadomości sie pobeczałam bo napisała że jestem debilką zeby się nie zoriętować o co chodziło i że Niall z nią spał i różne inne . Odłożyłam laptop na kanape i wtedy Niall podszedł do mnie i prawie mnie przytulił ale ja go tylko odsunęłam a on powiedział:
- Co się stało ?
- Nie to ty mi powiedz co się stało w Irlandii ?
- Posłuchaj ja ci wszystko wytłumaczę ...
- Nie musisz wymyślać żadnych kłamstw ... Wszystko wiem ... - wstałam i pobiegłam z płaczem do drzwi i powiedziałam do Nialla ocierając łzy :
- To koniec ! - i wybiegłam z domu szłam chodnikiem tylko ocierając łzy które leciały mi do oczów . Wtedy usłyszałam za sobą że ktoś za mną biegł to był Niall :
- Prosze poczekaj Amy ... To nie było tak jak ona ci napisała ! Prosze ja ci wszystko wytłumacze ...
- Daj sobie spokój ! Wiesz co ? Byłeś pierwszą osobą którą naprawdę pokochałam ... a ty to poprostu olałeś dla jakiejś Ally ... Jak mogłeś ?!
- Nie to nie było tak nic mnie z nią nie łączyło ...
- No nic poza lekkim zbliżeniem w jej domu ...
- Co ?! Posłuchaj ona sobie to zmyśliła !
- Tak a teraz zwal winę na jakąś dziewczynę bo tak jest łatwiej no nie ?
- Amy jak chcesz moge ci pokazać wiadomości na twitterze ... prosze uwierz mi ... ona chciała ode mnie pieniądze !
Nic już nie odpowiedziałam szłam prosto przed siebie . Aż doszlam do parku i tam się zatrzymałam . Siadłam na ławce i zaczełam ryczeć . Nagle znów usłyszałam ze ktoś biegnie w moją stronę podniosłam głowe do góry i zobaczyłam Liama . Siadł obok mnie i powiedział :
- Co sie stało ?
- Spytaj swojego przyjaciela jak to leciał na 2 fronty ...
- Co ?! Znam Nialla i nigdy by czegoś takiego nie zrobił ...
- To jednak go nie znałeś ...
- Nie wierze a jak się dowiedziałaś ?
Opowiedziałam Liamowi wszystko . Oczywiście po mojej kochanej przyjaciółce Jenifer i po Niallu mówiłam też wszystko Liamowi . Mogłam zawsze na niego liczyć był dla mnie jak brat. Liam po wszystkim nic nie mówił ja tylko powstrzymywałam się od łez ale nie mogłam wytrzymać i zaczełam ryczeć . Liam mnie przytulił i powiedział :
- Nie płacz ... wszystko będzie dobrze ... Za nie długo znowu wszystko się ułoży ...
- Właśnie sie nie ułoży Niall ma inną .. Każdy ma kogoś a ja myślałam ze tą moją osobą jest Niall ale sie okazało że nie
- Oj ... może się jeszcze pogodzicie
- Nie ...
Nic już nie mówiliśmy była wielka cisza nagle otworzyłam oczy i przed nami stał zapłakany Niall
- Niall mam już tego dosć ... prosze cie zostaw mnie już - powiedziałam wstając z ławki i idąc w stronę mojego domu jednak Niall chwycił mnie za ramię i powiedział :
- Ale z Ally mnie nic nie łączy ... to tylko jakaś głupia fanka ... nigdy bym ci czegoś takiego nie zrobił ... dla mnie ty jesteś najważniejsza ...
- Ty dla mnie też ... byłeś
Wtedy się mu wyrwałam . Nie zatrzymywał mnie więc szłam prosto do domu . Po chwili doszłam . Nikogo nie było . W kuchni leżała kartka z napisem " My jesteśmy w pracy do 22:00 a Emma u koleżanki ....my ją odpierzemy " . Położyłam się na kanapie i wyłaczyłam dzwięk w komórce żeby nikt mi nie przeszkadzał .
Była 15:25 wstałam z kanapy i popatrzałam na komórkę 38 nieodebranych wiadomości od Niall . wtedy zadzwoniła Jenifer :
- Hej gdzie jesteście z Niallem , Liamem i Danielle ?
- Ja w domu Liam z Danielle nie wiem ....
- A Niall z tobą ?
- Nie
- Coś się stało?
- No ...
- Co ?
- Spytaj Nialla
- Właśnie przyszedł poczekaj ...- usłyszałam tylko jak Jenifer pyta Nialla co sie stało ale on nie odpowiedział
- Nic nie powiedział i zamknął się w pokoju .
- To przyjdz do mnie to ci powiem ok ?
- Spoko zaraz będę
- Ok
Po 30 minutach Jenifer była już u mnie popwiedziałam jej o wszystkim pokazałam wiadomości na twitterze . Oczywiście mnie pocieszła. Potem dowiedziałam się ze Taylor i Harry są ze sobą tak samo jak i Alce z Zaynem . To takie słodkie Harry poprosił Taylor pewnie wtedy w nocy a Alice z Zaynem podobno już po spacerze byli razem . To było takie słodkie . Później przyszła reszta dziewczyn ale bez chłopców . Ustalałyśmy z naszym domem i umówiłyśmy się na 12:00 jutro przed domem Alice i pojedziemy razem oglądnąć naszą wspólną chatę . Dziewczyny poszły do domów o 21:00 . Od razu posprzątałam , wyłączyłam telefon bo Niall cały czas do mnie wydzwaniał ale ja nie miałam najmniejszego zamiaru odbierać. Po chwili płaczu i rozmyślania w łóżku zasnełam ...
12.ROZDZIAŁ
...Wszystko było super . Śmialiśmy się wszyscy i wygłupialiśmy do jakiegoś momentu . Zrobiło się strasznie cicho i nudno . Musiałom coś zrobić wiec powiedziałam :
- Dobra ludzie oglądamy coś ?
- Spoko ale co ?- spytał Louis
- Chwila . nie ruszajcie sie ! - krzyknął Harry i pobiegł jak wariat na góre .
- Zaczynam się go bać - powiedziała z śmiechem Taylor
Harry zleciał na dół krzycząc
- Mam !!!
- Co masz? - spytał Zayn
- No film jakaś komedia czy coś ...ostatnio wypożyczyliśmy z Louisem ale zapomnieliśmy oglądnąć ...
- Faktycznie - powiedział Lou
Harry włączył film ...ale Niall krzyknął :
- Jedzenie ! - i pognał do kuchni do lodówkki i zaczeliśmy się z niego śmiać
- Nie ma !
-Czego ? - spytałam smutnego Nialla
- Jedzonka ! Nie ma ....
- To zadzwonie po pizze ok?
- Dobra - powiedział uśmiechnięty już Niall
- Ale ile mam pizz zamówić ?
- 5 albo 10
- Nie za dużo ?
- Ja zjem same 5 sam ...
- Wow ...
- On nie żartuje ostatnio zjadł 3 opakowania ... sam ! - powiedział Liam
- Kurde ile ty jesz ... Rządzisz ! Kocham cię ...
- O...Ja cię też - powiedział Niall przytulając mnie
- To ile w końcu kupić ?
- 5
- Ok ...
Zamówiłam pizze doszłam po jakiś 30 minutach. Włączyliśmy film . Po jakiś paru minutach oglądania juz się śmialiśmy w połowie filmu Harry zaczął coś szeptać do Tay a potem powiedział :
- Lece na chwile na góre - i uśmiechnął się do Taylor
- No ... zaczęło się - szepnął do mnie Niall
- Co się zaczęło ?- Spytałam ze zdziwieniem
- To obserwuj teraz Taylor ...
Popatrzałam na Taylor wtedy wstała i powiedziała :
- Coś długo tego Harrego nie ma ... Idę sprawdzić co robi ...
- No ...zauważyłaś o co chodzi ? - szepnął do mnie Niall
- Że niby Harry sie z Taylor umówili ze się wymkną ?
- No i poszli na góre ...pewnie do pokoju Harrego
- I co będą robić ?
- A tego to ja już nie wiem ...
- I co reszta też sie zmyje ?
- Nie wiem ... może jeszcze ktoś pójdzie a reszta zaśnie
- Aha ...- przytuliłam sie jeszcze bardziej do Nialla bo chciało mi się spać ale gdy już prawie zamknełam oczy Niall powiedział :
- Ej idziesz już spać ?
- Nie wiem ... a ty ?
- Nie zostaje do końca bo mam fajny plan ... realizujemy go razem ?
- Dobra ale jaki ?
- Jak wszyscy zasną ... to będzie fajnie ....
- Czyli ?
- Porobimy sobie z nich jaja ok ?
- No .... dobra
- Tylko proszę nie zasypiaj ...bo będzie fajnie
- Już sie boje ...
- Nie musisz .
Wiec czekałam aż wszyscy na dole zasną . Pod sam koniec filmu wszyscy spali oprócz nas i chyba Harrego i Taylor . Niall pociągnął mnie na górę. Weszliśmy po cichu do niego pokoju , zamknął dzwi i powiedział :
- To musimy poczekać aż Tay i Hazza zasną ...
- Czemu ? A tak ogólnie to o co chodzi ?
- Jeszcze nie wiem ... ale zrobimy im coś głupiego a potem zamkniemy się tu na klucz i bedziemy się śmiać
- Spoko ...
-Dobra idziemy ich podsłuchiwać ?
- No nie wiem ....
- Oj bedzie fajnie jak bedziemy cicho to nas nie usłyszą ...
- No dobra
Zakradliśmy się do pokoju Harrego i staliśmy pod drzwiami . Nic nie słyszałam tylko usłyszałam jak Taylor krzykła " TAK" na cały dom a potem skrzypniecie łóżka .
- Co się tam dzieje ?- spytał z dziwną miną Niall a ja poleciałam do jego pokoju i śmiałam się jak nigdy . Potem przyszedł Niall i zamknął drzwi mówiąc :
- Co teraz robimy ?
- Nie wiem ... a co byś chciał ?
- Wszystko! ... hehehe
- Heh ... To co z tym planem ?
- Czekaj o ile się nie myle to Harry i Taylor zaraz zasną i wtedy coś zrobimy ...
- Ale co ?
- Bita śmietana ... i wąsy ...
- Co!?
- Zrobimy wszystkim wąsy z bitej śmietany co ?
- Spoko
Zakradliśmy się do pokoju Harrego . Otworzyliśmy po cichu drzwi . Harry i Tay już spali obięci na łóżku .Trudno było stwierdzić czy byli ubrani , nas zczęście nie byli zbytnio odsłonięci z.czego byłam zadowolona .Poszliśmy z Niallem na dół do kuchni i wzieliśmy bitą śmietane. Wszystkich wysmarowalismy i pobiegliśmy do pokoju Nialla . Zaczeliśmy się śmiać. Niall zamknął nas na klucz .
- Ten klucz ... to konieczne ? - spytałam
- No ... chyba nie chcesz żeby się zemścili ...
- I tak kiedyś to zrobią ...
- Fakt ale nie dzisiaj ...
- Dobra ... idziemy spać czy gadamy ?... Może zjemy coś ?
- I za to właśnie cię kocham ... zawsze jesteś głodna jak ja ...
- No ja ciebie też
Pobiegliśmy na dół do kuchni po resztki pizzy i cole . Zamkneliśmy się w pokoju . Rozłozyłam wszystkie opakowania i było strasznie dużo kawałków akurat starczyło dla nas ...Zaczęliśmy jeść a w miedzy czasie gadaliśmy . Po jakiś paru minutach skończyła się nam pizza.
- No to teraz kródki odpoczynek i łaskotki ...
- Co ?!
- No chyba masz łaskotki ?
- Niestety mam ... Błagam tylko nie łaskotki !
Ale było już za późno na jakie kolwiek błagania . Niall rzucił mnie na łóżko tak , że leżałam a on siadł przede mną i zaczął mnie łaskotać a ja zaczęłam się śmiać na cały głos
- Ciszej bo się wszyscy obudzą - powiedział Niall
- A co ja mam poradzić ... haha ... na to ... że mam łaskotki ... haha ... koniec już przestań ! Niall prosze !
- Nie przestanę !
Wtedy musiałam cos zrobić nie mogłam juz wytrzymać ze śmiechu ... Wiec przekręciłam się na Nialla . Po chwili już leżał a ja na nim przodem do jego twarzy
- I co ? Zemścisz sie ?
- Nie ja taka nie jestem...
- Napewno ? to co zamierzasz ?
- Chyba nic ... idziemy spać ?
- Nie ! - krzyknął i przybliżył mnie do niego i zaczeliśmy się całować. Po chwili oderwaliśmy się od siebie i przytuliłam się do niego a on do mnie i zasneliśmy ...
- Dobra ludzie oglądamy coś ?
- Spoko ale co ?- spytał Louis
- Chwila . nie ruszajcie sie ! - krzyknął Harry i pobiegł jak wariat na góre .
- Zaczynam się go bać - powiedziała z śmiechem Taylor
Harry zleciał na dół krzycząc
- Mam !!!
- Co masz? - spytał Zayn
- No film jakaś komedia czy coś ...ostatnio wypożyczyliśmy z Louisem ale zapomnieliśmy oglądnąć ...
- Faktycznie - powiedział Lou
Harry włączył film ...ale Niall krzyknął :
- Jedzenie ! - i pognał do kuchni do lodówkki i zaczeliśmy się z niego śmiać
- Nie ma !
-Czego ? - spytałam smutnego Nialla
- Jedzonka ! Nie ma ....
- To zadzwonie po pizze ok?
- Dobra - powiedział uśmiechnięty już Niall
- Ale ile mam pizz zamówić ?
- 5 albo 10
- Nie za dużo ?
- Ja zjem same 5 sam ...
- Wow ...
- On nie żartuje ostatnio zjadł 3 opakowania ... sam ! - powiedział Liam
- Kurde ile ty jesz ... Rządzisz ! Kocham cię ...
- O...Ja cię też - powiedział Niall przytulając mnie
- To ile w końcu kupić ?
- 5
- Ok ...
Zamówiłam pizze doszłam po jakiś 30 minutach. Włączyliśmy film . Po jakiś paru minutach oglądania juz się śmialiśmy w połowie filmu Harry zaczął coś szeptać do Tay a potem powiedział :
- Lece na chwile na góre - i uśmiechnął się do Taylor
- No ... zaczęło się - szepnął do mnie Niall
- Co się zaczęło ?- Spytałam ze zdziwieniem
- To obserwuj teraz Taylor ...
Popatrzałam na Taylor wtedy wstała i powiedziała :
- Coś długo tego Harrego nie ma ... Idę sprawdzić co robi ...
- No ...zauważyłaś o co chodzi ? - szepnął do mnie Niall
- Że niby Harry sie z Taylor umówili ze się wymkną ?
- No i poszli na góre ...pewnie do pokoju Harrego
- I co będą robić ?
- A tego to ja już nie wiem ...
- I co reszta też sie zmyje ?
- Nie wiem ... może jeszcze ktoś pójdzie a reszta zaśnie
- Aha ...- przytuliłam sie jeszcze bardziej do Nialla bo chciało mi się spać ale gdy już prawie zamknełam oczy Niall powiedział :
- Ej idziesz już spać ?
- Nie wiem ... a ty ?
- Nie zostaje do końca bo mam fajny plan ... realizujemy go razem ?
- Dobra ale jaki ?
- Jak wszyscy zasną ... to będzie fajnie ....
- Czyli ?
- Porobimy sobie z nich jaja ok ?
- No .... dobra
- Tylko proszę nie zasypiaj ...bo będzie fajnie
- Już sie boje ...
- Nie musisz .
Wiec czekałam aż wszyscy na dole zasną . Pod sam koniec filmu wszyscy spali oprócz nas i chyba Harrego i Taylor . Niall pociągnął mnie na górę. Weszliśmy po cichu do niego pokoju , zamknął dzwi i powiedział :
- To musimy poczekać aż Tay i Hazza zasną ...
- Czemu ? A tak ogólnie to o co chodzi ?
- Jeszcze nie wiem ... ale zrobimy im coś głupiego a potem zamkniemy się tu na klucz i bedziemy się śmiać
- Spoko ...
-Dobra idziemy ich podsłuchiwać ?
- No nie wiem ....
- Oj bedzie fajnie jak bedziemy cicho to nas nie usłyszą ...
- No dobra
Zakradliśmy się do pokoju Harrego i staliśmy pod drzwiami . Nic nie słyszałam tylko usłyszałam jak Taylor krzykła " TAK" na cały dom a potem skrzypniecie łóżka .
- Co się tam dzieje ?- spytał z dziwną miną Niall a ja poleciałam do jego pokoju i śmiałam się jak nigdy . Potem przyszedł Niall i zamknął drzwi mówiąc :
- Co teraz robimy ?
- Nie wiem ... a co byś chciał ?
- Wszystko! ... hehehe
- Heh ... To co z tym planem ?
- Czekaj o ile się nie myle to Harry i Taylor zaraz zasną i wtedy coś zrobimy ...
- Ale co ?
- Bita śmietana ... i wąsy ...
- Co!?
- Zrobimy wszystkim wąsy z bitej śmietany co ?
- Spoko
Zakradliśmy się do pokoju Harrego . Otworzyliśmy po cichu drzwi . Harry i Tay już spali obięci na łóżku .Trudno było stwierdzić czy byli ubrani , nas zczęście nie byli zbytnio odsłonięci z.czego byłam zadowolona .Poszliśmy z Niallem na dół do kuchni i wzieliśmy bitą śmietane. Wszystkich wysmarowalismy i pobiegliśmy do pokoju Nialla . Zaczeliśmy się śmiać. Niall zamknął nas na klucz .
- Ten klucz ... to konieczne ? - spytałam
- No ... chyba nie chcesz żeby się zemścili ...
- I tak kiedyś to zrobią ...
- Fakt ale nie dzisiaj ...
- Dobra ... idziemy spać czy gadamy ?... Może zjemy coś ?
- I za to właśnie cię kocham ... zawsze jesteś głodna jak ja ...
- No ja ciebie też
Pobiegliśmy na dół do kuchni po resztki pizzy i cole . Zamkneliśmy się w pokoju . Rozłozyłam wszystkie opakowania i było strasznie dużo kawałków akurat starczyło dla nas ...Zaczęliśmy jeść a w miedzy czasie gadaliśmy . Po jakiś paru minutach skończyła się nam pizza.
- No to teraz kródki odpoczynek i łaskotki ...
- Co ?!
- No chyba masz łaskotki ?
- Niestety mam ... Błagam tylko nie łaskotki !
Ale było już za późno na jakie kolwiek błagania . Niall rzucił mnie na łóżko tak , że leżałam a on siadł przede mną i zaczął mnie łaskotać a ja zaczęłam się śmiać na cały głos
- Ciszej bo się wszyscy obudzą - powiedział Niall
- A co ja mam poradzić ... haha ... na to ... że mam łaskotki ... haha ... koniec już przestań ! Niall prosze !
- Nie przestanę !
Wtedy musiałam cos zrobić nie mogłam juz wytrzymać ze śmiechu ... Wiec przekręciłam się na Nialla . Po chwili już leżał a ja na nim przodem do jego twarzy
- I co ? Zemścisz sie ?
- Nie ja taka nie jestem...
- Napewno ? to co zamierzasz ?
- Chyba nic ... idziemy spać ?
- Nie ! - krzyknął i przybliżył mnie do niego i zaczeliśmy się całować. Po chwili oderwaliśmy się od siebie i przytuliłam się do niego a on do mnie i zasneliśmy ...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)