środa, 11 kwietnia 2012

18.ROZDZIAŁ :D

... Oczywiście jeszcze Nialla nie było . Siadłam na mojej ulubionej ławce i myślałam o tym wszystkim : o mojej chorobie i o śmierci . Wtedy zadzwonił telefon .
To była jakaś pani prosiła abym się pojawiła w szpitalu u doktora bo ma dla mnie jakieś wieści i żebym przyszła o 10 :00 ... Jak ja wstane ?!  Jakoś dam radę :D . Zwiesiłam głowę w dół opierając ją o moje ręce  oparte o kolana . Oczy miałam zamknięte . Po chwili rozmyślania usłyszałam głośne szczekanie . Otwarłam oczy i przed mną stał mały szczeniaczek  , chyba lablador , miał jasną siersc . Był taki słodki . Ale niestety miał obroże , więc nie mogłam go zabrać powiedziałam do niego :
- Co młody zgubiłeś sie  ?
Szczeknął i popatrzał na mnie wywalając język .
- No ... pięknie ... Dobra pomogę ci znaleść mamusie ... hehe - wstałam i wtedy ktoś od tyłu zasłonił mi oczy i powiedział :
- Nie zgubił mamy ... - To był Niall odwrócił mnie do siebie przodem i pocałował - To ty będziesz jego mamą
- Co ? Ale super ... - powiedziałam i przytuliłam go a potem podniosłam szczeniaka i wziełam go na ręce - Z kąd wiedziałeś ze marze o psie ?
- Jenifer mi powiedziała ... i postanowiłem spełnić twoje marzenie ... wszystkie chce spełnić ... chce żebyś była szczęśliwa ...
- Już jestem ... - przytuliłam go i szczeniaczka  - Już spełniłeś 2 moje marzenia ... kochany jesteś ...
- Jak to 2 ? jak spełniłem tylko 1 a 2 to ... ?
- 2 to ty ...
- Oj tam ... A jakie masz jeszcze marzenia  .. ?
- Oj dużo ich jest ... później ci powiem ... dzwonili ze szpitala doktor chce sie ze mną widzieć ...
- Coś nie tak ?
- Nie wiem ... Jakaś pani mówiła ze ma jakieś wieści czy cos ...
- A o kiedy jedziesz ?
- Jutro o 10 :00
- Moge jechać z tobą ?
- Pewnie ... będziesz mnie wspierać jak sie okaże ze mam mniej życia ok ?
- Amy ... Napewno wieści n ie będą takie ... myśl pozytywnie ... może będziesz żyła dłużej ...
- Tak albo jutro umre ... heheh
- Przestań ... Nie możesz umrzeć tak szybko !
- A co ja ci na to poradzę ... nie chce umierać .. - powiedziałam i wtedy poleciała mi łza do oka
- Ej Amy nie płacz  - powiedział Niall przytulając mnie ...
- Nie płacze ...
- Jak go nazwiesz ?
- Hym ... Scooby albo Alex albo Sam ... nie wiem ...
- Może ten Scooby ?
- No  chyba tak ...
- Dobra trochę się chłodno robi idziemy do domu ?
- Dobra  idziemy  Scooby - powiedziałam do pieska
Po chwili byliśmy w domu nikogo nie było  w moim i dziewczyn domu . Udaliśmy sie wiec do domu chłopców . Tam tez nikogo nie było i tam właśnie zostaliśmy . Za oknem zaczął padać deszcz i po chwili była już burza . Wtuliliśmy sie do siebie z Niallem , a obok nas spał na kanapie Scooby . Wyłączyliśmy komórki i rozmawialiśmy .
Była już 23 :00  burza dalej trwała . Reszty nadal nie było . Już się o nich martwiliśmy . Wtedy do domu wbiegli Louis i Jenifer . Wstaliśmy z kanapy i pobiegliśmy do nich .Byli cali mokrzy . Zaczeliśmy sie wszyscy śmiać  . Poszli się szybko przebrać i wysuszyć . Po chwili zbiegli na dół i długo gadaliśmy nawet nie zauważyłam jak zasnełam na kanapie w salonie chłopców

Otworzyłam oczy i leżałam na łóżku Nialla  oczywiście on już nie spał . Leżał obok mnie i patrzał się na mnie .
- Która godzina ? - spytałam
- 9:30  
- Kurde - wstałam - mam jechac do szpitala do doktora ...
- Fakt ... zapomniałem poczekaj na mnie na dole ok ja sie przebiore i pobiegniemy do twojego domu przebierzesz sie i pojedziemy ok ?
- Spoko
Po chwili był już gotowy i pobiegliśmy do mojego domu . Pobiegłam sie przebrać . Zbiegłam na dół ubrana i pobiegliśmy do auta i pojechaliśmy do szpitala . Cały czas piegnąc . Weszłam do gabinetu doktora .
- Witam panią prosze sobie usiąść
usiadłam i cała zestresowana myślałam o co moze chodzić ...
- Chodzi o pani prześwietlenie
- No mam raka ...wiem
- Nie ... przez pomyłkę ktos pomylił pani dokumęty z jakąś inną dziewczyną też Amy ...
- To znaczy ze ...
- Jest pani zdrowa jak ryba !
- Co?! Jejku dziekuje ci Boże - powiedziałam - i panu też dziękuje
- A ja przepraszam za pomyłkę ...
- Nic się nie stało ... ważne ze będe żyć ... do widzenia
- Do wiedzenia
Wyszłam z gabinetu zobaczyłam Nialla który siedział smutny na korytarzu . Podbiegłam do niego i go przytuliłam
- Co się stało ? - powiedział przerażonym głosem i popatrzałam na niego a on na mnie uśmiechnęłam sie
- Nie mam raka ... komuś pomyliły się dokumęty moje i jakies drugiej Amy
Wtedy Niall mnie przytulił a zaraz po tym pocałował i powiedział
- Bedziemy mogli razem wychowywać naszego syna  .... Bedziemy już razem nazawsze w 3
- Mamy syna ?
- No Scoobyego
- A fakt jak mogłam zapomnieć o naszym synku ...
Potem pojechaliśmy do mojego i dziewczyn domu ... :D

poniedziałek, 9 kwietnia 2012

17.ROZDZIAŁ

Siedziałam w parku miałam oczywiście zamknięte oczy i spuszczoną w dół głowe ... myślałam o Niallu ... Zastanawiałam się czy powiedzieć mu o tym ze dalej go kocham ... Wtedy usłyszałam kogoś głos :
- Hej Amy a ty co tutaj robisz ?- był to mój kolega Remy
- Hej Remy ... Rozmyślam
- A o kim ?
- A nie ważne ... Co powiesz ?
- Posłuchaj ... Jesteś moją przyjaciółką i muszę ci powiedzieć coś ...
- Co ? Mam się bać ?
- Nie... - zaśmiał się - Chodzi o to ze zakochałem się - pomysłałam " Robi się ciekawie ... "- A dokładnie w takim jednym koledze ...
- Co ? ... Znaczy spoko ... Jesteś gejem ?
- Nie wiem ... ale jak go widzę to czuję między mną a nim jakąś więź ... i skoro jestes tu to mogłabyśmi powiedzieć czy mam mu powiedzieć o tym czy lepiej nic nie mówić ..?
- Powiedz mu ...
- Myślisz ty byś tak zrobiła na moim miejscu ?
- No ...- Wtedy pomyślałam ja jestem w takiej samej sytuacji ...
- Wiesz co ? Kochana jesteś ... Dzieki za radę już do niego lece pa - powiedział przytulając mnie
- Pa ... i powodzenia
Ta rozmowa mnie naprowadziła na właściwą drogę . Postanowiłam powiedzieć o wszystkim Niallowi . Pobiegłam do domu jak wariat . Wbioegłam do domu i stojąc w drzwiach :
- Gdzie Niall ?
- Poszedł do wypożyczalni filmów - powiedział Louis
- Spoko - powiedziałam i pobiegłam za nim ...
Byłam już prawie przy wypożyczalni . Niestety gdy przebiegałam przez drogę jechał samochód i akurat wtedy zabolała mnie moja noga którą uszkodziłam na schodach dzisiaj ... Auto jechało strasznie szybko ja biegłam o siłach ale nie zdążyłam auto mnie potrąciło i ześlizgłam się z maski na asfalt . Oczy same mi się zamkneły . Słyszałam tylko wołanie Nialla który trzymał mi rękę :
- Amy powiedz ze mnie słyszysz .... Niech pan zadzwoni po karetkę ... proszę ! Amy kocham cię nie umieraj

Obudziłam się w jakimś pomieszczeniu było strasznie białe ze aż mnie raziło . Pomyślałam " No i się doigrałam jestem ... kurdę ... gdzie ja jestem ? " Rozglądałam sie po pomieszczeniu i zobaczyłam Nialla który mnie trzyma za rękę  a głowę miał spuszczoną w dół i opartą o łóżko na którym leżałam i pomyślałam ze jestem w szpitalu . Niall podniósł głowę i powiedział :
- Amy ty żyjesz ! - przytulił mnie a ja jego
- Gdzie ja jestem ?
- W szpitalu
- Uff ... dobrze ... Ja żyje - powiedziałam przytulając Nialla
- Doktor powiedział ze muszą ci zrobić badania i wogóle a potem puszczą cię do domu jak wyniki będą dobre
- To dobrze ...
- Po co biegłaś za mną ?
- Chciałam ci powiedzieć ze ... ja ... yyy ...
- Ja ciebie też - powiedział ze śmiechem i przytulił się do mnie - przepraszam cie za tamto w pokoju ... powinienem ci powiedzieć ze cie kocham  już wcześniej gdybym tyle nie zwlekał to nie byłoby  tego wypatku ...
- To nie twoja wina ... mogłam nie biec ...
Wtedy do pomieszczenia weszła pielęgniarka mówiąc :
- Muszę cię dziecko zabrać na badania ...
- Dobrze - powiedziałam
Przytuliłam Nialla i udałam się na badania z pielęgniarką ...
Gdy było już po wszystkim czekałam na korytarzu z Niallem na wyniki .
- Amy więc dokończe to co zacząłem ... Kocham cie i nie moge bez ciebie żyć ... Mozemy wszystko zacząć od nowa ? Bedziesz moją dziewczyną ?
- No nie wiem ... - powiedziałam na żarty a Niall posmutniał i spuścił głowę w dół opierając ją o ręcę - Pewnie że będę głuptasie ! - krzykłam na cały korytarz przytulając Nialla a wtedy on mnie przytuliła i powiedział :
- Nie strasz mnie już tak więcej ...
- Kocham cię ...
- Ja cię też - powiedział i jeszcze bardziej mnie przytulił
Wtedy przyszła pielęgniarka i powiedziała ze doktor ma moje wyniki . Weszłam do gabinetu doktora . Zaprosił mnie do biurka zebym siadła .
- Mam pani wyniki i nie są najlepsze ...
- Co się stało ?
Pokazał mi prześwietlenie mojej głowy czy coś takiego
- Proszę na to popatrzeć
Nic nie dostrzegłam ...
- Coś nie tak ?
- Przykro mi to mówić ale ma pani raka ...
- Co ? ...
- Tak ... niestety ...
- Ile mi jeszcze zostało ?
- 2 miesiące ...
Nic nie mówiłam ...
Wyszłam z gabinetu cała wstrząśnięta ... nie mogłam uwierzyć ze umrę już za 2 miesiące ...
Niall patrzał się na mnie i powiedział :
- Co się stało ?
Nic nie powiedziałam tylko się do niego wtuliłam i zaczełam beczeć . Przytulił mnie i powiedział :
- Co sie stało ... Amy ?
- Mam raka
- Co ? - powioedział i do oczu napłyneły mu łzy
- Za 2 miesiące już mnie tu nie będzie ... - powiedziałam z płaczem
Beczeliśmy razem tak jeszcze pare minut na tym, głupim korytarzu . Uspokoiłam sie i powiedziałam do niego:
- Dobra moze pojedziemy do domu co ?
- Pewnie a do twojego czy mojego ?
- Mojego ... raczej tam wszyscy będą ...
- Spoko

Weszliśmy do domu . Wszyscy wstali i przybiegli do nas .
- Mam 2 wiadomości - powiedziałam
- Jakie ? - powiedziała Jenifer
- Dobra... pierwsza ta  dobra to jestesmy razem z Niallem ...
- Super ... A zła? - spytał Louis
- Mam raka umrę za 2 miesiące
- Co ? - wszyscy powiedzieli prawie równocześnie i zaczeli nas przytulać ... było to dziwne ...
Później siedliśmy wszyscy w salonie . Była wielka cisza ... Po chwili Liam i Danielle się zmyli tak samo jak Jenifer z Louisem , Alice i Zayn poszli do jej pokoju , a Harry i Taylor ... nawet nie wiem jak się nam zgubili . Wtedy Niall powiedział :
- Jak umrzesz to ja popełnie samobójstwo ok ?
- Nie !!! Masz żyć ... znajdziesz sobie drógą laskę założysz rodzinę itd a ja będę waszym stróżem ok ?
- Ale ty już jesteś moim aniołem !
- A ty moim ...
- Ja muszę coś załatwić ok ? Spotkajmy się za 30 minut w parku ok ?
- Pewnie  idź mój aniele ...
- Pa
- Pa
Poszłam do kuchni zjadłam sobie płatki i poszłam się przebrać a potem wyszłam z domu i spacerkiem poszłam do parku ... :D

16.ROZDZIAŁ

...Wtedy Harry powiedział :
- Co dzisiaj robimy ludzie ?
- Możemy iść wszyscy do kina ... - powiedział Zayn
- Albo dzisiaj wieczorem spotkajmy sie u nas w domu o 19:00 co ?
- Spoko - powiedzieli wszyscy
- A co bedziemy tam robic ? - powiedział Louis
- Grać w pokera - powiedziała Taylor
- Rozbieranego - dokonczył Hazza uśmiechając sie do Tay
- Nie !- powiedziała Alice
- Czemu to dobry pomysł ... -  powiedział Zayn
- To jak chcecie ale mozemy tez grac w butelke ... - powiedziała Alice
- Dobra uzgodni sie na miejscu ... a teraz zabieram Taylor - powiedział Harry ciągnąc Tay jeszcze jedzącą naleśnika do wyjścia
- Już tylko dojem - powiedziała z naleśnikiem w ustach wychodząc z Harrym z domu ...
- A ja biore Jenifer na spacer - powiedział Lou i wyszli razem z Jen
- A my dzisiaj idziemy do kina ! - powiedział Zayn do Alice
Zostałam tylko Ja , Niall ,Liam i Danielle ...
- A my idziemy do parku na lody co ?- spytał Danielle Liam
- Pewnie - powiedziała i wyszli ...
W pierwszym momencie pomysliałam " Oni coś kombinują " a potem " Nie chyba nie przecież sie kochają ... to normalne " wtedy powiedziałam :
- No to ja sie chyba będę zbierać do domku ... musze jeszcze posprzątać przed waszym przyjściem ...
- Spoko ... a może pójdę z tobą i ci pomogę ?
- Ale ja jeszcze muszę pojechac na zakupy po cos do jedzenia ...
- Spoko to ci pomoge ok ?
- Pewnie dzieki to chodźmy !
Poszliśmy do mojego i dziewczyn domku . Otworzyłam drzwi i weszliśmy .
- Poczekaj tu na chwile Niall ja tylko idę się przebrać ok ?
- Pewnie
Pobiegłam na dół i z prędkościę światła się przebrałam i zbiegłam na dół po schodach  i oczywiście jak to ja sie przewróciłam ... Niall podbiegł do mnie . Strasznie mnie bolała noga ...
- Nic ci sie nie stało? - powiedział klękając przede mnią i patrząc w moje oczy
To było dziwne ale wtedy było tak fajnie ...jakby czas się zatrzymał i był tylko on i ja . Już miał mnie pocałować ale musiałam jakoś tego uniknąć no bo zoriętował by się wtedy że dalej go kocham , ale z drugiej strony tak ładnie wyglądał ,ale wziełam sie w garść i powiedziałam tylko jakieś :
- Wszystko ok - i przestałam sie na niego patrzeć
- To dobrze - powiedział ze smutną miną
Pomyślałam ze go uraziłam ...i musiałam to zrobić pocałowałam go to trwało zaledwie jakieś 10 sec. bo wtedy zadzwonił do mnie Remy ... pomyślałam tylko " Super ... w takim momencie !!! "
- Hej - powiedziałam
- Hej ... Spotkamy sie dzisiaj ?
- Nie mam czasu ... moze innym razem co ?
- Ok to pa
- Pa
Schowałam telefon do kieszeni i popatrzałam na moją noge ... mogła sie ruszać wiec nie złamana próbowałam stanąć . Ale bolała ...
- Poczekaj pomogę ci - powiedział Niall i wziąl mnie na ręce i zaniósł na kanapę
- Dziekuje - powiedziałam patrząc w jego oczy a on powiedział
- Wiesz co myślałem ostatnio o nas ... i wiesz musze ci ...- to przerwał nam dzwonek mojej komórki
To była Jenifer
- Hej dzwonie zapytać co tam ?
- Spoko ... Jestem w domu zaraz pojedziemy na zakupy ...
- Pojedziemy ?
- No ... potem ci wyjaśnie Pa
- Pa
- Musimy jechac na zakupy !- powiedziałam do Nialla
- Ale nie mozesz chodzić !
- Oj tam nie moge - wtedy wstałam - Widzisz mogę ...- niestety noga dalej mnie bolała ale musiałam jechac
- No to jedziemy !
Poszliśmy do samochodu i pojechaliśmy . Byliśmy już po chwili w super markecie .Weszliśmy do środka zabierając wózek , oczywiście ja chciałam go prowadzić... :D
- To co jemy wieczorem ?- spytałam
- Może Lazanie ?
- Jeju ... I właśnie za to cię ... yyyy ... - pomyslałam " O kurdfe masz przesrane ... Po co to mówiłaś !? Musisz jakoś wybrnąć z tego ... ale co moge powiedzieć? " Niall tylko sie na mnie patrzał a ja sie zastanawiałam jak zrobic żeby dalej było tak jak jest ... kurde ... - ...za to cię bardzo lubię ....- Nadal się na mnie gapił a ja byłam zesrana na całego ... MASAKRA .... i nic dodac i nic ująć . Wzieliśmy wszystkie składniki na lazanie i pobiegliśmy po picie itd. Później poszliśmy do auta . Pojechaliśmy :) . Po chwiluni bylismy w domu . Zaczeliśmy robić jedzienie . Włożyłam lazanie do piekarnika . Siedliśmy razem na kanapie ... Zaczeliśmy rozmawiać i znowu Niall zeszedł na temat naszego byłego ( niestety :/) związku
- Szkoda ze się rozstaliśmy ... - powiedział
- No ...
- Aha ... mówilaem ze myślałem nad tym wszystkim .... o nas i ...- Wtedy do domu wbiegli chłopcy a za nimi dziewczyny .
Stali wszyscy wpatrując się w nas po chwili odezwał się Liam :
- Niall tutaj ?
- No pomagałem naszej przyjaciółce w zakupach ...
- Ta jasne teraz tak sie na to mówi co ? - powiedział Harry
- On mówi prawdę ... - powiedziałam - kto chce lazanie ?- oczywiscie wszyscy powiedziali
- Ja !
Zaczeliśmy jeść . Potem pobiegłam do łazieki na góre ... Gdy myłam ręce ktoś zapukał do drzwi odpowiedziałam wiec :
- Już !!!
Wyszlam z łazienki i stał tam Niall bez słów pociągnął mnie do mojego pokoju i zaczął mnie całować ... nie mogłam sie powstrzymać ... ale po chwili pomyślałam " Co ja kurdę robie ?! " ... oderwałam sie od niego . Popatrzał na mnie tymi swojimi słodkimi oczkami i powiedziałam :
- Do czego ty zmierzasz ?
Nic się nie odezwał wiec ... wybiegłam z domu i pobiegłam do parku ...



środa, 4 kwietnia 2012

15.ROZDZIAŁ

KILKA DNI PÓŹNIEJ ...(po przeprowadzce )
Wstałam rano z łóżka i pobiegłam do kuchni . Była już 13:00 i troche się mi przysneło . Na dole była już tylko Alice , ale już wychodziła .
- Hej Alice ... Jedziesz gdzieś ?
- Tak z Zaynem do kina ... Jedziesz z nami ?
- Nie ... miłej zabawy !
- Dzieki ... Pa
Wyszła z domu . Upewniłam się ze nikogo nie ma i włączyłam TV na jakiś kanał muzyczny i zaczełam śpiewać na cały dom i tańczyć . Potem poleciałam sprzątać moj pokój .Po jakiejs chwili  posprzątałam cały dom i wyłączyłąm TV i poszłam pod prysznic . Nagle gdy wyszłam z pod prysznica usłyszałam dzwonek do drzwi . Pomyślałam ze Alice czegoś zapomniała. Włożyłam szybko sam szlafrok i kapcie . pognałam na dół krzycząc "JUŻ" . Otwarłam drzwi a za nimi Niall . Wkurzyłam sie a za razem sie ucieszyłam a na dodatek przestraszyłam bo byłam w samym szlafroku ...
- Czego chcesz ?
- Wszystko ci wytłumaczyć
- Ale ja nie chce ...
- Zajme ci tylko 5 minut ... prosze Amy ...
- No dobra właź ...- zamknęłam drzwi i zaprowadziłam Nialla do salonu - Poczekaj chwile muszę sie ubrać
- Nie musisz ... - spojrzałam na niego dziwnym wzrokiem jakbym sie pytała " Co ?!" i pobiegłam na góre
Szybko się przebrałam i zeszłam na dół z laptopem .
- No masz pokarz te swoje wiadomości - powiedziałam podając mu laptop
Po chwili już się zalogował i podał mi laptop mówiąc :
- Prosze ... czytaj ...
- Dobra
Faktycznie gdy przeczytałam wszystkie wiadomości okazało się ze Ally wszystko wymyśliła  a biedny Niall widział tą piz** tylko raz na oczy w kawiarni i ona wtedy poprosiła go o autograf a on jej odmówił bo śpieszył się do szpitala o czym jej powiedział . Ona to wykorzystała i zaczeła go szantarzować ze jak jej nie zapłaci 10 tys. to napisze mi ze z nią spał . Niall początkowo na to nie reagował ale jak napisała mu ze mi napisze same kłamstwa o nich to napisał jej ze da jej tą kase . Jednak wolał szybciej wyjechać z Irlandii i nie zapłacił jej ... ostatnia wiadomość to było już " Za późno ... Amy już wie ... módl się zeby jej się Twitter zepsół " . Popatrzyłam na Nialla , który siedział smutny obok mnie i powiedziałam :
- Przepraszam ze ci nie wierzyłam  ...
- Nie to ja cie przepraszam ...
- Za co ?
- Mogłem ci o tym powiedzieć ...
- No nie zaprzeczam ... Napijesz się czegoś ?
- Nie będę leciał ... Dzięki ze mnie wysłuchałaś ... To nie jesteś już na mnie zła ?
- Nie wszystko ok
- To dobrze ... Pa - i podszedł do drzwi otwierając je
- Pa - powiedziałam a on uśmiechnął się i wyszedł . Wtedy zadzwonił do mnie Remy , któremu ostatnio dał moj numer Louis :
- Hej Amy co dzisiaj robisz
- Hej ... nic
- Może gdzieś pójdziemy ?
- Nie wiem ...
- No prosze ... będzie fajnie
- Wiesz chyba nie mam ochoty ...
- Prosze przynajmniej na godzinkę do parku co ?
- No dobra ale na godzinke o której ?
- O 17:00 ok ?
- No dobra ...
- To do zobaczenia
- No Pa
- Pa
Rozłączyłam sie i siadłam na kanapie była 14:30 wiec położyłam się i jakoś oczy same mi się zamkły ...
Obudziłam sie i była 16:45 . Szybko pobiegłam na góre się przebrać i uczesać . Wziełam jeszcze kanapkę na drogę i poleciałam do drzwi . Zamknełam je i pobiegłam w stronę parku . gdzie czekał już na mnie Remy . Z jednej strony był strasznie ładny i podobał się mi ale z drugiej ... kochałam nadal Nialla . Gadaliśmy przez chwile chwilkę spacerowaliśmy a potem zmęczeni siedliśmy na ławce . Wtedy zadzwonił do mnie Zayn :
- Hej Amy wszyscy są u nas ... przyjdziesz ?
- Nie wiem ... chyba nie dam rady
- Czemu ... przeciesz pogodziłaś sie z Niallem
- To nie o niego chodzi po prostu jestem zmęczona  i chyba nie przyjdę ...
- Ale dziewczyny zostają na noc ... Nie pozwolimy zebyś sama spała z jednym domu ...
- No dobra będę o 19 :00 ok ?
- Spoko ... Czekamy
Rozłączyłam się i znowu zaczełam rozmawiać z Remym . Po godzinie odprowadził mnie do domu i powiedział :
- To ja idę pa
- Pa
- Jeszcze się kiedyś spotkamy no nie ?
- No może ... Pa - powiedziałam z uśmiechem
- Pa - powiedział przytulając mnie .
Weszłam do domu , napiłam sie szybko i poszłam na kanapę i rozmyślałam o Niallu i Remyim . Remy był bardziej jako przyjaciel , dobrze mi się z nim rozmawiało , był ładny i wogóle był fajny  , ale Niall był tak samo fajny i to z nim wolałam robić jaja . Kochałam Nialla ale nie mogłam sie pozbyć tego uczucia ... Gdy tylko go widziałam  od razu się uśmiechałam ... a jak mnie przytulał to czułam sie tak wyjątkowo fajnie ... A Remy ... to nie było to ... wtedy zadzwonił Niall :
- Hej Amy gdzie jesteś ?
- W domu a co ?
- To przyjdz do nas zamawiamy pizze i zaraz bedziemy oglądać film idziesz ?
- No już wychodze ...
- Spoko to czekam Pa
- Pa
Pobiegłam szybko do domu chłopców . Zadzwoniłam do drzwi i otworzył Niall
- Cześć -powiedział przytulając mnie lekko
- Cześć - odpowiedziałam
Potem weszłam do ich salonu wszyscy krzykli :
- Hej Amy !
- Dawno cię tu nie było - powiedział Harry
- No ... - odpowiedziałam i sadłam obok Jenifer i Louisa
- Fajnie ze już przyszłaś bo Niall nie pozwolił nam puszczać filmu bez ciebie i pizzy też nie pozwolił ruszyć
- Serio ? - spytałam z uśmiechem Nialla
- To moze ja już pójdę po pizze ... - powiedział Niall i poszedł do kuchni oczywiście po chwili wrócił z pizzą a potem poleciał do kuchni i przyniósł Alkohol i Cole . Włączyliśmy film , który trwał do około 21:00 . Potem zaczeliśmy pić i już nie pamiętam ...... :)

Obudziłam się w jakimś pokoju na dużym łóżku . Na szczęście ubrana obruciłam się i zobaczyłam Nialla i pomyślałam " Fajnie ...A co jak do czegoś doszlo .... ? " Siadłam na łóżku i strasznie mnie boilała głowa pewnie za dużo wypiłam . Wtedy za sobą usłyszałam głos Nialla :
- Już nie śpisz ?
- Nie ...
- Coś taka jest ?
- Jaka ?
- Taka przestraszona ... zaskoczona ... nie wiem ...
- Chyba do niczego nie doszło tej nocy ?
- A już nie pamiętasz ?
- Ojeju ...nie
- Fajnie było ...
- Co ?!
- Żartuje ... - wtedy walłam go poduszką mówiąc :
- Wierz jak się przestraszyłam ?!
- Wiem widziałem twoją minę
- To jak tu wylądowałam ?
- Zaczełaś mówić ze mnie kochasz a potem powiedziałaś ze idziemy razem do łóżka
- Co ?!
- Żarcik ... hahaha
- Ciesz się ze nie mam drugiej poduszki
- Nie no ale mówiłaś ze mnie kochasz ... to prawda ?
- Jak jestem pijana to mi  nie wierz ...
- Spoko - spuścił głowe w dół i posmutniał
- To jak się tu znalazłam ?
- Zasnełaś na moim ramieniu i cię tu przyniosłem
Nic nie odpowiedziałam tylko się uśmiechnęłam , wstałam i poszłam do łazienki . Potem zeszłam na dół . Wszyscy już tam siedzieli .Jedli naleśniki wiec sie dosiadłam i powiedziałam :
- Macie coś na ból głowy ?
- Ja mam w torebce - powiedziała Jenifer
- Spoko dzieki . Życie mi ratujesz
- Spoko
pobiegłam do jej torebki i wygrzebałam jakieś leki . Połkłam jedną tabletke i siadłam do stołu . Wziełam naleśnika i zaczełam jeść w tej chwili przyszedł na dół Niall . Siadł obok mnie i nałożył sobie naleśniki .
- Wierz ze mówiłaś wszystkim ze kochasz Nialla ? - spytał Liam
- Tak już wiem ...
Wtedy wszyscy zaczeli sie smiać
- No co ? Pijana byłam to nie panowałam nad tym co mówie ...
- Ady dajcie jej spokój- powiedział Niall
- Dziekuje ci Niall
- Spoko
- Tak ... A Niall też mowił ze cię kocha ...haha ... nawet sie przytulaliście
- Fajnie ...
- I jeszcze ze bedziesz jego zoną a on twoim mężem i mielismy ubaw ...
Zaczeliśmy sie wszyscy śmiać ... :D

14.ROZDZIAŁ

Rano o wszystkim musiałam powiedzieć rodzicą , którzy dopytywali się mnie czemu jestem smutna i wogóle. Później pojechałyśmy z dziewczynami do naszego przyszłego domku . Był wspaniały ... jedyny minus dla mnie a wielki plus dla dziewczyn bylo to ze mieszkaliśmy blisko chłopców . Dzieliły nas chyba jakieś 4 domy ... Kupiłyśmy dom i jutro miałyśmy się już przeprowadzić . Wróciłam do domu ... Była już 14:00 . O 15 :00 miałysmy iść na zakupy z Jenifer .
Szłam po Jenifer i rozmyślałam nagle przede mną szła jakaś dziewczyna okazało się ze to Jenifer więc zaczełam do niej biec i machać i ona też . Po chwili sie uściskałyśmy na przywitanie i pognałyśmy do galerii . Wykupiłysmy strasznie dużo ciuchów . Po chwili zobaczyłam Louisa z jakimś kolesiem którego nie znałam . Louis podbiegł do Jenifer i uściskał ja a potem pocałował i powiedział :
- Hej skarbie - A potem do mnie - Hej Amy jak tam ?
- Spoko a u ciebie ?
- Też . Przyjdziecie dzisiaj do nas to oblejemy wasz nowy dom co ?
- Ok - powiedziała Jenifer
- A ty Amy przyjdziesz?
- Nie ...
- Czemu ?
- A jak myślisz ?
- Spoko .... Aha zapomniał bym Niall cie pozdrawia
- Ciekawe ...
Wtedy dobiegł Louisa Jakiś koleś . Miał Brązowe włosy i ciemne też brązowe oczy . Był równy z Louisem i uśmiechał się .
- To jest Remy mój kolega
- Hej wam - powiedział Remy
- Hej jestem Jenifer
- Moja dziewczyna - powiedział Louis przytulając Jenifer
- A ja Amy - powiedziałam
- Miło mi was poznać - powiedział z uśmiechem
Pomyślałam sobie ze nawet ładny ... Ale szybko wybiłam sobie to z głowy bo do piero wczoraj zerwałam z Niallem ... i chyba nadal coś do niego czułam ... Louis z Jenifer umówili się na dzisiaj u nich , opczywiście mnie nagadywali ale ja nie mogłam siedzieć w jednym domu z Niallem .Wiec odmówiłam . Gdy byłam w domu zpakowałam najbardziej potrzebne rzeczy do walizki a reszte do pudeł . Położyłam się spać o 23:00 i wtedy zadzwonił do mnie Liam :
- Hej Amy śpisz ?
- Nie a co ?
- Przyjdziesz do nas ?
- Nie ...
- Czemu ?
- Wiesz czemu ...
- Aha ... rozumiem ... szkoda ... Niall mówi ze cie kocha ...
- To niech se da siana ...mogł wszystkiego nie psuć ...
- No ale niczego nie zrobił pokazywał mi te wiadomosci to wszystko nie prawda co ci ta laska napisała...
- Liam  kończe pa !
- Pa .. pamietaj jak chcesz przyjdz ...
- Nie przyjde ... PA
Rozłączyłam sie i znowu zaczełam becześ a potem ze zmęczenia zasnełam ...

wtorek, 3 kwietnia 2012

13.ROZDZIAŁ

Rano obudziłam się w łóżku Nialla . Jego już nie było . Wiec zeszłam na dół cała rozespana i podeszłam do Nialla bo tylko on był w domu i powiedziałam :
- Hej kochanie - przytuliłam się do niego
- Hej mój kochany śpiochu
- Gdzie reszta ?
- Zayn i Alice poszli na spacer , Taylor i Harry też Louis i Jenifer nie wiem bo jak wstałem to już ich nie było a Liam i Danielle poszli do sklepu po jakieś jedzenie
- Spoko
- Więc jestesmy sami ... co robimy ?
- Nie wiem co chcesz mi obojętne ...
- Nie wiem ...
Wtedy dostałam smsa oczywiście od Liama " Bedziemy za godzine jak będziemy już dochodzić damy znać , żebyście się ubrali ... hehe " .Pokazałam sms Niallowi i zaczeliśmy się śmiać . Potem poszłam zrobić sobie coś do picia do kuchni a Nialla zostawiłam w salonie . Gdy do niego przyszłam trzymał laptop na kolanach i miał dziwną minę jakby sie czegoś przestraszył . Podeszłam do niego i kucnęłam przed nim i powiedziałam :
- Dobra mów co się stało ?
- Nic ... wszystko ok
- Jasne bo ci uwierzę przecież widzę że coś  się stało
- Nic się nie stało - zamknął laptop i położył go obok siebie na kanapie - Cieszmy się sobą puki reszty nie ma
- No dobra ale jak będziesz chciał to mi powiedz ok ?
- Ok i tak się kiedys dowiesz
- Co ? o czym ?
- Nie ważne ...
- Powiedz !
- Nie moge ...
- No dobra ... - przytuliłam go
Wtedy dostałam smsa " Już ubierajcie się ! Jesteśmy już w parku :D "-Liam . Zaczeliśmy się śmiać. Po jakiejś godzinie wszyscy już byli w domu chłopców . Siadłysmy z dziewczynami na kanapie i w 5 patrzyłyśmy czy są jakieś ogłoszenia w sprawie domów w Londynie. Znalazłyśmy piękny średni domek i od razu Alice zadzwoniła i okazało sie ze ogłoszenie jest aktualne i kupiliśmy dom jutro miałyśmy pojechać i zobaczyć go . Potem weszłam na mojego Twittera . A tam 10 jakiś wiadomości od jakiejś laski o imieniu Ally . Napisała że Niall pojechał do Irlandii tylko po to żeby się z nią spotkać a choroba jego ojca była kłamstwem która ona wymyśliła zeby mógł wyjechać . W ostatniej wiadomości sie pobeczałam bo napisała że jestem debilką zeby się nie zoriętować o co chodziło i że Niall z nią spał i różne inne . Odłożyłam laptop  na kanape i wtedy Niall podszedł do mnie i prawie mnie przytulił ale ja go tylko odsunęłam a on powiedział:
- Co się stało ?
- Nie to ty mi powiedz co się stało w Irlandii ?
- Posłuchaj ja ci wszystko wytłumaczę ...
- Nie musisz wymyślać żadnych kłamstw ... Wszystko wiem ... - wstałam i pobiegłam z płaczem do drzwi i powiedziałam do Nialla ocierając łzy :
- To koniec ! - i wybiegłam z domu szłam chodnikiem tylko ocierając łzy które leciały mi do oczów . Wtedy usłyszałam za sobą że ktoś za mną biegł to był Niall :
- Prosze poczekaj Amy ... To nie było tak jak ona ci napisała ! Prosze ja ci wszystko wytłumacze ...
- Daj sobie spokój ! Wiesz co ? Byłeś pierwszą osobą którą naprawdę pokochałam ... a ty to poprostu olałeś dla jakiejś Ally ... Jak mogłeś ?!
- Nie to nie było tak nic mnie z nią nie łączyło ...
- No nic poza lekkim zbliżeniem w jej domu ...
- Co ?! Posłuchaj ona sobie to zmyśliła !
- Tak a teraz zwal winę na jakąś dziewczynę bo tak jest łatwiej no nie ?
- Amy jak chcesz moge ci pokazać wiadomości na twitterze ... prosze uwierz mi ... ona chciała ode mnie pieniądze !
Nic już nie odpowiedziałam szłam prosto przed siebie . Aż doszlam do parku i tam się zatrzymałam . Siadłam na ławce i zaczełam ryczeć . Nagle znów usłyszałam ze ktoś biegnie w moją stronę podniosłam głowe do góry i zobaczyłam Liama . Siadł obok mnie i powiedział :
- Co sie stało ?
- Spytaj swojego przyjaciela jak to leciał na 2 fronty ...
- Co ?! Znam Nialla i nigdy by czegoś takiego nie zrobił ...
- To jednak go nie znałeś ...
- Nie wierze a  jak się dowiedziałaś ?
Opowiedziałam Liamowi wszystko . Oczywiście po mojej kochanej przyjaciółce Jenifer i po Niallu mówiłam też wszystko Liamowi . Mogłam zawsze na niego liczyć był dla mnie jak brat. Liam po wszystkim nic nie mówił ja tylko powstrzymywałam się od łez ale nie mogłam wytrzymać i zaczełam ryczeć . Liam mnie przytulił i powiedział :
- Nie płacz ... wszystko będzie dobrze ... Za nie długo znowu wszystko się ułoży ...
- Właśnie sie nie ułoży Niall ma inną .. Każdy ma kogoś a ja myślałam ze tą moją osobą jest Niall ale sie okazało że nie
- Oj ... może się jeszcze pogodzicie
- Nie ...
Nic już nie mówiliśmy była wielka cisza nagle otworzyłam oczy i przed nami stał zapłakany Niall
- Niall mam już tego dosć ... prosze cie zostaw mnie już - powiedziałam wstając z ławki i idąc w stronę mojego domu jednak Niall chwycił mnie za ramię i powiedział :
- Ale z Ally mnie nic nie łączy ... to tylko jakaś głupia fanka ... nigdy bym ci czegoś takiego nie zrobił ... dla mnie ty jesteś najważniejsza ...
- Ty dla mnie też ... byłeś
Wtedy się mu wyrwałam . Nie zatrzymywał mnie więc szłam prosto do domu . Po chwili doszłam . Nikogo nie było . W kuchni leżała kartka z napisem " My jesteśmy w pracy do 22:00 a Emma u koleżanki ....my ją odpierzemy " . Położyłam się na kanapie i wyłaczyłam dzwięk w komórce żeby nikt mi nie przeszkadzał .

Była 15:25 wstałam z kanapy i popatrzałam na komórkę 38 nieodebranych wiadomości od Niall . wtedy zadzwoniła Jenifer :
- Hej gdzie jesteście z Niallem , Liamem i Danielle ?
- Ja w domu Liam z Danielle nie wiem ....
- A Niall z tobą ?
- Nie
- Coś się stało?
- No  ...
- Co ?
- Spytaj Nialla
- Właśnie przyszedł poczekaj ...- usłyszałam tylko jak Jenifer pyta Nialla co sie stało ale on nie odpowiedział
- Nic nie powiedział i zamknął się w pokoju .
- To przyjdz do mnie to ci powiem ok ?
- Spoko zaraz będę
- Ok
Po 30 minutach Jenifer była już u mnie popwiedziałam jej o wszystkim pokazałam wiadomości na twitterze . Oczywiście mnie pocieszła. Potem dowiedziałam się ze Taylor i Harry są ze sobą tak samo jak i Alce z Zaynem . To takie słodkie Harry poprosił Taylor pewnie wtedy w nocy a Alice z Zaynem podobno już po spacerze byli razem . To było takie słodkie . Później przyszła reszta dziewczyn ale bez chłopców . Ustalałyśmy z naszym domem i umówiłyśmy się na 12:00 jutro przed domem Alice i pojedziemy razem oglądnąć naszą wspólną chatę . Dziewczyny poszły do domów o 21:00 . Od razu posprzątałam , wyłączyłam telefon bo Niall cały czas do mnie wydzwaniał ale ja nie miałam najmniejszego zamiaru odbierać. Po chwili płaczu i rozmyślania w łóżku zasnełam ...

12.ROZDZIAŁ

...Wszystko było super . Śmialiśmy się wszyscy i wygłupialiśmy do jakiegoś momentu . Zrobiło się strasznie cicho i nudno . Musiałom coś zrobić wiec powiedziałam :
- Dobra ludzie oglądamy coś ?
- Spoko ale co ?- spytał Louis
- Chwila . nie ruszajcie sie ! - krzyknął Harry i pobiegł jak wariat na góre .
- Zaczynam się go bać - powiedziała z śmiechem Taylor
Harry zleciał na dół krzycząc
- Mam !!!
- Co masz? - spytał Zayn
- No film jakaś komedia czy coś ...ostatnio wypożyczyliśmy z Louisem ale zapomnieliśmy oglądnąć ...
- Faktycznie - powiedział Lou
Harry włączył film ...ale Niall krzyknął :
- Jedzenie ! - i pognał do kuchni do lodówkki i zaczeliśmy się z niego śmiać
- Nie ma !
-Czego ? - spytałam smutnego Nialla
- Jedzonka ! Nie ma ....
- To zadzwonie po pizze ok?
- Dobra - powiedział uśmiechnięty już Niall
- Ale ile mam pizz zamówić ?
- 5 albo 10
- Nie za dużo ?
- Ja zjem same 5 sam ...
- Wow ...
- On nie żartuje ostatnio zjadł 3 opakowania ... sam ! - powiedział Liam
- Kurde ile ty jesz ... Rządzisz ! Kocham cię ...
- O...Ja cię też  -  powiedział Niall przytulając mnie
- To ile w końcu kupić ?
- 5
- Ok ...
Zamówiłam pizze doszłam po jakiś 30 minutach. Włączyliśmy film . Po jakiś paru minutach oglądania juz się śmialiśmy w połowie filmu Harry zaczął coś szeptać do Tay a potem powiedział :
- Lece na chwile na góre - i uśmiechnął się do Taylor
- No ... zaczęło się - szepnął do mnie Niall
- Co się zaczęło ?- Spytałam ze zdziwieniem
- To obserwuj teraz Taylor ...
Popatrzałam na Taylor wtedy wstała i powiedziała :
- Coś długo tego Harrego nie ma ... Idę sprawdzić co robi ...
- No ...zauważyłaś o co chodzi ? - szepnął do mnie Niall
- Że niby Harry sie z Taylor umówili ze się wymkną ?
- No i poszli na góre ...pewnie do pokoju Harrego
- I co będą robić ?
- A tego to ja już nie wiem ...
- I co reszta też sie zmyje ?
- Nie wiem ... może jeszcze ktoś pójdzie a reszta zaśnie
- Aha ...- przytuliłam sie jeszcze bardziej do Nialla bo chciało mi się spać ale gdy już prawie zamknełam oczy Niall powiedział :
- Ej idziesz już spać ?
- Nie wiem ... a ty ?
- Nie zostaje do końca bo mam fajny plan ... realizujemy go razem ?
- Dobra ale jaki ?
- Jak wszyscy zasną ... to będzie fajnie ....
- Czyli ?
- Porobimy sobie z nich jaja ok ?
- No .... dobra
- Tylko proszę nie zasypiaj ...bo będzie fajnie
- Już sie boje ...
- Nie musisz .
Wiec czekałam aż wszyscy na dole zasną . Pod sam koniec filmu wszyscy spali oprócz nas i chyba Harrego i Taylor . Niall pociągnął mnie na górę. Weszliśmy po cichu do niego pokoju , zamknął dzwi i powiedział :
- To musimy poczekać aż Tay i Hazza zasną ...
- Czemu ? A tak ogólnie to o co chodzi ?
- Jeszcze nie wiem ... ale zrobimy im coś głupiego a potem zamkniemy się tu na klucz i bedziemy się śmiać
- Spoko ...
-Dobra idziemy ich podsłuchiwać ?
- No nie wiem ....
- Oj bedzie fajnie jak bedziemy cicho to nas nie usłyszą ...
- No dobra
Zakradliśmy się do pokoju Harrego i staliśmy pod drzwiami . Nic nie słyszałam tylko usłyszałam jak Taylor krzykła " TAK" na cały dom a potem skrzypniecie łóżka .
- Co się tam dzieje ?- spytał z dziwną miną Niall a ja poleciałam do jego pokoju i śmiałam się jak nigdy . Potem przyszedł Niall i zamknął drzwi mówiąc :
- Co teraz robimy ?
- Nie wiem ... a co byś chciał ?
- Wszystko! ... hehehe
- Heh ... To co z tym planem ?
- Czekaj o ile się nie myle to Harry i Taylor zaraz zasną i wtedy coś zrobimy ...
- Ale co ?
- Bita śmietana  ... i wąsy ...
- Co!?
- Zrobimy wszystkim wąsy z bitej śmietany co ?
- Spoko
Zakradliśmy się do pokoju Harrego . Otworzyliśmy po cichu drzwi . Harry i Tay już spali obięci na łóżku .Trudno było stwierdzić czy byli ubrani , nas zczęście nie byli zbytnio odsłonięci z.czego byłam zadowolona .Poszliśmy z Niallem na dół do kuchni i wzieliśmy bitą śmietane. Wszystkich wysmarowalismy i pobiegliśmy do pokoju Nialla . Zaczeliśmy się śmiać. Niall zamknął nas na klucz .
- Ten klucz ... to konieczne ? - spytałam
- No ... chyba nie chcesz żeby się zemścili ...
- I tak kiedyś to zrobią ...
- Fakt ale nie dzisiaj ...
- Dobra ... idziemy spać czy gadamy ?... Może zjemy coś ?
- I za to właśnie cię kocham ... zawsze jesteś głodna jak ja ...
- No ja ciebie też
Pobiegliśmy na dół do kuchni po resztki pizzy i cole . Zamkneliśmy się w pokoju . Rozłozyłam wszystkie opakowania i było strasznie dużo kawałków akurat starczyło dla nas ...Zaczęliśmy jeść a w miedzy czasie gadaliśmy . Po jakiś paru minutach skończyła się nam pizza.
- No to teraz kródki odpoczynek i łaskotki ...
- Co ?!
- No chyba masz łaskotki ?
- Niestety mam ... Błagam tylko nie łaskotki !
Ale było już za późno na jakie kolwiek błagania . Niall rzucił mnie na łóżko tak , że leżałam a on siadł przede mną i zaczął mnie łaskotać a ja zaczęłam się śmiać na cały głos
- Ciszej bo się wszyscy obudzą - powiedział Niall
- A co ja mam poradzić ... haha ... na to ... że mam łaskotki ... haha ... koniec już przestań ! Niall prosze !
- Nie przestanę !
Wtedy musiałam cos zrobić nie mogłam juz wytrzymać ze śmiechu ... Wiec przekręciłam się na Nialla  . Po chwili już leżał a ja na nim przodem do jego twarzy
- I co ? Zemścisz sie ?
- Nie ja taka nie jestem...
- Napewno ? to co zamierzasz ?
- Chyba nic ... idziemy spać ?
- Nie ! - krzyknął i przybliżył mnie do niego i zaczeliśmy się całować. Po chwili oderwaliśmy się od siebie i przytuliłam się do niego a on do mnie i zasneliśmy ...