wtorek, 13 marca 2012

9.ROZDZIAŁ

Wieczorem szybko zasnęłam ... Rano obudziłam się o 10:00 . Leżałam na mojej kanapie w salonie z Niallem . W mojej kuchni siedział Liam i Danielle . Ktoś był w łazience ... chyba Harry bo nigdzie go nie było tak samo jak Taylor i Zayna ... Alice leżała na podłodze a Louis leżał pod kanapą na której leżała Jenifer . Wstałam i wtedy z łazienki wyszedł Zayn spytałam się Liama :
- Gdzie Taylor i Harry ?
- Nie wiem ... wyszli gdzieś wcześnie rano i do tej pory ich nie ma ...
-Pewnie poszli gdzieś razem gołąbeczki ... - stwierdziłam i poszłam na górę się przebrać 
Gdy byłam już w normalnym stanie  po prysznicu i ubrana zeszłam na dół do reszty gdzie zobaczyłam tylko Louisa i Jenifer w salonie  a Niall jak zawsze w kuchni 
- Hej kochanie - powiedział 
Podeszłam do niego i się do niego wtuliłam 
- Hej kiedy powiemy reszcie ?
- O czym ?
- Że chodzimy ?
- A niech się domyślą a jak się bedą pytać to im powiemy i bedzie dobrze - powiedział z uśmiechem 
- Dobrze ... 
Staliśmy tak jeszcze chwile wtuleni gdy nagle wstał Louis i rozespanym głosem powiedział do nas  :
- Hej wy chodzicie czy tak po prostu z przyjażni się przytulacie ?
- No to się domyślili - powiedziałam ze śmiechem do Nialla a on :
- No najwidoczniej - i się uśmiechnął - Tak Louis zgadłeś - odpowiedział 
- To gratuluje a teraz wybaczcie potrzeba wzywa - i pobiegł do toalety ...
Jenifer się przebudziła i powiedziała :
- Gdzie są wszyscy ?
- Louis w toalecie a reszte gdzieś wcieło ... 
- Spoko a wy co robicie ?
- Ja zastanawiam się co zjeść na śniadanie - powiedziałam 
- A ja co zjeść na 2 śniadanie - powiedział Niall
-  Jenifer mam fajny pomysł miałam ci o nim powiedzieć wcześniej ale zapomniałam ...
- O co chodzi ?
- Zamieszkajmy w jakimś własnym domu ja ty Alice i Taylor co ?
- Dobry pomysł - powiedziała Jenifer 
- No trzeba się jeszcze spytać dziewczyn nabłagac rodziców i gotowe bedziemy mogły robić imprezki i zapraszać chłopców kiedy tylko chcemy 
- Też się zgadzam - powiedział Niall 
Wtedy z toalety wyszedł Louis i powiedział :
- No widze , że już Jenifer wie wiec gdzie idziemy ? albo co robimy ?
- O czym ja wiem? - spytała Jenifer 
- O tym  , że Amy jest moją dziewczyna - powiedział Niall 
- Wow ! - powiedziała Jesica - Gratulacje 
Zaśmiałam się tylko do Nialla i powiedziałam : 
- Może pójdziemy na jakiś spacer ?
- Możemy , ale najpierw cos zjemy ? - poiwedział Niall 
- Dobra naleśniki na szybko ?
- Mogą być - powiedział z uśmiechem 
- Wy też chcecie ? - spytałam Louisa i Jenifer 
- No ok - powiedzieli równocześnie 
- Ok
Zjedliśmy wszyscy szybko naleśniki i postanowiliśmy się gdzieś przejść . Wyszliśmy i jak zawsze poszliśmy w czwórkę do naszego ulubionego parku gdzie zawsze chodziliśmy z Niallem . Doszliśmy na miejsce i usiedliśmy na jakiejś ławce . Zaczeliśmy sobie rozmawiać  . Wtulona do Nialla usłyszałam dzwięk jego komórki . Po rozmowie Niall popatrzał smutnymi oczkami na mnie i powiedział :
- Bede musiał cię opuścić
- Czemu ? coś się stało ?
- Tak mój tata... jest z nim żle
- Co się z nim stało ?
- Jest w szpitalu ... mama mnie poprosiła żebym przyjechał do niego bo bardzo mnie o to prosi
- Jeju to jedz - powiedziałam
- Raczej ... leć bo moi rodzice są w Irlandii
- No ... bedzie mi smutno bez ciebie , ale musisz jechać ...
- No niestety - powiedział Niall ze smutkiem gapił się w podłoge
- Nie martw się twojemu tacie nic nie bedzie ... a na co jest chory ?
- Miał wypadek i coś ma z nogą
Wtedy go przytuliłam i nic więcej nie powiedziałam ...milczeliśmy tak jeszcze przez dobre 20 minut i Louis powiedział :
- To my się z Jenifer będziemy zbierać ... Pa
- Pa - odparła Jenifer wstając z ławki z Louisem
- Czesc - odpowiedziałam a Niall dalej się nie odzywał
To chyba był straszny wypadek skoro Niall ani słowem się nie odzywał ani nie uśmiechał . Ja także byłam smutna ... gdyby moim rodzicą coś się stało to też bym taka była
- To kiedy jedziesz ? - spytałam
- Chyba jutro - powiedział
Skinełam głową i popatrzałam się w niebo , myśląc o rozstaniu z Niallem Jak ja sobie bez niego dam radę ? To bedzie trudne rozstanie nawet jeśli będzie do mnie dzwonił cały dzien  i tak będę tęsknić ... wtedy Niall powiedziała cichódko :
- Nie martw się będę dzwonił codziennie dobra ?
- Spoko idziemy gdzieś ? - spytałam
- Nie wiem ... - powiedział
- Trochę się chmurzy boje się , że będzie burza ... może choćmy do mnie ?
- Możemy - powiedział ponurym głosem
Pewnie dalej myślał o tacie ... to było straszne ... biedny Niall... musi pewnie bardzo przeżywać tą tragedie . Przyszliśmy do mojego domu i zaraz potem przyszli Louis i Jenifer a potem cała reszta ...rozmawialismy o wszystkim ... Niall jednak przez cały wieczór się nie odzywał tylko siedział obok mnie wtulony ... pózniej zasneliśmy ...

niedziela, 11 marca 2012

8.ROZDZIAŁ

...Po chwili dołączyli do nas Jenifer i Louis . Była już 17:00 ...martwiliśmy się o Danielle i Liama , których nie było prawie cały dzień . Dzwoniliśmy do nich jakąś godzine. Danielle miała wyłaczony telefon a Liam nie odpowiadał . Nagle ktoś do mnie zadzwonił . Był to Liam :
- Hej co tak wszyscy dzwonicie do nas ?
- Gdzie jesteście ?
- W naszym domu ... sorry ale zostawiłem tu telefon i poszliśmy z Danielle do kina a jej padła komórka
- Dobra przekaże reszcie ...
- Dobra .... będziemy za godzine ok ?
- To przyjdzcie do mojego domu ok ?
- Dobra ...
Rozłączyłam się ...wszyscy patrzyli się na mnie z wielkimi oczami :
- I co ? żyją ? - spytał Niall
- Tak żyją Liam zostawił telefon w waszym domu a Daniell ma padniętą baterie ...
- Uff ...to dobrze a tak się martwiłem ... - powiedział Niall
- Ja tez - powiedziałam - Idziemy do mnie ludzie ? - spytałam
- Spoko - powiedzieli wszyscy
Zatem zebraliśmy się wszyscy i poszliśmy do mnie . Gdy doszliśmy na miejsce siedliśmy w salonie i oglądaliśmy   TV . Wtedy ktoś zadzwonił do drzwi .
- Już idę - powiedziałam
Był to Liam i Danielle ...
- Hej Amy ... wszyscy już są - spytał Liam
- Tak  ... - powiedziałam
Weszliśmy do salonu gdzie wszyscy byli :
- Gdzie wyście się podziewali ? - spytał Louis
- Byliśmy w kinie
- No pięknie najlepiej zostawić komórki w domu i niech się przyjaciele martwią ...- powiedział Niall
- Oj ... przepraszamy ... - powiedział Liam z Danielle
- Dobra siadajcie ... przecież każdemu może się zdarzyć - powiedziałam broniąc Danielle i Liama
- Wybaczycie nam ? - powiedział ze śmiechem Liam
- Dobra wybaczymy -powiedziała Alice
- To miało być ostatni raz ... - powiedział Zayn przytulając Alice
Siadłam wtedy obok Nialla , który mnie objął i powiedział :
- Amy choćmy razem do wypożyczalni filmów i wypożyczmy coś co wy na to ludzie ?
- Spoko możemy się przejść - powiedziałam
- No wypożczcie bo nie ma co robić - powiedział Louiś
- Zgadzam się - powiedział Jenifer
- No to idziemy ? - powiedział Niall do mnie
- No choć - powiedziałam
Wyszliśmy z domu ... Niall chwycił mnie za rękę i ruszyliśmy do wypożyczalni . Wypożyczyliśmy jakis horror bo Niall stwierdził , że bedzie fajnie na horrorze ...no to się zgodziłam . Poszliśmy do domu ... Była jakaś 18:00 . Wtedy Niall się mnie spytał :
- Co by było jak bym się spytał ciebie o chodzenie ?
- Nie wiem ... a jak myślisz ?
- No właśnie nie wiem ... - powiedział i uśmiechnął się do mnie a ja do niego
- A chciałabyś , żebym się spytał ?
- Nie wiem ... nie myślałam nad tym ...
- To pomyśl i mi powiedz ok ?
- Dobra - zaśmiałam się ...
Weszliśmy do domu i puściliśmy film ... Ten film był strasznie straszny ... niewiem czemu Niall go wybrał ... ale jedno mnie cieszyło w tym wszystkim , że jak się bałam to przytulał mnie Niall . W pewnym momencie popatrzyłam się na niego a on od razu na mnie i uśmiechnął się a ja do niego , przybliżyłam się i powiedziałam po ciuchu :
- No chce
- Serio ?
- Tak
- To bedziesz ze mną na dobre i na złe ? - spytał z uśmiechem
- Tak Niall na dobre i na złe - zaśmiałam się i przytuliłam  go ... <3

sobota, 10 marca 2012

7.ROZDZIAŁ

... Siedzieliśmy jeszcze chwile wtuleni w siebie z Niallem i potem poszliśmy do stolika . Wszyscy tańczyli a my postanowiliśmy sobie posiedzieć . Niall objął mnie a ja położyłam głowę na jego ramieniu . Pomyślałam wtedy , że chyba naprawdę się zakochałam ... po raz pierwszy w moim życiu czułam się naprawdę szczęśliwa i chciałam , żeby ta chwila trwała wiecznie ... Potem doszła do nas reszta , była już wtedy 1:00  więc stwierdziliśmy ,że po imprezie pójdziemy do Alice bo u niej tak jak i u mnie nie było w domu rodziców więc mogliśmy poszaleć dłużej niż do 2 :00 bo do tej godziny trwała impreza ... Chłopcy  pod sam koniec zaśpiewali jeszcze jedną piosenkę a potem poszliśmy sobie spacerkiem do domu Alice . Po chwili doszliśmy na miejsce bo Alice miała dom bardzo blisko tej restauracji . Weszliśmy do domu , rozebraliśmy się i przeszliśmy do salonu , włączyliśmy TV , zaczeliśmy rozmawiać całą 10 . Byłam strasznie zmęczona wiec położyłam się na kolanach Nialla i zamkłam oczy .....
Obudziłam się rano na kanapie , przykryta kocem . Za mną leżał Niall , który był we mnie wtulony . Poszłam na chwile do toalety . Gdy wróciłam Niall już nie spał
- Już nie śpisz ?-spytałam
- Nie już dawno ... wszyscy jeszcze śpią ... może przejdziemy się gdzieś ?
- Możemy wpaść na chwile do mojego domu ?
- Dobra idziemy ?
- No ...
Wyszliśmy po cichu aby nikogo nie obudzić . Udaliśmy się do mojego domu ... droga trwała kródko bo mieszkałam blisko Alice . Weszliśmy do mojego domu . Nikogo nie było .
- Poczekaj na chwile tutaj a ja się pójde przebrać dobrze ?
- Spoko - powiedział Niall
Pobiegłam do łazienki umyłam się i przebrałam . Po chwili zeszłam na dół .
- Chcesz coś zjeść ? - spytałam
- No a co ?
- Nie wiem sprawdzę co mam w lodówce ... Są  jajka , szynka , chleb .... co chcesz ?
- Obojętne
- Choć tu i sobie wybierz ...
- Może zjemy coś na mieście ?
- Dobry pomysł ... - powiedziałam
- Wpadniemy tylko jeszcze do mojego i chłopców domu bo też się muszę przebrać dobrze ?
- Pewnie - powiedziałam
Poszliśmy do domu chłopców ... Mieli super dom .
- Poczekaj zaraz przyjdę - powiedział Niall
- Dobrze - powiedziałam
Porozglądałam się i poczekałam na Nialla , który w jakieś 5 minut wyszedł z łazienki i przybiegł na dół i powiedział :
- Ja jestem gotowy idziemy ?
- Pewnie .... - odpowiedziałam
Poszliśmy do jakiejś knajpki zamówiliśmy coś do jedzenia . Podczas gdy rozmawialiśmy zadzwoniła do mnie Jenifer :
- Gdzie jesteście ? - spytała
- W kawiarni a co ?
- Tak tylko się pytam ...a kiedy wrócicie ?
- Nie wiem jeszcze ....
- Dobra to pa
- Pa
Zjedliśmy z Niallem śniadanie i postanowiliśmy pójść na spacer do parku a potem wrócić do reszty . Gdy już byliśmy w parku usiedliśmy na ławce , porozmawialiśmy chwile i poprzytulaliśmy się . Po chwili zadzwonił ktoś do Nialla ...
- Kto dzwonił ? - spytałam
- Harry ... pytał się kiedy przyjdziemy ...
- Wracamy już do reszty ?
- Nie wiem a chcesz ?
- Mi obojętne
- Mi też ... może zostaniemy jeszcze i potem wrócimy ?
- Dobra - powiedziałam i go przytuliłam a on mnie ...
Poszliśmy potem do domu Alice . Gdy przyszliśmy otworzył nam Zayn
- A wy gdzie byliście tyle czasu ? - spytał
- Na spacerze - powiedzieliśmy
- Jenifer z Louisem poszli teraz na spacer a my z Alice , Harrym i Taylor zostaliśmy
- A Liam i Danielle ?
- Nie wiemy wywiało ich dzwoniliśmy do nich ale mają wyłączone telefony ...
Weszliśmy do salonu , a tam zauważyliśmy , że Taylor i Harry siedzieli przytuleni jak para
- To wy już chodzicie ? - spytał się Niall
- Nie ...  - powiedział Harry
- A szkoda ... bylibyście taką ładną parą - powiedziała Alice
- Zgadzam się - powiedziałam
- Dobra przestańcie ... - powiedziała Taylor
- Czemu ? Nie chciałabyś być moją dziewczyną ? - spytał Harry Taylor
- Em... nie wiem ... - powiedziała - Może jak cię lepiej poznam ok ?
- Dobra - powiedział ze śmiechem Harry
- No to się porobiło - powiedział Zayn
- No dokładnie - powiedzieliśmy jednocześnie z Alice i Niallem
...

piątek, 9 marca 2012

6.ROZDZIAŁ

Wstałam rano jak zawsze cała rozespana  i z wielką szopą na głowie . Poszłam na dół do kuchni zjadłam płatki czekoladowe i podeszłam do salonu zobaczyć co robi moja rodzinka . Zobaczyłam wszystkich przed telewizorem w którym leciał jakiś głupi serial . Mama jednak coś grzebała w laptopie i nagle przemówił do mnie tata :
- Słonko dzisiaj jedziemy do babci i dziadka na tydzień więc zostaniesz sama w domu bo mówiłaś , że chcesz iść na tą waszą imprezę no nie ? 
- Tak ... Fajnie cała chata dla mnie - powiedziałam 
- Tylko niczego tu nie popsuć - zażartował tata 
- Dobra ... dobra ... rozbije tylko telewizor i szyby w całym domu 
- Nawet sobie nie żartuj .... - powiedział z poważną miną 
- Tato nie mam 10 lat 
- Masz coś do 10-latków ? - spytała Emma 
- Nie .... a kiedy jedziecie ?
- Za godzinę 
- Tak wcześnie ?
- Kochanie jest 13:00 - odezwała się mama 
- Wow ... trochę mi się przysnęło 
Pobiegłam na górę do łazienki się trochę ogarnąć bo o 15 miała przyjść do mnie Jenifer i razem miałyśmy się przygotowywać na imprezę i robić jaja... Po 20 minutach zeszłam na dół czekał już tam tata , który zawsze przed wyjazdem darł się na cały dom " Już ?! Bo się spóznimy ... " a mama wtedy zawsze odpowiadała " Zaraz " , które trwało jakieś 30 minut ... Ja wtedy spokojnie sobie jadłam pomarańcze i pisałam sobie z Niallem oraz Jenifer na przemian .... Po chwili zeszła mama z bagażem Emmy i swoim i oznajmiła , że jadą . Emma z tatą siedzieli z samochodzie a mama jak zawsze przed wyjazdem na dłuższy czas mówiła mi co mam robić jeśli się ktoś włamie do domu ... jeśli ktoś mnie porwie ... i jeśli coś się przypali na kuchence itp ... Po chwili tata krzyknął :
- Choć już ! 
- Dobra - odpowiedziała mama - Pamiętaj o moich radach i nie pij alkoholu na imprezie 
- Dobrze mamo idz już bo tata pojedzie bez ciebie ...
- Już idę pa pa 
- Pa - powiedziałam
Odjechali ... Zatrzasłam  drzwi i włączyłam TV i śpiewałam na cały dom ...Po jakiejś godzinie śpiewania i jedzenia chrupków kukurydzianych ktoś zadzwonił do drzwi .... Była to Jenifer :
- Hej Amy 
- Hej Jenifer wchoć - powiedziałam 
- Co tam ? 
- Nudy ... masz ciuchy na imprezę ?
- Tak a ty ?
- No w pokoju ... he he he 
Poszłyśmy przed telewizor oglądać teledyski i obgadywać gwiazdy ... O jakiejś 17 zadzwonił Niall :
- Hej Amy ...
- Hej Niall coś się stało ?
- Nie tylko dzwinie , żeby się spytać czy jest z tobą Jenifer ?
- Tak jesteśmy u mnie w domu a co ?
- Dobra zadzwoniłabyś do jakiś dwóch ładnych dziewczyn , żeby do was doszły ?
- Co ty kombinujesz? 
- Dowiesz się pa pa 
- Pa 
Rozłączył się .... Natychmiast zadzwoniłam do Alice i Taylor a one od razu się zgodziły ... Po 30 minutach przyszły i powiedziałam im o planie który zapewnie na myśli miał Niall . Od razu powiedziały jednocześnie :
- Fajnie bedzie ... 
Posiedziałyśmy i poplotkowałyśmy i nagle dzwonek do drzwi powiedziałam : 
- Chwila już otwieram 
Za drzwiami oczywiście cała banda : Niall , Louis , Harry , Zayn 
- Hej Amy - powiedzieli 
- Cześć chłopcy chodzcie do środka ... dziewczyny już są ... 
- Ładne ? - powiedział Zayn 
- Sam ocen ... - zaśmiałam się i podeszedł do mnie Niall 
-Nie ma twoich rodziców no nie ? 
- Nie ma jesteśmy tylko my całą ósemką ....
- To świetnie 
Od razu co rzuciło mi się w oczy to to , że Harry siadł obok Taylor a Zayn obok Alice ... no a Louis jak zawsze obok Jenifer ... 
- Idę po coś do picia i zamówić pizze ok ?
- Dobra - powiedzieli wszyscy 
- Ja idę z tobą - powiedział Niall 
Poszliśmy do kuchni ... Niall zamówił pizze a ja wziełam soki i cole do salonu ... Po chwili dołączył do nas Niall i powiedział : 
- Mam dobrą i złą wiadomość - ze smutkiem ...
- Co się stało ? - powiedziałam 
- Dobra jest taka , że zamówiłem pizze 
- A zła ? - powiedział Harry 
- Będzie dopiero za 30 minut ... 
- Nie martw się ... zwykle trzeba czekać 25 minut ... wiem bo zawsze odmierzam czas ... he he he - zaśmiałam się a Niall ze mną i powiedział :
- Ja tez tylko mi zawsze przychodzi za 40 minut ... 
- Biedny Niall ... nie ma co jeść - powiedział Zayn 
- Nie ma co ?! Dzisiaj rano zakosił mi ostatnią marchewkę a dobrze wiecie , że Louis bez marchewki to Nie Louis ...
- Tak a potem mnie błagałeś , żebym ci do sklepu zaszedł po 1 kilogram marchewki - powiedział Harry 
- Wcale nie ! Prosiłem o 3 kilogramy ... 
Po ok. 30 minutach przyjechała pizza ... zjedliśmy i potem zebraliśmy się na imprezę ...
Po chwili byliśmy już w restauracji rozsiadliśmy się w całą 8 przy stoliku ... troche było ciasno , ale może to i nawet dobrze ... wtedy podeszli do nas Liam i Danielle . Poznałiśmy się i od razu było widać , że Danielle to fajna dziewczyna . Potem poprosili chłopców o koncert , więc nas opuścili ... Pogadaliśmy sobie w piątke i było super ... Po 5 minutach na scene wyszli chłopcy i zaczeli śpiewać : " What makes you beautiful " . My z dziewczynami też oczywiście sobie nuciłyśmy ... Potem zaczeli śpiewać " Gotta by you " ... Oczywiscie stałyśmy pod scenom i wpatrywałyśmy się w chłopców ... Nie mogłam uwieżyć , że jestem na ich koncercie a do tego , że bardzo dobrze ich znam ... Chłopcy zaśpiewali prawie wszystkie piosenki ... pod koniec imprezy mieli jeszcze zaśpiewać " Up all night " ... Zaczeła lecieć jakaś wolna piosenka i wtedy Niall powiedział :
- Amy idziemy ?
- Gdzie ?
- Zatańczyć  ... - uśmiechnął się tym swoim uśmiechem przez który nie mogłam mu nigdy odmówić 
- Dobrze Niall 
- Serio chcesz ?
- No a ty nie 
- Chce ale myślałem , że nie bedziesz chciała ...
- Oj tam to idziemy ? 
- No jasne - powiedział z uśmiechem 
Poszliśmy tańczyć na szczeście było ciemno i nikt nie widział , że tańczę ... Przez chwile tańczyliśmy za ręce ale potem się zbliżyliśmy i się przytuliliśmy .... W najlepszym momencie puścili jakąś inną wiec poszliśmy z Niallem porobić jaja ... Biegliśmy przez całą sale śpiewając piosenkę która leciała , robiliśmy obroty itd ... śmiałam się wtedy jak nigdy , Niall też ... Potem zmeczeni poszliśmy po jakieś picie i siadliśmy przy pustym stoliku i rozmawaliśmy . Po chwili podeszli do nas Danielle i Liam . Gadaliśmy sobie w czwórkę a potem Liam stwierdził , że musi zabrać gdzieś Danielle i poszli gdzieś a ja z Niallem zostaliśmy ... 
- To jesteśmy sami - powiedział Niall i położył rękę na mojej 
- No ... - rzekłam i uśmiecham się do niego i położyłam dłoń na jego a on drógą na moją i zaczeliśmy się śmiać , wtedy popatrzał w moje oczy a ja na jego ... popatrzałam się wtedy szybko na podłogę a wtedy on wziął moją twarz i przyciągnął i pocałował mnie a ja czułam się jak w najpiękniejszym śnie ... Niestety trwało to tylko przez jakąś minute ...
- Przepraszam ... - powiedział Niall
- Za co ?
-  Nie powinienem ... 
- Czemu ? masz jakąś dziewczynę ? - spytałam z przerażeniem 
- Nie ... nie spytałem się ciebie czy chcesz 
- Chce ...
- To fajnie ... w takim razie ... 
- Co ? 
- Jeszcze raz ?
- Nie wiem ... 
I wtedy go pocałowałam moj sen niestety się skończył bo wtedy do stolika przyszedł Louis i Jenifer 
- Dobra ... już idziemy ... nie przeszkadzajmy zakochanym ... - powiedział Louis 
- Daj se spokój Louis .... siadajcie - powiedział Niall 
- Spoko ... skoro tak prosisz ...
Chwile pogadaliśmy i przyłączyli się do nas też Harry i Taylor .Potem Niall oznajmił :
- Choć na chwilkę Amy ... Zaraz przyjdziemy 
- Dobra - powiedziałam 
Poszliśmy  na chwile po napoje i zatrzymaliśmy się tam na chwile , żeby pobyć ze sobą razem ... pogadaliśmy , pośmialiśmy się i nagle zaczął się temat o poprzednim zdarzeniu ( pocałunku ) ...
- To miało znaczyć , że mnie lubisz ? - spytał Niall 
- No chyba tak ...
- Lubisz mnie ?
- Tak ... a ty mnie ?
- Tak ... a bardzo mnie lubisz ?
- Tak a ty mnie ?
- Tak ... a kochasz mnie ?
To pytanie mnie zamurowało i nie mogłam wydusić z siebie słowa ... popatrzałam wtedy na Nialla i jego smutne oczka :
- Rozumiem ...- powiedział 
- Nie posłuchaj ... 
popatrzał się na mnie a ja na niego ... chwyciłam jego ręce i powiedziałam : 
- Znam cię kilka dni ...
- Rozumiem ... tak tylko chciałem spytać ...
- Ale ja chyba cie kocham ... 
- Kochasz ??? - powiedział ze zdziwieniem Niall 
- Tak  ... wtedy go póściłam i wpatrzałam się w podłogę  a on powiedział :
- Ja ciebie też ... od chwili kiedy cię poznałem  wiedziałem , że jesteś wyjątkowa ...
Wtedy popatrzałam się na niego i przytuliłam ... a on mnie ...

czwartek, 1 marca 2012

5 .ROZDZIAŁ

Dzisiaj wstałam szybko , zjadłam snniadanie , pogadałam chwile z rodzinka i ruszyłam do szkoly .szlam sobie obok miejsca gdzie zawsze spotykałam Nialla i tak jak wczoraj odprowadził mnie do szkoły przytulił mnie i poszłam do szkoly . Byłto ostatni dzien szkoły , pozegnan , wspomnien i swiadectw . Pozegnałam sie z moją szkołą i klasą a przyjaciólmi tylko do jutra bo jutro wielki dzien . Umówiłam  sie z moją przyjaciółką Jenifer na zakupy o 16 dzisiaj . Po szkole poszlam prosto do domu .W domu jak zawsze nikogo nie było . Wiec jak zawsze w domu cos zjadłam przebrałam sie i poszłam o 16 na zakupy z Jenifer .  Spotkałysmy sie przy galerii i poszlismy na poszukiwanie fajnych ciuszków na impreze . Znalazłam sliczne buty w moim ulubionym sklepie i od razu je kupiłam . Jennifer znalazła piekną sukienke  . Obie byłysmy zadowolone . Postanowiłysmy ze za godzine pójdziemy poszukiwac reszty ciuchów , musiałysmy wszystko dzisiaj kupic bo jutro była juz nasza impreska  na któerj musiałysmy wyglądac super . Poszłysmy na chwile na lody . Siadnełysmy sobie w lodziarni i rozmyslalysmy . Po chwili usłyszałam za mną jakies krzyki :
- Czesc Amy !!!
Odwróciłam sie i zobaczyłam Nialla z Louisem . Podeszli do nas i Niall spytałsie czy mogą sie do nas dosiąsc i oczywiscie sie zgodziłysmy . Przectawiłam chłopcom Jenifer a Niall nam Louisa . Było super . Postanowilismy ze sie na chwilke rozdzielimy bo ja musiałam pójsc po moją upatrzoną sukienke , Niall spytał sie czy moze  pojsc ze mną i zgodziłam sie . Jenifer poszła z Louisem . Wachałam sie pomiedzy czerwoną , czarną i szarą . Niall powiedział :
- Przymiesz wszystkie trzy i wybierzemy ok ?
- Dobra - powiedziałam i poszlam do przymiezalni . Wyszłam w czarnej  sukience i Niall :
- Ta jest najlepsza
- Nawet nie przymiezyłam innych
- No to co i tak ta jest najlepsza ... zaufaj mi - i usmiechnął sie
No i jak miałam wziąsc inną ?  nie dało sie bo jak on sie usmiecha to ja tez ...
Wiec kupiłam czarną i poszlismy do jakiejs restauracji gdzie mielismy sie spotkac z Lousiem i Jenifer . Nie było ich jeszcze wiec zajelismy stolik i zamówilismy sobie jakies koktajle owocowe . Chwile porozmawialismy . Wtedy powiedziałam :
- Wiem ze znamy sie tylko pare dni ale ...
- Ale ... co ? - spytał z usmiechem
- Ale moze przyszedł bys z Louisem jutro ?
- No wiesz nie obraz sie ale ja i tak tam ide ...
- Na prawde ? to super ... czemu mi nie powiedziełes ?
- To miała byc niespodzianka ale.... Bedziemy tam z chłopakami i damy wam darmowy koncert ...
- To super " One Direcion " na zywo ..... ale bedzie fajnie
Wtedy przyszli Jenifer i Louis :
- A co wy tu robicie  mialo byc za godzine ... - powiedzial Louis
- Wiemy ale przyszlismy wczesniej ... - powiedział Niall
Posiedzielismy troche a potem musielismy juz isc Niall oczywiscie powiedział ze mnie odprowadzi a Louis odprowadził Jenifer . Przed moim domem znowu mnie przytulił i powiedział :
- Do zobaczenia jutro - i usmiechnął sie
- Do zobaczenia.... - powiedziałam
Weszłam do domu nikogo nie było . Pewnie poszli do mojej baci . Wiec zjadłam cos i czekałam na rodzinke ...

wtorek, 28 lutego 2012

4.ROZDZIAŁ

Dzisiaj wstałam wczesniej niz zwykle . Zjadłam sniadanie  itd. Poszłam do mojej ukochanej szkoły . W tym miejscu gdzie wczoraj spotkałam Nialla na chwile sie zatrzymałam i pomyślałam " To był sen ..." . Wtedy spuściłam głowe na dół i powoli zaczełam isc do szkoły nagle sms :
- Widze cie  ! :) - Od Nialla .
Zaczełam sie jak głupia patrzec do okoła mnie . Ale nikogo nie zobaczyłam wiec odpisałam :
- A ja cie niestety nie ... :(
Nagle za mną ktoś mnie szturchnął i powiedział :
- A teraz widzisz ?
Odwróciłam się i zobaczyłam Nialla , usmiechnełam sie do niego i powiedziałam :
- Widze ...
- To dobrze - Odpowiedział z usmiechem  a ja tylko sie usmiechnełam i popatrzałam w jego niebieskie oczy  a on powiedzał :
- Idziesz do szkoły ?
- No ... to mój ostatni tydzien chodzenia do szkoły ...
- Moze cie odprowadzić ?
- Jeśli chcesz to chocmy .. - i usmiechnełam sie
Szlismy tak razem do szkoły a przed szkołą powiedzaił :
- To ja już lece .... Do zobaczenia - i usmiechnął sie
- Pa - i usmiechnełam sie  do niego a on na to :
- Mozesz pisac na lekcjach ?
- Nie moge , ale wiesz postaram sie 
- Dobra to zaraz napisze  pa pa
- Pa
Ten dzien zapowiadał sie wspaniale . Pisalismy z Niallem przez cały czas w szkole az w koncu napisał :
- Moze przyjsc po ciebie do szkoły ?
- A masz czas - Odpisałam
- Dla ciebie zawsze :)
W szkole były same nudy tylko tyle było fajnie ze pisałam z nim i ze mialismy lekcje wychowawczą całą wolną i moglismy ustalac plany na impreze . Po lekcjach jak obiecał Niall miał byc przed szkołą i na mnie czekac . Gdy wyszłam ze szkoły Nialla nie było . Od razu smiech zbladł a moje oczy wpatrywały sie w ziemie . Poszłam do domu jednak ktos zaczął za mną wołac :
- Amy zaczekaj !
Odwróciłam sie i zobaczyłam biegnącego Nialla . Od razu sie usmiechnełam i zatrzymałam . Po chwili Niall juz dobiegł mnie i powiedział :
- Nie bądz zła ale Louis mnie , zebym mu kupił marchewki ...
- Ha ha ha . Spoko przeciez nic sie nie stało ...
- To dobrze przepraszam ...
Poszlismy razem z Niallem do mojego domu zuciłam tylko plecak i poszliśmy do parku . Tam chwile posiedzielismy , posmialismy sie  i wrócilismy gdy juz miałam wchodzi do domu Miall przytulił mnie i powiedział :
- Do zobaczenia jutro - i usmiechnął sie ... i ja tez

poniedziałek, 27 lutego 2012

3. ROZDZIAŁ

Wstałam dzisiaj i popatrzyłam sie na komórke i była już 8: 40 . Od razu wstałam z łóżka i pobiegłam do toalety i przebrałam się . Zeszłam na dółi zjadłam szybko płatki . Do szkoły biegłam i wpadłam na jakiegoś kolesia . Wylałam na niego jego kawe . Ja byłam cała przestraszona powiedziałam tylko:
- Przepraszam bardzo - i spojrzałam na tego kolesia a on mi kogoś strasznie przypominal ale nie mogłam sobie przypomniec kogo .
- Nic sie nie stało i tak juz jej nie piłem - powiedział i uśmiechnął sie do mnie a ja do niego i powiedziałam :
- Musze już leciec do szkoły i jeszcze raz przepraszam
- Poczekaj ... Jak sie nazywasz ? - powiedział z usmiechem a ja prawie juz idąc odpowiedziałam :
- Amy a ty ?
- Niall ... to do zobaczenia moze jeszcze kiedys ...- powiedział a ja tylko sie usmiechnełam i pobiegłam do szkoły szybko sie przebrałam w szatni i pobiegłam do klasy .Pani na szczescie nie bylo wiec rozpakowałam sie i zaczełam gadac z dziewczynami jak zawsze o naszym ulubionym zespole . Minął mi znakomicie dzien . Gdy przyszłam do domu czekli juz na mnie z obiadem mama , tata i siostra . Zjadłam i poszłam do swojego pokoju na laptopa i oczywiscie jak zawsze weszłam na twittera a tam wiadomość :
- Hej plama sie zmyła a kawe wyrzuciłem :) Moze sie spotkamy jeszcze raz ? - Popatrzyłam od kogo ta wiadomość i była od Nialla Horana . Ja poprostu nie mogłam uwiezyc ze gadałam z nim za żywo i jeszcze poplamiłam mu bluzke . Tak sie spieszyłam do szkoły ze nie zauwazyłam ze to on . Oczywiście mu odpisałam :
- To sie bardzo ciesze . Mozemy jesli chcesz :)
- Dobra kupie kawe i jutro bede tam o tej samej poze co wczesniej ok ? - Odpisał
- Dobrze tylko tym razem nie bede biegła :)
-  Mozesz biec a ja cie złapie ... hehehe
Pisalismy tak jeszcze az do 22 i potem musiałam zejsc z internetu... ale pod sam koniec podał mi swój numer a ja mu . Potem gdy połozyłam sie do łóżka o 23 napisał do mnie :
- Spisz Amy ?
- Nie a ty ?
Pisalismy tak jakoś do 2 w nocy a potem poszliśmy spac . To był najlepszy dzien mojego zycia ...