wtorek, 28 lutego 2012

4.ROZDZIAŁ

Dzisiaj wstałam wczesniej niz zwykle . Zjadłam sniadanie  itd. Poszłam do mojej ukochanej szkoły . W tym miejscu gdzie wczoraj spotkałam Nialla na chwile sie zatrzymałam i pomyślałam " To był sen ..." . Wtedy spuściłam głowe na dół i powoli zaczełam isc do szkoły nagle sms :
- Widze cie  ! :) - Od Nialla .
Zaczełam sie jak głupia patrzec do okoła mnie . Ale nikogo nie zobaczyłam wiec odpisałam :
- A ja cie niestety nie ... :(
Nagle za mną ktoś mnie szturchnął i powiedział :
- A teraz widzisz ?
Odwróciłam się i zobaczyłam Nialla , usmiechnełam sie do niego i powiedziałam :
- Widze ...
- To dobrze - Odpowiedział z usmiechem  a ja tylko sie usmiechnełam i popatrzałam w jego niebieskie oczy  a on powiedzał :
- Idziesz do szkoły ?
- No ... to mój ostatni tydzien chodzenia do szkoły ...
- Moze cie odprowadzić ?
- Jeśli chcesz to chocmy .. - i usmiechnełam sie
Szlismy tak razem do szkoły a przed szkołą powiedzaił :
- To ja już lece .... Do zobaczenia - i usmiechnął sie
- Pa - i usmiechnełam sie  do niego a on na to :
- Mozesz pisac na lekcjach ?
- Nie moge , ale wiesz postaram sie 
- Dobra to zaraz napisze  pa pa
- Pa
Ten dzien zapowiadał sie wspaniale . Pisalismy z Niallem przez cały czas w szkole az w koncu napisał :
- Moze przyjsc po ciebie do szkoły ?
- A masz czas - Odpisałam
- Dla ciebie zawsze :)
W szkole były same nudy tylko tyle było fajnie ze pisałam z nim i ze mialismy lekcje wychowawczą całą wolną i moglismy ustalac plany na impreze . Po lekcjach jak obiecał Niall miał byc przed szkołą i na mnie czekac . Gdy wyszłam ze szkoły Nialla nie było . Od razu smiech zbladł a moje oczy wpatrywały sie w ziemie . Poszłam do domu jednak ktos zaczął za mną wołac :
- Amy zaczekaj !
Odwróciłam sie i zobaczyłam biegnącego Nialla . Od razu sie usmiechnełam i zatrzymałam . Po chwili Niall juz dobiegł mnie i powiedział :
- Nie bądz zła ale Louis mnie , zebym mu kupił marchewki ...
- Ha ha ha . Spoko przeciez nic sie nie stało ...
- To dobrze przepraszam ...
Poszlismy razem z Niallem do mojego domu zuciłam tylko plecak i poszliśmy do parku . Tam chwile posiedzielismy , posmialismy sie  i wrócilismy gdy juz miałam wchodzi do domu Miall przytulił mnie i powiedział :
- Do zobaczenia jutro - i usmiechnął sie ... i ja tez

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz